Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swetry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swetry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 listopada 2016

Nowa odsłona męskiego swetra

   Skończyłam przeróbkę swetra dla mojego męża. Pierwsza wersja dziergana była 20 kg temu i wyglądała tak (klik). Teraz prezentuje się tak.

 













   Sweter robiony w częściach i zszywany. Dużo warkoczy na tle lewych oczek. Mąż zadowolony.
   Zostało trochę włóczki, starczy na czapkę. A na drutach kolejna przeróbka, tym razem zmniejszam ten sweter.  
   Sporo   mam swetrów do zmniejszenia. Swoich kilka, córki kilka, męża kilka. Roboty więc mam na dwie, a nie na jedną zimę. Na szczęście syn nie zmienia rozmiarów nad czym on sam boleje, stara się i przybyć na wadze, a pomimo usilnych starań i ciągłego "czyszczenia" lodówki, nie może przytyć. Jak był cienki, tak jest. Też bym tak chciała.
I nadal nie muszę kupować włóczek. Moje postanowienie o niekupowaniu włóczek realizuję ponad rok?

 
 

niedziela, 31 maja 2015

Druga odsłona

   Pamiętacie ten szal nie szal? Teraz przyjął inną formę, wygodniejszą w noszeniu pod wierzchnim okryciem.  Fason swetra z kimonowym rękawem. Kombinacja wzorów własna. Fason też. 
Na córce prezentuje się tak.






piątek, 28 marca 2014

Czerwony oversize i chusta w szmaragdach

   Powstał nareszcie, z małymi przeszkodami (zabrakło włóczki i trzeba było poczekać na kolejny motek), ale już cieszy nową właścicielkę. To sweter typu oversize, czyli troszkę przyduży, luźny. Dół podniesiony, tył wydłużony, z ażurowym wykończeniem. Wzór to motyw "piórkowy" . Na sweter zużyłam 1 motek i troszeczkę włóczki Lanagold 800 Alize w kolorze wiśniowym i 4 motki moheru Vivaldi Dropsa w kolorze czerwonym. Z połączonych nitek powstał piękny kolor, którego zdjęcia nie oddają niestety. A tak prezentuje się sweterek na Margolce....





                                                                                           ... i na właścicielce.


    W międzyczasie powstał kolejny szal mojego projektu z wełenki ręcznie farbowanej w odcieniach szmaragdów ze szczyptą granatu.








sobota, 29 czerwca 2013

W jedwabiach i czerwieni...

   Zaszalałam i cała jestem w jedwabiach. A co! Z połączonych nitek Lace  i Kid Silk  Dropsa wydziergałam dla siebie sweter. Długo to trwało, ponieważ już ponad rok miałam taką koncepcję, ale zawsze było coś innego do zrobienia. W końcu realizowałam swój pomysł. Na ten projekt zużyłam 1 motek Lace (!)  i 4 motki Kid Silka oraz jakieś resztki Sal Abiye do wykończenia szydełkiem. Kolor to piękna głęboka czerwień, zaś w dotyku sweterek to sama poezja, milutki, mięciutki, NIE GRYZIE! Rewelacja! Mam nadzieję, że będzie dobrze się sprawował w codziennym użytkowaniu.
   Dół swetra modelowałam za pomocą rzędów skróconych - przód podniesiony, tył wydłużony.
Jedyna wada to koszty. Włóczki z jedwabiem są drogie. Na szczęście skorzystałam z promocji włóczek Dropsa w e-dziewiarce jakiś czas temu i mam to, o czym długo marzyłam. 
O prezentację sweterka pokłóciły się moje dziewczyny, w związku z tym obfotografowałam i jedną, i drugą. Fakt, że córka z większą gracją prezentuje mój wyrób. 
Najpierw Magda...





