Socjo, której bloga uwielbiam czytać, wyróżniła mnie nagrodą dla blogerów VERSATILE BLOGGER
Dziękuję bardzo i spieszę spełnić warunki, czyli mam napisać siedem rzeczy, których o mnie nie wiecie i nominować kolejnych.
Będzie trudno, bo jestem tutaj dosyć szczera i gadatliwa, więc mało jest takich spraw, o których nie mówiłam. Ale spróbuję. A jeśli się powtórzyłam, to jedynie dlatego, że już sama nie wiem, o czym pisałam, a o czym jeszcze nie
1. Lubię ładnie mieszkać, ale wystrój wnętrz nie spędza mi snu z powiek. Robię to raczej intuicyjnie, żeby było przyjemnie, dużo kwiatów, obrazki namalowane przez rodzinę, przyjaciół, pewnie bez większej wartości, ale dla mnie najwspanialsze. Bibeloty i durnostojki nie mają być w jednym stylu i temacie kolorystycznym, a coś mi przypominać, skądś przywiezione, dostane, budzące wspomnienia i emocje. Nie rozstaję się z nimi nigdy, chyba, że się 'zmarnują' jak mawia syn. Niby lubię przestrzenie, ale jak tylko mam wolny kąt to go zaraz jakimś kwiatem, stoliczkiem czy lampą zastawię. Eklektyzm i dobry nastrój oraz wspomnienia rządzą. Pewnie ktoś zawodowo się tym zajmujący, wpadłby w rozpacz.
2. Zachwyciłam się decoupagem i chciałabym zrobić sobie meble w tym stylu, ale nie umiem tego 'zastartować' sama. To samo z digital scrapbooking. Potrzebowałabym jakiegoś kursu, wskazówek, potem już tak. Jestem dzieckiem 'zajęć w domu kultury' i nie umiem się uczyć z internetu, natomiast chętnie bym to zrobiła twarzą w twarz z kimś. Taka już jestem mało 'sieciowa' i samodzielna w tych sprawach
3. Uwielbiam seriale medyczne i książki o tej tematyce też, ale bardziej obyczajowe, nie kryminalne. Jeśli tylko ktoś w akcji plącze się w białym fartuchu, zeby to było największe paszteciarstwo, będę śledzić. Ale lekarzem czy pielęgniarką nie dałabym rady być, bo jak widzę w TV jakieś operacje i urwane palce to mnie od razu w całym ciele gilgocze (najbardziej w pachwinach, dziwna reakcja wiem) i nie mogę patrzeć. Kiedyś z braku laku nawet kilka medycznych Harlequinów przeczytałam. Teraz, w dobie Private Practice, Grey's Anatomy, House'a, Lekarzy, Na dobre i na złe itd, jestem w miarę zaspokojona. Ale sagę o lekarzach jakiegoś szpitala kupiłabym na pniu, gdyby tylko ktoś to napisał
4. Lubię gotować, ale moja kuchnia jest tradycyjna, więc teraz walczę ciężko i mozolnie ze sobą i zmieniam spojrzenie na kuchnię i odciążam potrawy, gdzie się da. Słodycze to moja miłość i wielka zguba.
5. Jestem niewolnicą ujutnych klimatów i pięknych przedmiotów, jak pić herbatę to z pięknego kubka lub filiżanki, jak czytać, to w 'specjalnym' miejscu, żeby było przytulnie i światło i... a zakładka ma być też odpowiednia.
6. Zawsze chciałam mieć piękną zastawę obiadową, ale jakoś nigdy mnie nie było stać na to, co mi się podoba, więc wciąż mam jakieś tańsze erzace i czekam na dzień, kiedy wreszcie w moich szafkach zagoszczą piękne talerze i miseczki. Nie żebym nie miała ich ładnych, ale to jeszcze nie jest to, o co chodzi. I to nawet nie chodzi o jakieś Rosentale tylko po prostu to, co mnie zachwyci. Jak do tej pory, co palcem wskazałam na jakieś zestawy, to kosztowały tyle, co mój samochód
7. Strasznie chciałabym mieć więcej niż jedno zwierzę w domu, ale trochę mnie nie stać, trochę nie mogę, bo mąż nie bardzo w domu, on lubi zwierzaki, ale na zewnątrz, więc kompromis jest taki, że mam jednego psa, za to wariata i załatwia on całą sprawę wyboru i nacisków, bo więcej zwierząt do domu po prostu wprowadzić się nie da, Franiu nie pozwala.
To by było na tyle. Późno odpisuję, więc pewnie już wszyscy te nagrody mają i nikt nie będzie chciał nic pisać o sobie, ale napiszę poniżej wymagane kilka osób, może jednak ktoś zechce. A już mu się na pewno obrazeczek należy.
