Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wyniki candy

Oj były emocje, ale nie pogubiłam się, skrzętnie zanotowałam kto, co chciał i już wszystko będzie wiadomo... 
Na początku serdecznie dziękuję wszystkim chętnym, jest mi niezmiernie miło, że serwety się podobały i trochę żal, że miałam  tylko 3 do rozdania ...

I jeszcze tylko słóweczko o samych nagrodach, kilka osób uznało, że tylko staro-złote serwetki są zrobione na drutach... Otóż, jak niektórzy wiedzą doskonale, ja się z szydełkiem bardzo nie lubię, używam tylko do wykończenia robótek na drutach, lub do rzeczy, które są zrobione wyłącznie półsłupkami, koronki szydełkowe wychodzą mi koszmarnie nierówno, dlatego nie robię (za to moja mama jest ich mistrzynią i wielbicielką, stąd czasami można je tu zobaczyć). Duże serwety są wykonane jak najbardziej na drutach, a złudzenie może dawać ilość podwójnych narzutów, na których opierają się te wzory... szydełka używałam tylko do zakończenia wszystkich z pokazanych serwet (no i chowania nitek).

A teraz do rzeczy, bo przynudziłam ;)

1. Nagroda główna  powędruje do: e-wełenki

2. Pierwszą nagrodę pocieszenia otrzymuje: Craft done myself

3. Drugą nagrodę pocieszenia przygarnie: kachazet


Wszystkim zwyciężczyniom gratuluję i poproszę o przesłanie adresu do przesyłki, mój mail to: chmurka.mail@gmail.com, z reszta podałam go w komentarzach...

A  żeby tak całkiem bezobrazkowo nie było, to na koniec jedna uśmiechnięta morda....


Od razu uspokajam, Bruno nie robił za sierotkę, on to by pożarł wszystkie zgłoszenia w sekundzie i tyle by z candy było ;)

środa, 19 marca 2014

Chmurka częstuje...

Alleluja!!! nareszcie mi się udało!!!
Wszystko gotowe, pokończone, wyprasowane i mogę ogłaszać cukieraski ;)
Wybierałam się jak sójka za morze, ale na szczęście się udało....


Nieudolny baner ( picasa nie posiada litery "ł" musiałam domalowywać laseczkę, w innych programach dodanie tekstu do zdjęcia jest ponad moje możliwości) tak na zachętę ;)

Zasady:  jak to zwykle u mnie...
  • trzeba się zgłosić w komentarzu pod tym postem i cierpliwie czekać
  • osoby chętne na nagrodę, nieposiadające własnego bloga, lub jeśli nie będzie można dojść do bloga poprzez kliknięcie na profil, poproszę o zostawienie adresu mailowego, chodzi o to abym mogła zwycięzców powiadomić w komentarzu lub wiadomości....
  • zgłaszać się można do  06.04.2014 (niedziela), ogłoszenie wyników, jak najszybciej po tej dacie, nie obiecuję, że w dniu następnym, ale będę się starała ;)
  • oczywiście każdy chętny może zgłosić się tylko raz ;)
To w zasadzie wszystko, nie wymagam linkowania wiadomości o konkursie, bycia obserwatorem itp. wystarczy się zgłosić...

No to teraz nagrody.... są nimi serwety wydziergane na drutach (chyba nie muszę dodawać, że przeze mnie).... wszystkie wzory pochodzą z gazetki wydanej w 1992 roku, którą dostałam od Cudownej Kobiety i dziewiarki poznanej  kiedyś w Zakopanem <3

I. Nagroda główna:


Jasno liliowa, można powiedzieć wrzosowa, średnica ok. 95cm... dokładniej można ją obejrzeć TUTAJ
Nazwa wzoru to brzozowe kotki- powiedzcie, widzicie kwiatostany brzozy, prawda? ;)

II. Pierwsza nagroda pocieszenia:


Biała, mocno ażurowa, średnica ok 70cm, po więcej zdjęć zapraszam TUTAJ

III. Druga nagroda pocieszenia:


Komplet trzech małych serwetek (ok 25cm każda), w kolorze  starego złota, tak jak poprzednio, więcej zdjęć na RAVELY

WAŻNE! proszę przeczytać przed zgłoszeniem udziału!!!!

