W jednym z ostatnich wpisów wspominałam, że jestem przewodnikiem po Wrocławiu. jedną z największych atrakcji mojego miasta jest Afrykarium. A z kolei największą furorę w oceanarium robi (oprócz nurka^^) żółw zielony - Stefan (chociaż może to Stefania, spór trwa). I to chyba właśnie Afrykarium ze Stefanem zainspirowało moją koleżankę, też przewodniczkę, żeby zrobić kocyk dla jej dziecka.
I tak powstał właśnie Morski kocyk. Sama forma kocyka nie jest moją autorską, zapewne podobne wielokrotnie już widzieliście chociażby na Pintereście.
Kocyk został przyozdobiony małymi Stefaniątkami, które wędrują do morza i rozgwiazdami.
Ponieważ jest to prezent dla dziecka żółwie nóżki nie zostały przyszyte, żeby można je było tarmosić.
Sam Kocyk to całkiem spory kawałek pledu - 75x100cm. Zużyłam na niego pięć motków Alize Cotton Gold i nieskromnie powiem, że świetnie wyszło oddanie kolorów plaży i morza.
Macie może ochotę na post o samym Afrykarium? Z chęcią podzielę się paroma ciekawostkami ;)
I tak powstał właśnie Morski kocyk. Sama forma kocyka nie jest moją autorską, zapewne podobne wielokrotnie już widzieliście chociażby na Pintereście.
Kocyk został przyozdobiony małymi Stefaniątkami, które wędrują do morza i rozgwiazdami.
Ponieważ jest to prezent dla dziecka żółwie nóżki nie zostały przyszyte, żeby można je było tarmosić.
Sam Kocyk to całkiem spory kawałek pledu - 75x100cm. Zużyłam na niego pięć motków Alize Cotton Gold i nieskromnie powiem, że świetnie wyszło oddanie kolorów plaży i morza.
Macie może ochotę na post o samym Afrykarium? Z chęcią podzielę się paroma ciekawostkami ;)