Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter z koła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter z koła. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 października 2014

Swetrzyskoło inaczej

   Swetrzyskoło numer dwa powstało trochę inaczej. Ale nie jest to jajo jak u Doroty.  Wykorzystałam oczywiście pomysł Doroty, aby w pewnym momencie przestać dobierać oczka w każdej części koła. Po zrobieniu otworów na rękawy oczka dobierałam tylko w czterech miejscach. Poza tym wykorzystałam rzędy skrócone, które przerabiałam od prawego do lewego przodu. Dzięki temu przody swetra i tył są wydłużone, zaś góra swetra nie jest taka obfita jak w pełnym kole. Dzięki temu jest wygodniejszy w noszeniu, szczególnie zimą, gdy na sweter trzeba włożyć płaszcz.
Moje swetrzyskoło inaczej prezentuje się tak.






  

   Tuż przed końcem prac nad tym swetrem dostałam w prezencie od mojej siostry ceramiczny guzik, który kupiła na targach rękodzieła. Guzik idealnie pasuje i wielkością, i kolorystyczne. A pochodzi z pracowni Luka ceramika (www.lukaceramika.pl).



niedziela, 9 lutego 2014

Instrukcja do instrukcji (post odtworzony)

   


   Małgorzata pytała mnie, jak zrobić plisę w swetrzyskole według Doroty. Obok jest rysunkowa instrukcja. Mam nadzieję, że czytelna i zrozumiała.

P.S. Dorota umieściła filmik, jak wrabiać plisę.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Swetrzyskoło

   Jak nazwać taki sweter? Jest duży, gruby, takie swetrzysko, a że z koła tak mi pasuje swetrzyskoło. To ten według Doroty.  Jest ciepły, bo z połączonych dwóch nitek różnych wełenek.
I nareszcie wykorzystałam zapięcia, które dawno temu zakupiłam w e-dziewiarce, ale wtedy okazały się za ciężkie do ówczesnych dzierganych sweterków. Natomiast do tego nadały się idealnie. Swetrzyskoło prezentuje Margolka.



                           

Mój małżonek zachwycił się swetrem, stwierdził, że to idealna tarcza strzelnicza do rzutków ;-)

Zrobię mu taki sam sweter, tylko środeczek będzie czerwony !!!

czwartek, 9 stycznia 2014

"Narodziny Wenus" i magiczny sweter według Doroty

 Renesansowa Florencja, bogate miasto pod rządami Medyceuszy rozkwita sztuką i umiłowaniem piękna. Umierająca zakonnica, pod habitem której na ciele wije się wielobarwny wytatuowany wąż. Co mają wspólnego?
To opowieść o miłości do malowania. W czasach, gdy kobieta nie mogła realizować swoich pasji, młodej mieszkance Florencji to się udaje. Maluje, chociaż jej niezależność ma pewną cenę. Czasy są coraz trudniejsze, ascetyczny dominikanin Girolamo Savonarola potępia wszelkie zbytki, także sztukę. 
Dlaczego młoda, utalentowana dziewczyna trafia do klasztoru? Skąd wziął się wąż na jej ciele? Czytając kolejne strony książki odkrywamy powoli tajemnice głównej bohaterki. 
Polecam, książka warta przeczytania. Moja pierwsza czytana na e-booku.
A robótkowo - odłożyłam zaczętą dzianinkę, gdy tylko Dorota na swoim blogu umieściła kursik, jak zrobić sweter z koła. Przeszukałam szafę w celu wytypowania swetra, który nadawałby się do przerobienia i znalazłam to. 




Dosyć mocno eksploatowane ponczo w ubiegłym sezonie zimowym, teraz leżało zapomniane w czeluściach szafy. Sprułam, połączyłam z nitką Wool YarnArt, której dużo mi zostało z poprzedniego projektu i na grubaśnych jak dla mnie drutach (nr 7) zaczęłam pracę według instrukcji Doroty. Dzisiaj po raz pierwszy przymierzyłam to, co już zrobiłam i... wpadłam w zachwyt! Sweter jest bardzo efektowny. Oczywiście brakuje jeszcze części plisy i rękawów, ale już wygląda cudnie.
Zresztą, co ja będę gadać - zobaczcie.



Wesołych Świąt