Żeby każdy chętny miał jak największe szanse na wygraną, uknułam sobie następujący schemat... po wyłonieniu zwycięzcy nagrody głównej, pozostali biorą udział w rozgrywce o 1 nagrodę pocieszenia i analogicznie, Ci którzy są bez nagród są brani pod uwagę przy 2 nagrodzie pocieszenia...
Jeśli jednak ktoś reflektowałby tylko na jedną jedyną nagrodę, bo rozmiar, kolor, lub po prostu podoba mu się tylko i wyłącznie, jedna z nagród (przykładowo 2 nagroda pocieszenia, lub np. tylko i wyłącznie nagroda główna) może się zapisać na tę jedną jedyną nagrodę, wtedy nie będzie brany pod uwagę przy innych... mam nadzieję, że z tym galimatiasem  dam sobie radę ;) Osoby którym jest wszystko jedno (lub nie wszystko jedno, ale ucieszą w ogóle nagrody, a wzór serwety ma znaczenie drugorzędne) wystarczy, że się zgłoszą, nie ma przymusu wybierania którejś z nagród...

I jeszcze pragnę się wytłumaczyć z pewnego defektu. Jeśli ktoś oglądając zdjęcia dojrzał (a wcale to trudne nie jest) białe plamy na stole, niech sobie nie myśli, że taki ze mnie niechluj co to stołu do zdjęć, czy też przy rutynowym sprzątaniu, nie myje. To efekt zepsucia przeze mnie lakieru na stole, podczas prasowania serwet (tych dużych). I choć nie było to moje pierwsze takie prasowanie (jak prasuję duże serwety, lubię mieć dużą powierzchnię, żeby je ładnie ukształtować- deska nie zdaje wtedy egzaminu) i położyłam sporo materiałów izolacyjnych, bezpośrednio na blat, położyłam polarowy koc i to on prawdopodobnie stał się winowajcą, nie zatrzymując wilgoci w sobie, tylko trzymając ją bezpośrednio nad drewnem....
Nic się jednak strasznego nie stało, lakier zamierzam zetrzeć papierem ściernym, i blat polakieruję od nowa, jak tylko zrobi się ciepło na tyle, żeby można było długo wietrzyć mieszkanie... stół miał i tak uszkodzenie, przydarzył mu się nieszczęśliwy wypadek, zaraz po zakupie, więc się doczeka renowacji... ;)

A.... i byłabym zapomniała...


 Maksiu się upomina, o słówko na temat jego udziału w powstawaniu nagród ;) jako komunikat dla alergików dodam, że  serwety są oczywiście uprane ;)

czwartek, 31 maja 2012

Witały majową jutrenkę, a teraz mogą zaśpiewać Koko koko ....

Uwaga Będę się chwalić swoim szczęściem....
Wygrałam candy u Laobeth a nagrodą są prześliczne kolczyki w barwach narodowych i nie tylko, jak się okazało!!!
Ponieważ frywolitek w życiu nie pojmę, cieszyłam się jak dziecko, gdy się dowiedziałam o wygranej. Wczoraj po pracy znalazłam w skrzynce awizo, od razu popędziłam na pocztę, a pani zdumiona mówi- ale proszę przyjść jutro, tak też uczyniłam i już mam, się zachwycam i napawam.


Kolczyki były wykonane z okazji święta trzeciego maja i dlatego te śliczne motylki mają narodowe barwy, ale równie dobrze mogą być gadżetem stroju kibicki. Piłką nożną co prawda się nie interesuję, ale w czasie olimpiady na przykład to już będę nosić dumnie :D


Jak się okazało nagroda obejmowała jeszcze jedną frywolitkową rzecz, z podanych możliwości wybrałam skwapliwie zakładkę do książek - prawda że śliczna ?...
No a do tego w paczuszce znalazłam smakołyki, czyli to co łasuchy lubią najbardziej :)



Moniko, przeogromnie Ci dziękuję, moja radość nie ma końca !!!

