Placki są bardzo delikatne, środek soczysty i mięciutki, wierzch chrupiący, kolor piękny jesienny, jak jeszcze mogę je zareklamować ? :)
Znikały prawie prosto z patelni i takie są najlepsze, odrobina gęstego jogurtu idealnie pełni rolę "przełamywacza smaku", jednym słowem bardzo polecam. Piekłam je już wiele razy, ale jakoś nie było okazji zamieścić na blogu. Dynię przerabiałam już na 100 sposobów, jednak nigdy nam się nie nudzi i domownicy wszystko co dyniowe chętnie zjadają. Nie muszę wspominać o cudownych właściwściach tego warzywa, moja babcia zawsze mi gotowała mleczną zupę dyniową jesienią abym na zimę nabrała odporności :) Dla zainteresowanych przepis tutaj.
Polecam zakładkę "dynia" na pewno znajdziecie tam przepis, który Was zainteresuje lub zainspiruje.
A teraz placki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
22 października 2015
03 czerwca 2015
Marynata jogurtowo-paprykowa do kurczaka
Nie od dziś wiadomo, że marynowanie mięsa w jogurcie powoduje jego niesamowitą kruchość i delikatność po upieczeniu. I tu jogurt jako baza marynaty doskonale się sprawdził.
Jest to marynata na tyle konkretna, że smakuje dorosłym, ale nie jest ostra i idelanie nadaje się dla dzieci ( oczywiście nie uczulonych na żaden składnik lub przyrawę), moje dziecię zjadło z chęcią i smakowało.
Papryka daje piękny kolor i smak, czuć lekką słodycz, ale też czosnek i cynamon oraz leciutko curry.
Polecam mięso zamarynować na dłużej, najlepiej całą noc, wtedy wychodzi idealne i dobrze przechodzi aromatem przypraw.
Jest to marynata na tyle konkretna, że smakuje dorosłym, ale nie jest ostra i idelanie nadaje się dla dzieci ( oczywiście nie uczulonych na żaden składnik lub przyrawę), moje dziecię zjadło z chęcią i smakowało.
Papryka daje piękny kolor i smak, czuć lekką słodycz, ale też czosnek i cynamon oraz leciutko curry.
Polecam mięso zamarynować na dłużej, najlepiej całą noc, wtedy wychodzi idealne i dobrze przechodzi aromatem przypraw.
22 października 2013
Mini-placuszki dyniowe pikantne (bezglutenowe)
Propozycja na prostą przekąskę lub danie imprezowe.
Pomyślałam, że są takiej wielkości na jeden kęs i byłyby dobrym pomysłem na przyjęcie.
Można oczywiście usmażyć placuszki klasycznej wielkości jeśli takie wolicie.
Placuszki wychodzą puszyste i mięsiste, konkretne w smaku.
Mają w sobie orzechową nutę, mąka z cieciorki daje specyficzny smak który właśnie nadaję tę nutę, no i curry.
Można dodać też chili do ciasta, ja ze względu na córeczkę nie dodałam, a smakowały jej bardzo, w sam raz do małej rączki:)
Kasza jaglana jako baza do placków i naleśników jest u nas już klasykiem.
Polecam też naleśniki jaglane , kotleciki jaglane i kluseczki jaglane dyniowe.
15 października 2013
Kibiny na ostro
Kibiny to nic innego jak litewskie pierożki z kruchego ciasta, z mięsnym nadzieniem, podawane do barszczu, ale u nas były same, z lekko zaostrzonym nadzieniem:)
19 września 2013
Tymiankowe curry z kurczakiem i kabaczkiem
Kremowe, bardzo aromatyczne ale delikatne, z nutką kokosową i cytrynową.
To wersja curry, która nie jest bardzo pikantna, można dodać więcej chili jeśli ma być na ostro.
Warzywa duszone w przyprawach i mleczku kokosowym zyskują jedwabistą konsystencję. Użyłam gotowej przyprawy jednak jej skład mnie zachwycił - dała cały aromat daniu, od siebie dodałam w zasadzie tymianek, czosnek, trochę cytryny i to wystarczyło.
Jeśli nie macie przyprawy trzeba postarać się o jej składniki (podaje je w nawiasie poniżej).
Gorąco polecam to danie na jesienne dni. Rozgrzewa i daje słonecznej energii! :)
18 lipca 2013
Marynowana cukinia w zalewie curry
W smaku delikatna, nie za ostra, lekko słodka, idealna.
