Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COVID-19. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COVID-19. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lutego 2022

Test na Covid w aptece

Jakiś czas temu minister zdrowia ogłosił szumnie w TV, że w aptekach będzie można zrobić bezpłatnie test na COVID. Wywołało to spore zamieszanie i wcale się nie dziwię. Dlaczego..? Okazało się bowiem, że wszystko wygląda tak ładnie w teorii. A w praktyce..? Na dzień dzisiejszy lista aptek, w których wykonać można nieodpłatnie test na Covid jest krótka - i wcale się nie dziwię. Realia są takie, że ciężko jest spełnić wymogi i zapewnić bezpieczeństwo nie tylko personelowi apteki, ale także pacjentom, którzy każdego dnia odwiedzają apteki w celu realizacji recept, bądź zakupów preparatów bez recepty. Poza wymogami bezpieczeństwa są oczywiście też wymogi lokalowe. I tutaj niestety większość aptek nie ma warunków ani odpowiedniej ilości personelu, aby takie usługi świadczyć. 

Wykaz aptek, które wykonują wymazy znaleźć możecie na stronie: pacjent.gov.pl

Zaraz po ogłoszeniu przez ministra zdrowia możliwości testowania w aptekach, oczywiście pojawiły się zapytania ze strony pacjentów o możliwość wykonania testu antygenowego, a także  liczne telefony z zapytaniem, czy można taki test wykonać. Od razu wyjaśnię, że wykonanie testu antygenowego w aptece wiążę się z wprowadzeniem jego wyniku do sytemu, czyli krótko mówiąc: jeśli test okaże się pozytywny - oczywiście skutkuje o narzuconą kwarantanną. Koniec i kropka. :)  Wspominam o tym, bo część pacjentów zrozumiała komunikat w telewizji w ten sposób, że może przyjść do apteki i otrzymać za darmo test do użytku domowego. Nic bardziej mylnego. Test do użytku domowego możecie oczywiście w aptece zakupić. No właśnie... Więc dziś kilka słów w tym temacie. 

Test antygenowy z apteki -  o czym należy pamiętać.? 

W aptekach dostępne są obecnie dwa rodzaje testów antygenowych na Covid-19, które różną się przede wszystkim techniką wykonania:

- testy antygenowe z próbki wymazu z nosa 

Przykładowe testy to: "MILA SARS CoV-2 szybki test antygenowy", "SGTi-flex CIVID-19 test antygenowy", "BOSON Biotech Rapid SARS-CoV-2".

Ponieważ wymaz pobierany jest z nosa, warto pamiętać o tym, aby przed pobraniem wymazu nie stosować żadnych aerozoli do nosa i nie płukać nosa - wtedy wynik może być zafałszowany. Koniecznie przed wykonaniem testu przeczytajcie dołączoną do opakowania ulotkę. Pamiętajcie, aby przed pobraniem wymazu z nosa dokładnie umyć i zdezynfekować ręce. Samo wykonanie nie powinno nastręczać trudności, a interpretacja wyniku jest prosta. Wynik odczytujemy na płytce testowej. 

Jeśli pojawią się na niej dwa paski - jeden w polu testowym (T), a drugi w polu kontrolnym (C) - wynik uznaje się za pozytywny

Jeśli pojawia się tylko jedna kreska - w polu kontrolnym C - oznacza to wynik negatywny.

Jeśli brak jest kreski w polu kontrolnym to niezależnie od pola testowego wynik uznaje się za nieprawidłowy, a test za nieważny. 

Sytuacja wygląda więc podobnie jak z testem ciążowym. Dwie kreski to ciąża,:) łatwo więc to zapamiętać. 

- testy antygenowe ze śliny


Przykładowe testy ze śliny to: "MilaCOVID-19 szybki test antygenowy ze  śliny", "Diather COVID-19 ANTYGEN test antygenowy ze  śliny".

Ten rodzaj testu na pierwszy rzut oka wydaje się być bardziej przyjazny w wykonaniu, ale tutaj szczególnie ważne jest prawidłowe przygotowanie do badania. Tylko wtedy wynik, jaki uzyskacie będzie wiarygodny. Pamiętajcie więc, aby minimum 2 godziny przed wykonaniem testu:

- nie spożywać posiłków i nie pić

- nie żuć gumy

- nie płukać jamy ustnej i nosa

- nie myć zębów

- nie palić papierosów

- nie zażywać leków

Zasada wykonania jest bardzo prosta, Należy głęboko odkaszleć kilka razy i ślinę odpluć do probówki do zaznaczonej kreski. Po wymieszaniu z buforem należy zakropić roztwór na płytkę i po 15 minutach odczytać wynik. Interpretacja wyniku  jest identyczna jak w przypadku testu z nosa - dwie kreski to wynik pozytywny. 