A teraz trochę zmienię temat,
Osoby przesądne uprasza się o wyłączenie odbiorników, bo oto nadchodzi wcielenie pecha w najczarniejszym grubym cielsku.
Jego Opasłość Czarny Kocur:

Przeznaczeniem Kocura ma być artstacja, ciekawam czy kto zechce igrać z pechem ;)

wtorek, 20 marca 2012

Cymes... i inne takie

Najpierw o Cymesie:
Wygrałam candy u E-wełenki !!!!!!! Cieszyłam się ogromnie już wtedy kiedy się dowiedziałam, ale dziś paczuszka dotarła i teraz siedzę, miziam i zachwycam się :))


Przecudnej urody czesanka i chustki jedwabne a całość przyprawiona "dopasowaną kolorystycznie" czekoladą, dla takiego Łasucha jak ja, to na prawdę szczyt szczęścia :))


Czesanka jest wspaniała- alpaka z jedwabiem, nie mogę się napatrzeć i namiziać!!! Zdjęcia absolutnie nie oddają jej urody, choć i na nich widać jak pięknie te włókna się błyszczą. Bardzo żałuje, że nie zdążyłam zrobić zdjęć w świetle dziennym - lepsze zdjęcia w poście ogłaszającym Candy

I na koniec zbliżenie na jedwab- bardzo się cieszę, bo to dla mnie nie lada nowość- muszę teraz trochę o nim poczytać i mam szansę na ukręcenie luksusu :))
 
Karinko  bardzo bardzo Ci dziękuję !!!!


A teraz inne takie:
Zrobiłam "moim dzieciakom" po słoniku :

Słonie kojarzą mi się z postury ze świniami :)) Ten kolorowy to nie inwencja, a przymus, skończyła mi się bordowa włóczka :) no ale chyba  wyszło  przyzwoicie :)
Wzór to Flower power elephant by Ala Ela - dostępny tutaj 

A poza tym to przędę:

Zdjęcie z wczoraj :) dzisiaj już to co na szpulce wyprane :))

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Losowanie

Dziś szybciutko
Bardzo się cieszę, że znalazło się tylu chętnych  do przygarnięcia bombeczki :))
Losowanie odbyło się uczciwie a dziś ślepy los trafił na


Małgoś 13


Ale to nie koniec
Dziś postanowiłam, że w świat pojedzie jeszcze jedna bombeczka 
I osobą wylosowaną jest

By_giraffe

Gratuluję i proszę o podanie adresu :))
Bombki postaram się wysłać jak najszybciej :))

Uciekam czynić próby przed świątecznymi wypiekami :))

wtorek, 6 grudnia 2011

Komu bombkę???

Czy Św. Mikołaj  u Was był?? Jeśli nie, to ja się dziś bawię w Mikołaja :))


Jedna z moich bombek powędruje w ręce kogoś szczęśliwie wylosowanego. Zasady proste i chyba znane, ale przypomnę:
  • Trzeba zgłosić chęć wzięcia udziału w zabawie w komentarzu pod tym postem
  • Osoby nie posiadające blogów proszę o pozostawienie pod komentarzem adresu e-mail
To w zasadzie wszystko, jeśli obwieścicie zabawę u siebie będzie mi miło, ale absolutnie nie jest to warunek konieczny.
Chętni mogą się zgłaszać do 18 grudnia w okolicach 19 postaram się zorganizować losowanie a następnie szybciutko wysłać paczuszkę :))
Wesołych Mikołajek :))

środa, 23 listopada 2011

Rękawiczki.... i to jakie!!!!