Nominacje:
Futrzak Life
Na wsi w Japonii
Hrabina w Eire
Zośka
Pendragon
Ania
Cesarzowa
Casablanca
Batumi
Brommba
Warchoł
Zdaje się, że przekroczyłam 10, ale na jednych blogach jest 10, na innych 15, to chyba nie będzie przestępstwo. Ominęłam tych, którzy mnie nominowali, chociaż Wiewióra i Socjo też by się tu załapały i w ogóle wszyscy, Fidrygauka już ma, Kalina pewnie by nie chciała pisać, Spirytek niema czasu na pierdoły jak znam życie, zaraz by mnie pogoniły na drzewo. Strasznie trudno nominować, bo nie każdy lubi. Powiem Wam, że lubię wszystkie blogi,które mam w zakładce i czytam, wiec powinnam w sumie hurtem, cuzamen do kupy je tu wstawić
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogowe zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogowe zabawy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 września 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
Ach te seriale
Voluś, czyli kucharz duży zaprosił mnie do zabawy, której celem jest wymienienie ulubionych seriali i zaproszenie do zabawy innych.
ZASADY ZABAWY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali
Mam problem, bo ulubionych mam więcej niż pięć, ale niech będzie wybiórczo:
1. Lark Rise to Candleford, ale to jest tylko przykład, bo uwielbiam kostiumowe, szczególnie spod znaku BBC - Cranford, Downton Abbey i ostatnio Call the Midwife
2. Grey's Anatomy, w ogóle te dziejące się w szpitalach, House'a, Private Practice, ER, nawet Na dobre i na złe
3. Frasier, humor jaki lubię
4. Father Ted, dzieje się w Irlandii, a bohaterami są księża. Pewnie dlatego nigdy w Polsce nie nadawali, a śmieszny jest jak mało który
5. Tu miałam problem, bo chciałam też na tej liście jednego serialu rosyjskiego i padło na Moskiewską Sagę, ale walczył on z Brygadą. Sama nie wiem, który bardziej ulubiony.
Do zabawy zapraszam:
Bigosową
Rowenę
Wandę
Fidrygaukę
Sielankę
ZASADY ZABAWY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali
Mam problem, bo ulubionych mam więcej niż pięć, ale niech będzie wybiórczo:
1. Lark Rise to Candleford, ale to jest tylko przykład, bo uwielbiam kostiumowe, szczególnie spod znaku BBC - Cranford, Downton Abbey i ostatnio Call the Midwife
2. Grey's Anatomy, w ogóle te dziejące się w szpitalach, House'a, Private Practice, ER, nawet Na dobre i na złe
3. Frasier, humor jaki lubię
4. Father Ted, dzieje się w Irlandii, a bohaterami są księża. Pewnie dlatego nigdy w Polsce nie nadawali, a śmieszny jest jak mało który
5. Tu miałam problem, bo chciałam też na tej liście jednego serialu rosyjskiego i padło na Moskiewską Sagę, ale walczył on z Brygadą. Sama nie wiem, który bardziej ulubiony.
Do zabawy zapraszam:
Bigosową
Rowenę
Wandę
Fidrygaukę
Sielankę
poniedziałek, 7 lutego 2011
Kreativ Blogger czyli 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie i 3 nominacje
Dr_Ewa999 wyróżniła mnie Kreativ Bloggerem (tutaj jeszcze niewiele ludziaszków zagląda, ale na bloxie mam całkiem spore grono kuleżanek).
Zabawa polega na tym, że w ślad za nagrodą trzeba wymienić 7 rzeczy, które o mnie jeszcze nie wiecie.
Hmm, trzeba być twardym nie miętkim, zaczynam:
1. Panicznie boję się wszelkich węży, żmij i wężopodobnych. W każdym razie w Australii żyć bym nie mogła.
2. Jestem rozsądna w kupowaniu ciuchów tylko dlatego, że jestem XL i ciężko mi coś naprawdę fajnego kupić
3. Nienawidzę zakupów, chyba, że są to książki, filmy lub muzyka.
4. Uwielbiam czytać nie tylko książki, ale i prasę, magazyny, tygodniki, dzienniki, działa na mnie niesamowicie zapach farby drukarskiej, tej gazetowej. Idalne przedpołudnie czy lunch to kawa, croissant lub bagietka z szynką oraz plik gazet. Przy czym informuję, że nie jestem frankofilką i nie mieszkam we Francji, jakby to mogły wskazywać te croissanty i bagietka.
