Karkówka przybyła do nas od teściowej, mięso pierwszej kalasy, piękny kolor, ekologiczne bo z własnej hodowli, pomyślałam że muszę je godnie potraktować.
Miałam ochotę na wolno pieczone mięso, a jabłka doskonale się tu wpasowały. Marynata wydaje się dość orientalna, ale nie obawiajcie się, nie zdominuje ona głównych smaków i sprawdza się w 100 %.
Tak przygotowane mięso jest soczyste i aromatyczne. Z upieczonej cebuli i jabłek miksujemy sos, pasuje doskonale do kopytek, ale można zjeść też z ziemniakami, jeśli tak wolicie.