Bez zbędnego gadania.
E- wełenka rozdaje rękawiczki, ale jakie cudne Ach!!! Nie mogłam się nie zapisać :)


Szczegóły tutaj :) ale Wy się zapisujcie na getry bo ja na prawdę CHCĘ mieć te rękawiczki ;))
Uciekam i życzę dobrej nocki :)

wtorek, 11 października 2011

Ja to mam szczęście

Nigdy nie twierdziłam, że mam w życiu pecha, ale dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mam szczęście. No bo zostać wylosowanym spośród 300 chętnych to JEST COŚ :))
Dziś dostałam prezent od ITY
Klosz jest prześliczny, a czuję się tym bardziej zaszczycona, bo jestem ogromną fanką dzieł Ity- to jest kobieta co potrafi z niczego zrobić znacznie więcej niż 3 rzeczy ;)
Ito dziękuję Ci serdecznie, jestem przeszczęśliwa!!!!

Zdjęcie skromiutkie, nie udało mi się zaprezentować urody klosza, znacznie lepsze znajdziecie TU


Tak sobie myślę, ze skoro tak dobrze mi idzie, to pokuszę się jeszcze o nagrodę od YARNANDART 




oraz u MYSZOPTICY   - nie mogę skopiować obrazka, ale uwierzcie mi warto :)


Ależ ja się zachłanna zrobiłam ....

poniedziałek, 19 września 2011

Wyniki candy

Dziś w telegraficznym skrócie.
Bardzo się cieszę, że znaleźli się chętni na moje biscornu- dziękuję wszystkim za udział .
Losowanie odbyło się przed chwilą, dołożyłam wszelkich starań aby wszystko było uczciwie. Nie ma zdjęć, ponieważ dziś żyję w skrajnym niedoczasie, wpadłam tutaj, powiedzieć kto został wylosowany i uciekam odgruzować mieszkanie :))
Ale do rzeczy- w dzisiejszym losowaniu zwyciężyła:


Gratuluję i proszę o podanie adresu na mail'a chmurka.mail@gmail.com

Jeszcze jeden komunikat: zdjęcia na temat bombek- szumie nazwane mini-kursem, zostaną umieszczone w następnym poście, z tym, że nie wiem kiedy to nastąpi..... proszę o cierpliwość.
Pozdrawiam wszystkich 
pa

niedziela, 4 września 2011

Drobiażdżek dla Was!!

Witam wrześniowo, jak na razie "Złota Polska" nie zawodzi, fajnie jest, buzia się sama uśmiecha.
Przeglądając Wasze blogi widzę wiele wspaniałych candy do zgarnięcia,a ja... no cóż wyjątkowo zachłanna się zrobiłam, bo jeszcze nigdy, nic u siebie nie zorganizowałam. A tu, rocznica bloga minęła w sierpniu, setny post też już za mną, a jak popatrzyłam w statystyki, okazało się, że aż 50 osób  zagląda do mnie regularnie. Kochani, bardzo mnie to cieszy. Zaczynając, nie spodziewałam się zupełnie, że to co mam do pokazania i powiedzienia aż tak się spodoba. Dziękuję ślicznie za wszystkie przemiłe komentarze i odwiedziny :) a także cenne porady i pomoc w każdej sytuacji :) Wielkie dzięki!!!
A dziś mam dla Was maciupki drobiażdżek, oto on:

z przodu,
z tyłu
i z boku.

Jeśli Ktoś chce przygarnąć, proszę o pozostawienie komentarza pod tym postem- to jedyny konieczny warunek. Osoby nie posiadające bloga proszę o podanie adresu mailowego w komentarzu :)
Można się zapisywać przez dwa tygodnie - do 18.09.2011- losowanie w okolicach 19.09.2011 :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, miłej jesieni :))