... a teraz Margolka.





niedziela, 3 marca 2013

Biały sweterek z cekinami

   Ufff, skończyłam... biały sweterek z cekinami. Moja córka szczęśliwa, bo akurat na nią pasuje. Często jest tak, że coś, co nam początkowo nie wychodzi, bądź idzie jak po grudzie zaskakuje końcowym efektem. Na właścicielce wygląda tak. 

 Sweter robiony był od dołu, bez szwów na ramionach. Zszyty jest tylko na bokach. Wydziergałam go z Angory Gold Pullu z cekinami, tej samej, z której zrobiłam paryski sweter. Zużyłam 4 motki.


wtorek, 8 stycznia 2013

Granatowy męski pulower

   Ufff! Opóźnienie w wykonaniu tej dziergotki miałam spore. To prezent pod choinkę dla syna. Drzewko jeszcze stoi, więc właśnie pod nim dzisiaj się pulowerek znalazł. Na szczęście moje dziecię wybaczyło mi poślizg, aczkolwiek skrupulatnie policzyło dni spóźnienia. Nawet zgodziło mi się pozować. Najpierw Margolka wskoczyła w sweter, ale syn lepiej w nim wygląda. W końcu to męski pulower. 





   A poniżej pokazuję mój prezent imieninowy. Piękny i praktyczny przybornik na różne akcesoria dziewiarskie. Ponieważ używam drutów KnitPro, więc organizer z tej samej firmy do kompletu.




niedziela, 6 stycznia 2013

Paryski sweter czyli biały z szala

   Od jakiegoś czasu miałam chętkę na coś takiego. Ciągle jednak były pilniejsze robótki. W końcu znalazłam chwilę i wydziergałam sobie prezent urodzinowy. W sam raz na jutrzejszy, a właściwie już dzisiejszy obiad urodzinowy. Sweter jest prościutki do wykonania. To szal, który później zostaje w odpowiedni sposób zszyty. Na dole swetra nabrałam oczka na ściągacz. Zużyłam trzy motki włoczki 
Agora Gold Pullu z cekinami.

Najpierw był szal,...


















...z którego powstał paryski sweter.

Tutaj jeszcze bez ściągacza.

 A tu efekt końcowy.




                     
A przy dzierganiu szal i zszywaniu towarzyszył mi Marek Dyjak ze swoimi piosenkami. Całe życie i trudne doświadczenia słychać w jego głosie. Być może dlatego to co śpiewa, tak mnie porusza.

środa, 21 marca 2012

Wiosenna tęcza, wieczorowy i filcanka

   Trochę się uzbierało. Dziś pokażę tęczową chustę nr 3 i wieczorowy sweterek na właścicielce, czyli mojej siostrze.




 


Cały czas "chodzi" za mną dziecięca piosenka, którą przerobiłam troszkę w związku z pracą nad jajami wielkanocnymi i brzmi ona tak:

"Filcanki, filcanki, jajka filcowane,
nie ma Wielkanocy bez barwnych filcanek.
Filcanki, filcanki, jajka kolorowe,
na nich malowane bajki filcankowe."

sobota, 17 marca 2012

Czarny wieczorowy

      Praca nad sweterkiem dla mojej siostry dobiegła końca. Nie ukrywam, że ten wyszedł lepiej niż mój, który był pierwowzorem. A tak oto się prezentuje na mojej Margolce.


poniedziałek, 27 lutego 2012

Rude coś

   Ufff, nareszcie! Są takie robótki, które idą bardzo opornie. To rude coś do nich należy. Podejrzewam, że jeszcze jakieś korekty będą, ale na razie już nie mam siły, aby nad tym ślęczeć. Chociaż włóczka mięciutka, milutka i bardzo ciepła, wszak to  Alpaca .
   A wygląda tak.
Ach, Margolka jest ode mnie szersza w barach, więc na niej inaczej leży niż na mnie. Za to w talii ( jeżeli to jeszcze można tak u mnie nazwać) u mojej modelki leży lepiej.











Wesołych Świąt