5. Płaczę na filmach, czytając książki, oglądając zdjęcia maltretowanych zwierząt, ale też kiedy Polacy zdobywają złote medale lub ktoś ratuje czyjeś życie i pokazują go w TV. Dużo płaczę, ze szczęścia, smutku, wzruszenia, wdzięczności, miłości itp
6.Nie palę od 14 lat, ale kiedyś paliłam jak smok, paczkę dziennie, najchętniej mentolowe Marlboro, Salemy lub takie długie czarne, jak się one nazywały? Gdyby nie moja silna wola, która w wielu przypadkach okazała się słaba, ale o dziwo w tym akurat nie, paliłabym nada, bo mi się to podobało jak cholera. Tylko smród nie. Odkąd zdecydowałam, że nie palę, nie wzięłam do ust ani jednego papierosa. Bez żadnych tebletek, plastrów i innych cudów na kiju wyciągających od ludzi pieniądze. Ale wiem, że gdybym zapaliła, prawdopodobnie w tydzień wróciłabym do nałogu.
7. Te węże z punktu pierwszego to nic, najbardziej boję się meduz. Do tego stopnia, że chociaż pływanie w morzu sprawia mi organiczną przyjemność, do ciepłej wody nie wlezę, bo tam już czają się galaretowate potwory. Kiedyś męzowi weszłam na głowę w histerii. Na szczęscie było to 22 lata temu i 22 kilogramów temu.
Mam wyznaczyć 3 osoby:
Mariola Zaczyńska
Dublinia
Veanka
I wy dziewczyny wyznaczcie 3 osoby i podajcie 7 rzeczy, których o Was jeszcze nie wiemy. No, i chyba trzeba powiadomić tych, którym przyznaliśmy Kreative Bloggera, pewnie i ten obrazeczek trzeba by w bocznej szpalcie umieścić. To tyle :-)
Zabawa polega na tym, że w ślad za nagrodą trzeba wymienić 7 rzeczy, które o mnie jeszcze nie wiecie.
Hmm, trzeba być twardym nie miętkim, zaczynam:
1. Panicznie boję się wszelkich węży, żmij i wężopodobnych. W każdym razie w Australii żyć bym nie mogła.
2. Jestem rozsądna w kupowaniu ciuchów tylko dlatego, że jestem XL i ciężko mi coś naprawdę fajnego kupić
3. Nienawidzę zakupów, chyba, że są to książki, filmy lub muzyka.
4. Uwielbiam czytać nie tylko książki, ale i prasę, magazyny, tygodniki, dzienniki, działa na mnie niesamowicie zapach farby drukarskiej, tej gazetowej. Idalne przedpołudnie czy lunch to kawa, croissant lub bagietka z szynką oraz plik gazet. Przy czym informuję, że nie jestem frankofilką i nie mieszkam we Francji, jakby to mogły wskazywać te croissanty i bagietka.
5. Płaczę na filmach, czytając książki, oglądając zdjęcia maltretowanych zwierząt, ale też kiedy Polacy zdobywają złote medale lub ktoś ratuje czyjeś życie i pokazują go w TV. Dużo płaczę, ze szczęścia, smutku, wzruszenia, wdzięczności, miłości itp
6.Nie palę od 14 lat, ale kiedyś paliłam jak smok, paczkę dziennie, najchętniej mentolowe Marlboro, Salemy lub takie długie czarne, jak się one nazywały? Gdyby nie moja silna wola, która w wielu przypadkach okazała się słaba, ale o dziwo w tym akurat nie, paliłabym nada, bo mi się to podobało jak cholera. Tylko smród nie. Odkąd zdecydowałam, że nie palę, nie wzięłam do ust ani jednego papierosa. Bez żadnych tebletek, plastrów i innych cudów na kiju wyciągających od ludzi pieniądze. Ale wiem, że gdybym zapaliła, prawdopodobnie w tydzień wróciłabym do nałogu.
7. Te węże z punktu pierwszego to nic, najbardziej boję się meduz. Do tego stopnia, że chociaż pływanie w morzu sprawia mi organiczną przyjemność, do ciepłej wody nie wlezę, bo tam już czają się galaretowate potwory. Kiedyś męzowi weszłam na głowę w histerii. Na szczęscie było to 22 lata temu i 22 kilogramów temu.
Mam wyznaczyć 3 osoby:
Mariola Zaczyńska
Dublinia
Veanka
I wy dziewczyny wyznaczcie 3 osoby i podajcie 7 rzeczy, których o Was jeszcze nie wiemy. No, i chyba trzeba powiadomić tych, którym przyznaliśmy Kreative Bloggera, pewnie i ten obrazeczek trzeba by w bocznej szpalcie umieścić. To tyle :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)