wtorek, 30 sierpnia 2011

Prace wykończeniowe

Pewnie już zapomnieliście że miałam na drutach cieniutką karminową alpakę. Ja prawie też....
A tu proszę, zmobilizowałam się i jest, no prawie- trzeba pochować nitki i doszyć guziki, ale już cały asortyment niezbędny do tego celu został zakupiony. Puki co wdzianko prezentuje się tak:
Kolor znowu przekłamany, nie wyrobiłam się zrobić zdjęć przed zmierzchem,tak naprawdę najładniejszy kolor tej włóczki wyszedł na zdjęciach zamieszczonych w tym poście.
Za guziki pewnie zabiorę się jutro, zamierzam skorzystać z genialnego jak mi się wydaje pomysłu CU@5 i wzmocnić listwę z guzikami tasiemką, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jestem umiarkowanie zadowolona, umiarkowanie to nie znaczy jednak słabo czy źle, po chwilowym załamaniu związanym z tym projektem to wręcz rewelacja. Robiąc rękawy, myślałam że nic z tego nie wyjdzie, jednak jest. Ma dwie wady- za ciasno nabrane oczka na rękawy (myślę, że się rozciągną) i nie wiem jakim cudem przody węższe od pleców, ale raczej będę chodzić. Mam nadzieję że jeszcze z raz założę w tym sezonie.
Zmieniam temat bo przynudzam:

BABECZKI MIGDAŁOWO-CZEKOLADOWE

dziś piekłam, wyszły pycha, przepis znalazłam na opakowaniu gorzkiej czekolady Goplana.

 
Gdyby ktoś był chętny podaję :)
Na ok. 12 sztuk
  • 1 gorzka czekolada
  • 2 szklanki (szkl.) mąki
  • 3/4 szkl. cukru (ja dodałam jeszcze cukier wanilinowy, tak by razem było 3/4)
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (nie lubię proszku do pieczenia i z zasady w każdym przepisie obcinam jego ilość o połowę - mam to po mamie :) tym razem nie zaszkodziło)
  • 1/2 kostki masła
  • 1 szkl. mleka
  • wanilia (jak już pisałam, dałam cukier wanilinowy )
  • 1/2 szkl. migdałów
  • 1 jajko

Rozpuścić masło. Posiekać czekoladę i połowę migdałów.   W jednej misce zmieszać przesianą mąkę, cukier czekoladę, proszek do pieczenia, posiekane migdały. W drugiej misce zmieszać mleko, jajko, masło, wanilię (ponieważ dałam cukier zmieszałam ze składnikami suchymi). Połączyć  wszystkie składniki. Przełożyć do foremek, na każdej babeczce ułożyć pozostałe całe migdały (ja sobie darowałam). Piec 20 min w temperaturze 190stopni.
Piekłam do tzw. suchego patyczka :)
Smacznego :)

A skoro już o słodkościach, znowu zapisałam się na candy tym razem u YarnAndArt.
Nie mogłam sobie darować przepuszczenia takiej okazji sami zobaczcie co jest nagrodą :
Szczegóły TUTAJ
Nie wiem czy już wcześniej pisałam, ale od pewnego czasu moim marzeniem jest nauczyć się prząść. Na razie marzenie odległe. Kiedyś wspomniałam o tym mojej babci, a Ona ku mojemu ogromnemu zdziwieniu zamiast powiedzieć "dziecko po co ci to" powiedziała "mogłabym cię nauczyć", hmmm gdyby się tak udało wygrać babcia nie miałaby wyjścia, a ja pędem wdarłabym się na strych rodziców w poszukiwaniu kołowrotka, może udałoby się go reanimować :))) Och rozmarzyłam się dobranoc :))

czwartek, 4 sierpnia 2011

Flora rozdaje słodkości

Jak na razie pogoda się poprawiła :) ciekawe na jak długo. Ale dziś piszę tylko po to aby powiedzieć o kolejnym candy, w którym zdecydowałam się wziąć udział, takiej okazji nie mogłam przegapić:

Szczegóły  tutaj  :)

wtorek, 2 sierpnia 2011

W nosie mam takie lato...