Dobrej nocki Wam życzę, a dwóch kresek tylko na teście ciążowym - jeśli staracie się o powiększenie rodziny. :) 

Warto również przeczytać:


sobota, 9 stycznia 2021

Szczepionka na COVID-19 - co warto wiedzieć? Gdzie zapisać się na szczepienie?

Moi Drodzy postanowiłam, że pozostaniemy jeszcze w temacie koronawirusa, ale tym razem słów kilka o szczepieniach na COVID-19. Dużo się o tym mówi, ale mam wrażenie, że nie wszyscy są dobrze poinformowani, sądząc po zapytaniach, jakie dostaję w aptece. Jak zapewne wiecie 21 grudnia 2020 roku Komisja Europejska dopuściła na rynek UE szczepionkę przeciw koronawirusowi, która została opracowana przez Pfizer i firmę BionTech - pod nazwą "Comirnaty".

Program szczepień w Polsce będzie realizowany w kilku etapach. 

Obecnie w naszym kraju trwają szczepienia grupy 0 - czyli osób, które najbardziej narażone sa na zakażenie. Są to przede wszystkim: pracownicy sektora ochrony zdrowia, pracownicy domów pomocy społecznej i miejskich ośrodków pomocy społecznej, personel pomocniczy i administraycjny w placówkach medycznych, a także niedawno uwzględnieni zostali rodzice wcześniaków. Do grupy zero włączono również farmaceutów. :)

Proces rejestracji do kolejnego etapu: 1- rozpocznie się 15 stycznia 2021 roku

Etap 1 to szczepienia dla pensjonariuszy domów pomocy społecznej oraz zakładów opiekuńczo-leczniczych, pielegnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc pobytu stacjonarnego, osób powyżej 60 roku życia (ale w kolejności od najstarszych), służb mundurowych (w tym Wojsko Polskie) oraz nauczycieli. 

Zapisać się na szczepienia można na kilka sposobów:

- przez specjalną infolinię Narodowego Programu Szczepień (tel. 989 lub 22 62 62 989)

- przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP)

- w POZ (u swojego lekarza rodzinnego)

Co należy wiedzieć o szczepieniu na koronawirus firmy Pfizer?

Szczepionka podawana jest domięsniowo - jak pewnie mieliście okazję zaobserwować w TV, z reguły w mięsień naramienny. Ot jak wiekszośc szczepień.

Wymagane jest podanie dwóch dawek szczepionki (0,3 ml każda) w odstępie czasowym minimum 21 dni. Pełna ochrona uzyskiwana jest po upływie 7 dni od podania drugiej dawki.

No dobrze, to takie podstawy, które pewnie nieraz usłyszycie w każdej stacji telewizyjnej. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że szczepionka została wprowadzona do obrotu bardzo szybko, co pewnie u niektórych wywołuje obiekcje i strach. A zatem o tak naprawdę wiemy o szczepionce koncernu Pfizer?

Comirnaty to szczepionka zapobiegająca COVID-19 u osób powyżej 16 roku życia. Jest to szczepionka mRNA, nie zawiera ona samego wirusa i nie może wywołać choroby COVID-19. 

Badanie kliniczne szczepionki Pfizera było wykonywane na grupie około 44 000 osób. Było to badanie wieloośrodkowe, wielonarodowe, randomizowane z grupą kontrolną otrzymującą placebo, prowadzone metoda podwójnie ślepej próby wobec obserwatora. Podwójnie ślepa próba polega na tym, że pacjenci uczestniczacy w badaniu są podzieleni na dwie grupy - jedna otrzymuje testowany preparat, a druga placebo i ani pacjent ani personel medyczny zajmujący się pacjentem nie wie, kto do jakiej grupy należy. 

Główne badanie kliniczne wykazało, że szczepionka Comirnaty wykazuje 95% skuteczności, natomiast wiekszość działań niepożądanych ma łagodne lub umiarkowane nasilenie. 

