z potrzeby ducha i zamiłowania do ręcznie wykonanych dekoracji...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 maja 2017

Wszędobylskie fiolety

Witajcie Kochane, czy tylko ja tak mam, nie mogę nadążyć z pracami ogrodowymi. Wypielę i już mogę zaczynać od nowa coś nieprawdopodobnego z tymi chwastami. Pisałam już w ubiegłym roku,że planuję ogród w odcieniach fioletu, różu i bieli. Powoli wymarzony obraz ogrodu nabiera rzeczywistych wymiarów, gdzie nie spojrzę to fiolet, część kwiatów już kwitnie inne będą. Furorę wśród gości i sąsiadów robi glicynia, dała popis w tym roku.



Niespodziankę zrobiła mi moja paulownia, drzewo rośnie u nas jakieś siedem może osiem lat.
Zakwitła blado fioletowymi kwiatami .
Jeszcze nie wszystkie kwiaty się otworzyły, wyglądają pięknie jak storczykowe stożki.
Widziałam stare drzewo paulowni w parku w Francji i zapałałam bezgraniczną, niestety nie odwzajemnioną miłością do tej rośliny. Obsypana była chyba milionem kwiatów, mnie puki co
muszą wystarczyć ilość moich.
Nasadzenia w donicach i skrzynkach tez oczywiście w wymarzonych kolorach.






Taki mam widok z okna w kuchni


Dziękuję, że zaglądacie do mnie pozdrawiam Was oczywiście fioletowo, buziaki

wtorek, 27 września 2016

Moje powroty

Zgubiłam się, nie było mnie, wróciłam.
Czas, który minął od ostatniego wpisu był dla mnie trudnym, bardzo pracowitym okresem.
Okresem, w którym wszystko co mogło ulegało zniszczeniu, zepsuciu czy zagubieniu. Także laptop rozsypał się na amen a co się z tym wiąże, doświadczyłam braku kontaktu ze światem, utraty zdjęć, dokumentów. W robótkach ręcznych totalna posucha, wolny czas, którego na prawdę miałam jak na lekarstwo, poświęcałam ogrodowi. Lato minęło sama nie wiem kiedy, nastała jesień, za którą nie przepadam ale cały czas staram się nią cieszyć i zachwycać. Pogoda na razie dopisuje jest słonecznie a to dla mnie dużo znaczy, jestem uzależniona od słońca, jego brak działa na mnie przygnębiająco.
Chociaż nie pisałam na blogu to robiłam zdjęcia, starałam się zatrzymać w kadrze ciekawe sytuacje
dziejące się wokół mnie. Sama nie wiem od czego zacząć trochę się nazbierało zdjęć,
Zaczynam od zagadki, nagroda zapewniona dla pierwszej trafnej odpowiedzi, Trzy zdjęcia jedna odpowiedź, zapraszam do zabawy.



Pamiętacie za pewne mojego labradora, który  kocha wodę. Ogrodu nie uda się podlać gdy ten wodopijca jest w pobliżu




Wnusia widocznie jest zdania. że  nie tylko kot może być w butach

Parę zdjęć z ogrodu


Karłowe lwie paszcze jak zawsze zachwycają


Lawenda w całej okazałości
Taras w tym sezonie we fioletach
Osadziłam dekoracyjny kosz sukulentami, ozdoba stołu ciągle się zmienia

Jesień również  w domowych dekoracjach




Niestety straciliśmy jedną kotkę, została z nami tylko Lili


Drzemka na siedząco
Na zakończenie Was zaskoczę , dorobiłam się stadka kilu kurek. Jajka więc mamy swoje smak i kolor żółtek doskonały.Kurki zamieszkały w dawnym domku dziewczynek

Pięć jarząbatek i pięć rudych dla okrasy biały kogut

Nastawiłam nalewkę z derenia
ususzyłam nazbierane grzyby
Na koniec na szczęście przesyłam dla Was tęczę




Tak z grubsza minął mi czas pod nieobecność u Was, Jeżeli jeszcze mnie pamiętacie  i zajrzycie to zapraszam, Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, czekam na prawidłowe odpowiedzi, miłej zabawy

wtorek, 10 czerwca 2014

Mój wolny czas

Zaczęły kwitnąć róże, cieszę się z tego bardzo ale i troszkę się smucę. Pewnie myślicie dla czego , dla mnie skończyła się wiosna, moja ulubiona pora roku. Urok róż i zapach róż wynagradza jednak trud jaki trzeba włożyć by ogród wyglądał w miarę przyzwoicie. Nie starcza mi na nic czasu, zrobiłam się chyba źle zorganizowana. Ale pomarudziłam sobie,  sama się dziwię, że potrafię.

Pamiętacie pisałam jesienią, że  założyłam rozarium. Właśnie zaczęły kwitnąc róże, co dziennie nowy krzaczek rozchyla paki, raduje oczy. Uczę się je rozpoznawać po wyglądzie i zapachu .

Również lawenda zaczyna kwitnąć.


 
Układ płatków tej róży przypomina mi moje ukochane piwonie, które właśnie przekwitają robiąc miejsce na podium różom.

Subtelny kolor i zapach "Gartentraume" zachwyca, bratki ostatnie kwiaty wiosny wciąż   kwitną.



Te rozkwitnęły wczoraj po południu, dzisiejszy upał rozchylił płatki na maxa




Mogłam tak bez końca jeszcze tylko pokażę z róż to cudeńko
i to
Moją dumą w tym roku jest mała folia, w której rosną moje pierwsze pomidory, ogórki,papryki i sałata. Pomidorki kwitną , maleńki zielone owoce na krzaczkach się już pojawiły.




To moje tegoroczne kompozycje na tarasie



Pachnące zioła i cudowne tabliczki Beatki






Na koniec spojrzenie na zakątek, którego nie znacie.


W robótkach ręcznych na razie posucha, mam jednak w planie trochę pomalować. Muszę się zmobilizować i podzielić wolny czas pomiędzy ogród a pędzle, papier ścierny i farby. O tym następnym razem. Koniecznie przebiegnę się po Waszych blogach, wiem dawno mnie tam nie było, przyrzekam nadrobię zaległości. Pozdrawiam, przesyłam buziaki, dziękuje za odwiedziny, nie zapomniałyście o mnie, pa.




piątek, 6 września 2013

Jesień w duszy i ogrodzie

Byłam po wyjeździe zagoniona okropnie,  już się obrobiłam i mam troszkę czasu dla siebie.
Nie lubię tego okresu  przejścia z lata w jesień, tych pustych pól, chłodnych poranków i wieczorów.Dobrze, że mamy w tym roku jeszcze namiastkę lata w postaci ciepła i słońca ale i tak jest mi lata żal. Dzisiejszy poranek był najbardziej mglisty od dawna, na odległość 30 metrów nie widać było nic oprócz mleka, teraz świeci piękne słońce. Postanowiłam zmienić na jesienny wystój tarasu, zrobiło się kolorowo a za sprawą dodatków" z przymrużeniem oka", wesoło.

Powysadzałam wrzosy, drobne chryzantemy, zastąpiły one zioła,które nie były już tak pełne wigoru jak latem.

Kosze z darami jesieni oraz dynie na półce tworzą jesienny klimat




Jesienny skrzat przysiadł obok dynki i wrzosu




Jesienne kompozycje




Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego weekendu.Cieszmy się ciepłą pogodą.
Postaram się szybko nadrobić zaległości w odwiedzanie Waszych blogów, pozdrawiam i bardzo dziękuje za komentarze pod poprzednim postem.