Jeśli lato ma nas w nosie, to ja je tez.... Niech sobie lato lepiej przemyśli swoje postępowanie, bo jak się nie zmieni, uznam (uwaga, biorę Was za świadków), że lata nie ma w tym roku i jednocześnie dziergany w tym momencie karmin, będzie ostatnią letnią robótką w tym roku.  Porzucę tym samym piękną bawełenkę, inne zamiary zakupowe i tysiąc pomysłów oraz dokończę leżakujące tympani, a potem dorwę się do tego kufra i rozpocznę produkcję, kardiganów, szali, czapek i innych zimowych atrybutów.
Zatem zimowe dzierganie już niebawem, ponieważ jestem w połowie rękawków:


A tak na poważnie to martwi mnie obecna aura i to wcale nie z powodu nieudanych wakacji.

I jeszcze słówko na temat przepysznych cukierasów, skusiłam się na dwa:
  • u Dag-eSz- szczegóły tutaj
 

  • oraz u Anyi.es szczegóły tu

czwartek, 16 czerwca 2011

Mam tęczę......

......  i nie zawaham się jej użyć ;)

To ostatni zakup, włóczka bambusowa- przemiła w dotyku, kolory mnie po prostu zachwyciły, ani moje zdjęcia, ani te ze strony e-dziewiarki nie oddają ich urody.

Karmin dzieje się powoli- stan na dziś to plecy, oba przody (dziergane jednocześnie) i zaczęte rękawki (też jednocześnie). a że rękawki będą krótkie to mam nadzieję na rychły koniec.

Miało być więcej zdjęć, ale wyszły koszmarnie, to jedno nadaje się do użytku- nie wiem czemu, ale ta czerwień nie chce wychodzić na zdjęciach.

Na koniec, choć pewnie powinnam tę informację podać na początku, zapisałam się  na rozdawnictwo u english-style . Nagroda cudna zobaczcie sami:


piątek, 4 marca 2011

Cukieraśne ciasteczka ;)

Na blogu "na miotle" rozdają prezenty. Ja mam bzika na punkcie kubeczków, a że tyle razy napatrzyłam się na prezentowane tam wypieki i za każdym razem ślinka mi ciekła, to okazja do wzięcia udziału podwójna. 





czwartek, 17 lutego 2011

Biscornu po raz kolejny i frywolne rozdawnictwo ;)

Już doszło do Adresatki, więc mogę pokazać. Tym razem w kolorze zieleni- moim ulubionym i Adresatki też, jak się okazało. Lewkoniu cieszę się, że sprawiłam Ci radość.

 
 
Co prawda wzór wybrany dość przypadkowo, ale oby wróżba odczytana przez Elizę, jakoby wiosenny kwiat przeganiał płatek śniegu, się sprawdziła :)

A teraz będzie o frywolitkach.
Podziwiam te cudowności i zazdroszczę zawsze tym którzy umieją je wykonać, dlatego kiedy koroneczka ogłosiła u siebie candy nie mogłam się oprzeć i oczywiście szybciutko się zapisałam

Szczegóły tutaj!!

Pozdrawiam wszystkich spragnionych wiosny :))


P.S. Jeszcze mi się przypomniało, że dziś chyba jest dzień kota, zatem pozdrowienia od Jego wysokości :)

wtorek, 18 stycznia 2011

Znowu rozdawnictwo

Na mocno przedwiosenne przesilenie i ogólną poprawę humoru znowu biorę udział w rozdawnictwie. Może tym razem mi się poszczęści, a co tam.... szczegóły tutaj

niedziela, 7 listopada 2010

Przepiękne filcowe prezenty rozdają ;)

Znowu biorę udział w candy, tym razem Baba Jaga rozdaje przepiękne filcowe upominki. Gorąco polecam zobaczcie sami....

 Jeśli chodzi o inne sprawy bieżące, a konkretnie moje aktualne robótki to w następnym poście , być może dziś skończę Aarena (zostały mi główki rękawów i golf), ale nie wiem czy zdążę obfocić projekt, strasznie dużo pracy biurowej  mam i część zabrałam na weekend :(((((((((((
Wszystkim życzę miłej niedzieli :))