Trochę inny przepis na brownie, nie ma w nim pół kg cukru - zamiast tego puszka mleka skondensowanego, no i jest na kruchym spodzie (żadnego wałkowania!). Jak zajrzałam do przepisu to najbardziej przeraziły mnie dwie rzeczy :
1." 2 tabliczki startej czekolady" no po 2 okienkach zrezygnowałam 😀
2. Upiec. Ostudzić...i pokroić. No kto to ma siłę czekać aż brownie ostygnie????
Reszta jest super prosta, a efekt końcowy zniewalający. Koniecznie zróbcie.