Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Spacerek

Śnieg, zero stopni, brak wiatru.... idealna pogoda na spacer- choć Bruno uważa, że każda  pogoda jest dobra na spacer.
Zdjęcia niestety nie najlepsze, nie było słonka, a poza tym strzelałam na oślep ( piechy są tak szybkie, że nie było mowy o zdjęciach zamierzonych), co wyszło możliwe to pokazuję.









A kot..... wyjątkowo sobie ceni domowe zacisze

Żeby wynagrodzić Wam ilość zdjęć podrzucam przepis na smaczne ciasto... o takie


Przepis znajdziecie TUTAJ

niedziela, 5 grudnia 2010

Sanna i stołówka dla bogatek

Dziś znowu zaprezentuję zimowe zdjęcia, tym razem świeżutkie, zrobione w samo południe.
W Małopolsce szadź siadła na drzewa więc wszystkie choinki u moich rodziców wyglądają bajkowo:






Kolejne zdjęcia to podpatrzone sikorki bogatki żerujące sobie na warkoczach kukurydzy, zdjęcia nie są dobrej jakości, ponieważ bogatki są bardzo ruchliwe i bardzo płochliwe, musiałam stać dosyć daleko i pstrykać w przybliżeniu, a nie mam profesjonalnego sprzętu:




poniedziałek, 29 listopada 2010

Czapka i kilka zdań o zimie....

Tak jak zapowiadałam z resztek merino tweed, które zostały mi po sukience, zrobiłam czapkę. Powstała w sobotę, no gdyby tak policzyć dokładnie, to w pół soboty, i gdyby dalej zagłębić się w liczeniu to jest szóstą czapką w mojej szafie. Liczę te, które są aktualnie w użyciu, a nie wszystkie które zrobiłam, bo tych byłoby znacznie więcej. No cóż z powyższego opisu widać, że na punkcie czapek mam lekkiego bzika, jak mnie kiedyś bzik najdzie, to je sfotografuję i wszystkie ujrzą światło internetu ;)
Puki co krótka prezentacja- niestety nie na głowie bo nie miał kto mi zdjęcia zrobić.





A teraz szybciutko przechodzę do tematu zimy- żadna nowość przychodzi co roku i jak co roku, tak i dziś była tematem otwierającym wszystkie serwisy informacyjne. Jest uciążliwa, przyznaję, szczególnie na drogach, ale dziś uśmiechałam się cały dzień do białego puchu nucąc sobie w myślach "Na całej połaci śnieg". Jak zima to i zimowe zdjęcia, są z zeszłego roku i wcześniejsze- zima w mieście  nie jest urocza, co innego u moich rodziców - a' propos- mama przez telefon mówiła mi, że napadło i nawiało im na podwórko 0,5 m śniegu......
Ostatnie dwa zdjęcia są starsze- nie pamiętam kiedy zostały zrobione- na pewno za moich studenckich czasów, pewnie wyjeżdżałam na busa do Lublina- zamieściłam je, ponieważ Bryś miał wtedy cudowną szadź na sierści- mam nadzieję że to choć troszkę widać.....
Miłej zimy życzę, bez wywrotek, złamań, kolizji drogowych i spóźnionych autobusów- wiem, że taka byłaby bajkowa ;)