Dziąłania niepożądane zaobserwowane w badaniu:

BARDZO CZĘSTO (u więcej niż 1 na 10 osób)

  • ból oraz obrzęk w miejscu wstrzyknięcia, 
  • ból głowy, ból mięśni  i stawów, 
  • dreszcze, gorączka

CZĘSTO (u maksymalnie 1 osoby na 10):

  • zaczerwienienie w miejscu wstrzyknięcia, nudności

Mnie jako "pocovidovego ozdrowieńca" od razu zainteresował fakt, czy w przeprowadzonych badaniach uczestniczyły osoby, które wcześniej chorowały na Covid, bo sama jestem w tej grupie. Okazało sie, że tak. Nie zgłoszono żadnych dodatkowych działań niepożądanych u 545 osób, które wcześniej chorowały na COVID i  które otrzymały Comirnaty w badaniu. Na podstawie badań nie udało się jednak przeanalizować jak skutecznie dziąła szczepionka u osób, które chorowały na COVID-19. Stało się tak dlatego, że jak wiadomo w szczepieniu chodzi o to, aby organizm wytworzył przeciwciała. Natomiast we krwi ozdrowieńców te przeciwciała się przez jakiś czas znajdują, ponieważ zostały wytworzone w sposób naturalny. Ja sama ostatnio badałam sobie poziom przeciwciał IgG specyficznych dla antygenów powierzchniowych wirusa SARS-CoV-2 metoda ilościową i mimo, że chorowałam już ponad dwa miesiące temu ciągle we krwi utrzymuje się dość wysokie miano tych przeciwciał. 

Na koniec jeszcze kilka ciekawostek dotyczących samej szczepionki. 

Szczepionka Pfizer występuje w fiolkach wielodawkowych. Po rozcieńczeniu jedna fiolka zawiera 5 dawek szczepionki po 0,3 ml. Ciekawe są same warunki jej przechowywania. Nieotwarta fiolka ze szczepionką może być przechowywana przez okres 6 miesięcy w temperaturze -90°C do -60°C.

Po wyjęciu z zamrażarki nieotwartą szczepionkę można przechowywać przed użyciem przez okres do 5 dni w temperaturze od 2 do 8°C i przez maksymalnie 2 godziny w temperaturze do 30°C. Po rozmrożeniu nie wolno jej ponownie zamrażać. To sa niezmiernie ważne informacje choć oczywiście głównie dla personelu medycznego :) i na szczęście nikt nie musi sobie nimi zaprzątać głowy. 

Tyle najważniejszych informacji dotyczących szczepionki Pfizer. 

6 stycznia Europejska Agencja Leków zatwierdziła szczepionkę przeciwko COVID-19 wyprodukowaną przez amerykańską firmę Moderna. Na tej podstawie Komisja Europejska zadecyduje o dopuszczeniu szczepionki do obrotu. Szczepionka firmy Moderna jest zdecydowanie łatwiejsza w kwestiach transportowych i przechowywaniu niż szczepionka z firmy Pfizer.

Badania kliniczne wykazały skutecznośc szczepionki na poziomie 94,1% - a więc podobnie do konkurencji. Szczepionka Moderna przeznaczona jest dla osób powyżej 18 roku życia. Myślę, że porównanie obu szczepionek to będzie ciekawy temat na osobnego posta.

Warto również przeczytać:

Koronawirus - jak z nim walczyć..?

Jak wzmocnić odporność?




niedziela, 3 stycznia 2021

Koronawirus - jak z nim walczyć..?

Moi Drodzy, po długiej przerwie postanowiłam powrócić do pisania bloga. Nie będę się tłumaczyć, co było powodem przerwy.. ot.. życie ;) natomiast moje postanowienie noworoczne na 2021 to właśnie reaktywacja bloga. Mimo, że "kartki bloga pokrył kurz", to do tej pory dostaję od Was mnóstwo maili i zapytań, a także miłych i ciepłych słów. Dziękuję Wam za to z całego serca, choć niestety nie zawsze mam czas, żeby odpisać... Ale postaram się poprawić. ;)

Z Nowym Rokiem, życzę nam wszystkim, aby był to rok powrotu do normalności, aby pandemia koronawirusa odeszła w niepamięć i abyśmy znowu mogli cieszyć się pełnią życia. Aby było tak jak kiedyś, a więc Kochani...  Happy New Year!

Przy okazji mam prośbę - zamieszczajcie pod tym postem tematy, które są dla Was ważne, które chcielibyście, aby zostały przeze mnie poruszone na blogu. Postaram się do tych sugestii dostosować. A tymczasem... słów kilka na chyba najbardziej gorący temat ostatnich czasów, czyli COVID-19. Sama miałam okazję jakiś czas temu się z nim zmierzyć - na szczęście przeciwnik okazał się być do pokonania... Wiem.. jestem w grupie, której koronawirus nie wyrządził znacznych szkód... ale wiadomo - każdy przypadek COVID-19 ma indywidualny przebieg i nie do końca mamy wpływ na to, czy przebieg choroby będzie lżejszy, czy skończymy na szpitalnym łożku pod tlenem, czy respiratorem. Loteria. Statystyki sa jednak takie, ze u wiekszości osób rozwijają się objawy o słabym lub umiarkowanym nasileniu, czyli leczymy się w warunkach domowej izolacji. Tak było ze mną.