Pasuje do wielu dań, ja lubię też podgryzać do kanapki :)
Najbardziej smakuje wtedy kiedy już cukinii nie ma,
zawsze mam schowany awaryjny słoiczek ;)
26 lutego 2013
Placuszki marchewkowe z curry
Veggie, tak mi narobiłaś smaku na te placuszki, taki ładny mają kolorek,
że musiałam je zrobić:)
Dziękuję za inspirację.
Bardzo Wam polecam te placki.
Nam smakowały i wiosnę na talerzach poczuliśmy:)
Szybkie w wykonaniu.
22 grudnia 2012
Śledź curry z jabłkiem i orzechami
U mnie gorączka przygotowań Świątecznych, największy ruch w kuchni oczywiście.
Dobrze że spędzamy Wigilię u mamy, jest podział pracy i
nie muszę wszystkiego robić sama.
To byłoby szaleństwo. U nas obowiązuje zasada 12 dań:)
Postanowiłam zamieścić jedną moich ulubionych wersji śledzia.
Delikatnie kwaskowy, konkretu nadaje mu sos curry.
Dodatek orzechów miło urozmaica całość.
Polecam, robię go od lat, sprawdzony przepis i smakuje wszystkim.
przepis własny
6 płatów śledzia (u mnie Matjas)
10 cm kawałek pora
garść orzechów włoskich posiekanych z grubsza
1 jabłko kwaskowe
5 łyżek majonezu + 3 jogurtu gęstego
łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka curry łagodnego
łyżka drobno posiekanego koperku
odrobinę skórki startej z cytryny
pieprz
Śledzie, jeśli to konieczne moczymy w wodzie przez 30 minut.
Potem osuszyć, pokroić w paseczki.
Przygotowujemy sos. Łączymy majonez, jogurt, sos sojowy, przyprawy i koperek.
Ja już nie dodaję soli, ale jak komuś mało może dosolić.
Wrzucamy do sosu obrane i pokrojone w drobną kostkę jabłko, posiekane orzechy.
Por kroimy i dodajemy do sosu. Ja wcześniej parzę por na sitku wrzątkiem, dzięki czemu nie dominuje on w daniu.
Łączymy kawałeczki śledzia z sosem i gotowe. Odstawiamy aby smaki się "przegryzły".
Smacznego i miłych przygotowań Świątecznych!
05 listopada 2012
Curry pieczone ziemniaczane z kalafiorem
Niby zwykła zapiekanka, ale z nutą curry nabiera egzotycznego wymiaru.
Chrupiąca rzodkiewka i pestki dyni nadają przyjemnych akcentów.
Może to być dodatek np. do mięsa albo samodzielne danie.
Przepis własny
Forma 20x20 cm
4 duże ziemniaki
mały kalafior
ok. 300 ml mleka + do rozprowadzenia mąki
łyżeczka masła
1 czubata łyżka mąki
duży ząbek czosnku
1 łyżeczka curry
1/4 łyżeczki garam masala
sól, pieprz
4 rzodkiewki
garść pestek dyni
tarty ser żółty na wierzch
Ziemniaki obieramy, kroimy w plasterki ok 3 mm grubości i dodajemy do gotującego mleka z dodatkiem soli, przypraw i czosnku.
Ilość mleka taka aby zakryła lekko ziemniaki.
Gotujemy je ok 5-8 minut, tak by nie były chrupkie ale i nie miękkie.
Wyjmujemy cedzakiem ziemniaki z mleka do posmarowanej masłem formy.
Mleko potrzebne będzie na sos.
W tym czasie gotujemy w osolonej wodzie kalafiora podzielonego na różyczki
Wrzucamy do wrzątku i gotujemy chwilkę max. 3-5 minut.
Czy wiecie że kalafior gotowany w mleku nie wydziela tego charakterystycznego zapachu? Dodajcie 2-3 łyżki mleka do wody - jest różnica.
Odcedzamy kalafior, przekładamy na ziemniaki.
Pozostałe gorące mleko zagęszczamy mąką (rozprowadzamy ją w odrobinie mleka, lub więcej tak aby płynu w rondlu było w sumie 300-350 ml) mieszamy trzepaczką i gotujemy na małym ogniu aż lekko zgęstnieje. Dodajemy drobno starty ser i wylewamy na warzywa w formie.
Posypujemy pokrojoną rzodkiewką, pestkami dyni i serem i pieczemy ok 30-40 min w 190 stopniach do lekkiego zrumienienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)