Dobrze, że mam swój domek nad morzem. W tym roku taki domek jest na wagę złota.
Wczoraj...
...najpierw spełniłam obywatelski obowiązek...
...którą sobie umilałam, tym co lubię najbardziej....
...w końcu dotarłam na miejsce.
Dzisiaj, w ramach odreagowania wyborczych emocji i wyników wyborów zaczęłam szlifować domek, aby przygotować elewację do malowania. Ależ mi szło!
A gdy uspokoiłam emocje mogłam iść przywitać się z morzem i podelektować się widokami.
Pięknie, nieoprawdaż?
Przypominam o mojej rozdawajce (klik)