Jakie są typowe objawy infekcji COVID-19..?

Zdecydowanie najczęstsze objawy to trio: gorączka, suchy kaszel i zmęczenie. Czasami dołączają inne symptomy takie jak: ból mięśni, ból gardla, biegunka, zapalenie spojówek, ból głowy, utrata smaku lub węchu, wysypka skórna. A jak było u mnie..? Zaczęło się od bardzo silnego bólu głowy, który nie dawał zasnąć wieczorem i wybudzał nocą, a potem... właściwie typowe objawy grypy - ogromne osłabienie organizmu, bóle stawów i mięśni i gorączka. Zdecydowanie dominujacym objawem było osłabienie - po pokonaniu trzech schodów czy przejściu do toalety czułam się jakbym zdobyła co najmniej Mount Everest. Dziwne uczucie: kilka kroków i zadyszka. Właściwie przez cały czas choroby miałam też lekki katar, któy rzadko podawany jest jako objawy koronawirusa. Nie było zupełnie kaszlu, ani suchego, ani mokrego. Trzy dni cięzkie, a potem małymi krokami szło do przodu :) po tygodniu czułam się już całkiem dobrze. Węch i smak został zachowany. Tak było u mnie, ale znam masę znajomych o diametralnie innym przebiegu infekcji, więc pamiętajcie - nie ma reguły. 

Jak w domowych warunkach przetrwac koronawirus..?

Na pewno trzeba "wrzucić na luz" i postawić na odpoczynek. Łóżko i ciepły koc to powinni być nasi sprzymierzeńcy w walce z COVIDem-19. A co poza tym i co sprawdziło się u mnie z aptecznych medykamentów..?

Na gorączkę i ból mięśni, który solidnie dawał się we znaki i był tak silny, że nie mogłam unieść nawet urodzinowego bukietu róż od męża, u mnie najlepiej sprawdził się klasyk, czyli aspiryna.. W aptece znajdziecie ją pod różnymi nazwami, jak "Polopiryna S", "Polopiryna C","Aspirin". 

Ale UWAGA! Nie dla każdego ten klasyk jest wskazany. Pamiętajcie, że aspiryny nie należy stosować w przypadku czynnej choroby wrzodowej żołądka czy dwusnastnicy, zaburzeń czynności wątroby i nerek, skazy krwotocznej, czy nadwrażliwości na salicylany. 

Dodatkowo ja posiłkowałam się również witaminą C. Wiem, wiem... różnie się mówi o jej skuteczności... Ja podczas infekcji brałam 2g witaminy C dziennie, a co tam.. jak szaleć, to szaleć. ;)

Tak jak przy każdej chorobie, zmagając się z koronawirusem pamiętać należy o odpowiednim nawodnieniu organizmu. U mnie sprawdziła się herbatka ze startym korzeniem imbiru, do której dodawałam kilka plastrów cytryny i pomarańczy, odrobinę miodu i cynamonu. :) Taki rozgrzewający napój popijałam hektolitrami, bo prześladowały mnie dreszcze. Dla leniuchów w aptekach dostępne sa gotowe herbatki rozgrzewając - często na bazie imbiru. Wystarczy zaparzyć i już.

W moim przypadku jak już wspominałam nie występował kaszel, ale jeśli pojawi się suchy kaszel to poza łagodzącymi syropami z aptecznej półki, warto pamiętać o inhalacjach za pomocą nebulizatora - jeśli tylko takie urządzenie macie w domu. Poza inhlaacjami z soli fizjologicznej NaCl, zastosować możecie inne specyfiki do inhalacji dostepne w aptece bez recepty, które świetnie nawilżą śluzówkę układu oddechowego, jak  np. "Nebu-Dose hialuronic".

I jeszcze prośba - bądźcie zawsze odpowiedzialni i w razie podejrzenia koronawirusa, zawsze stosujcie zasady izolacji. Nie narażajcie innych, zwłaszcza starszych osób, obciążonych chorobami przewlekłymi. Nie zawsze bowiem przebieg koronawirusa jest na tyle lekki, że pokonamy go w domowych pieleszach.

Chyba tyle na początek, żeby nie przynudzać. Trzymajcie się zdrowo! I czekam na propozycje tematyczne inne niż COVID-19, bo w ubiegłym roku chyba już wystarczająco o nim pisano bądź mówiono w każdym z mediów. ;)