Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2026

Swetry, swetry i...kamizelka

 Dosyć długo mnie tutaj nie było. Nie znaczy to jednak, że dziewiarsko nic się nie działo. Działo, oj, działo się dużo. Przede wszystkim dokończyłam sweter dla męża (jeszcze przed wyjazdem do Lizbony), nie było jednak czasu, aby go sfotografować. Poza tym zrobiłam jeszcze dwa inne swetry dla znajomej i kamizelkę dla synowej.

A teraz po kolei.

   Sweter męski XXL z włóczki Fabel Dropsa kolor szafirowy nr 108, druty 3,0, sweter robiony w częściach i później zszywany. Wzór podpatrzony przez męża w Internetach. Udało mi się go rozkminić, całość wygląda tak.

Potem powstały dwa takie same swetry dla znajomej według mojego pomysłu. To takie zwyklaki z półgolfem dziergane od góry. Różnią się materiałem, z którego zostały wykonane. 

   Pierwszy zrobiony z Air Dropsa kolor nr 29 i Kid Silka Dropsa kolor nr 63, druty 4,0.

  Drugi zrobiony jest z Baby alpaca od Gabo Wool kolor szaro-niebieski nr 1304 oraz Baby Silk Yak kolor szaro-niebieski nr 9917, druty 4,0.

 

Na koniec powstała kamizelka. Miała być podobna do znalezionej przez synową w Internecie. Moje wersja powstała z włóczki Fabel Dropsa na drutach 2,5.



   Przez to intensywne dzierganie opuściła mnie wena i chęci. A czeka na mnie mój wymarzony kaszmir! Nie chcę jednak zaczynać czegoś na siłę, bo wiem, że będę niezadowolona z efektu. Chyba muszę trochę odpocząć...

Przeczytałam/wysłuchałam:
10. "Wiatr od morza. Sztorm" cz.1 - Magdalena Witkiewicz
11. "Wiatr od morza. Sztil" cz.2 - Magdalena Witkiewicz
12. "Wojenne siostry" - Anna Przybyłkiewicz
13. "W cieniu Babiej Góry" -Irena Małysa ( tak nie po kolei czytam/słucham ten cykl książek, w  
      zeszłym roku były dalsze części, teraz pierwsza).
14. " Więcej niż jedno życie" -Irena Małysa
15. "Rabusie" - Przemek Corso
16. "Humbug" - Mateusz Jańta
17. Spacerkiem po Poniatoszczaku" Stefan Wiechecki "Wiech" - przypadkiem wpadła mi do ręki  
      książka wydana w 1946 roku z opowiadaniami Wiecha. Z dużym zainteresowaniem przeczytałam          tę książkę delektując się barwnymi opisami powojennej Warszawy i soczystym językiem 
       warszawskiej gwary.
18. "Zgorzelisko" - Maria Gąsienica-Zawadzka
19. "Biała wilczyca" Theresa Revay
20. "Warmiński ogród wspomnień" - Małgorzata Mikos

niedziela, 14 grudnia 2025

Z cekinami

    Burgundowa kamizelka powstała z tego samego zestawu włóczek, co ten sweterek (klik). Prezentuje się tak.

   Kolejny sweterek powstał  dodatkiem większych cekinów, z zestawu włóczek kupionych na Targach Woolfashion w listopadzie. To włóczki od Sadness Garn - Mohair Silk o składzie 57% moheru, 28% jedwabiu i 15% wełny ( 25g/212m), kolor o nazwie Dark Fudge nr 4381 i włóczkę z cekinami Paijett to bawełna 55% i polyester 45% (50g/140m), kolor Espresso Sparkle nr 3086. 

  Sweterek prosty, robiony od dołu, zszywany tylko na bokach, rękawy nabierane po zszyciu i robione na okrągło, dół swetra i rękawów oraz dekolt wykończony i-cordem podwójną nitką z moheru.

Tydzień trwało przekładanie cekinów pęsetą  z lewej na prawą stronę. Efekt poniżej.


Sweterek świetnie się nosi, wygląda zjawiskowo. Na karnawał jestem gotowa.

Przeczytałam/wysłuchałam:

79. "Kolaborantka" Barbara Wysoczańska
80. "Rozdzielenie przez los" Małgorzata Manelska
81. "Czartoryska. Opowieść o matce" Monika Raspen
82. "Lwowska opowieść. Dotyk marcepanowych marzeń" t.1 - Katarzyna Majewska-Ziemba
83. "Lwowska opowieść. Gorzki smak rosolisu" t.2 - Katarzyna Majewska-Ziemba
84. "Lwowska opowieść. Zapach bajgli z nadziei" t.3 - Katarzyna Majewska-Ziemba
85. "Zapomniana niedziela" Valerie Perrin
86. "Być jak Ingrid" cz. 0,5 - Agata Bizuk
87. "Potomkowie. Skóra na niedźwiedziu"t.1 - Agata Bizuk
88. "Potomkowie. Do grobowej deski" t.2 - Agata Bizuk
89. " Niewygodna" - Patrycja Volny





sobota, 15 listopada 2025

Burgundowy sweter i nie tylko

   Burgund, to jeden z kolorów tego sezonu. Do tej pory nie miałam w swojej garderobie ubrań  w odcieniach bordo, Wcześniej wydawało mi się, ze to taki "babciowy" kolor. No cóż, jestem już babcią 😂, więc... zrobiłam sobie seterek w tym kolorze. W odpowiednim zestawieniu z innymi kolorami bordo/burgund mogą naprawdę ciekawie wyglądać. 

    Mój sweterek zrobiłam z trzech połączonych nitek - Fabel DROPSA kolor bordowy  nr113 (75% wełna superwash, 25% poliamid), Kid Silk DROPSA kolor burgund nr 70 (25 jedwab, 75% mohair) i Paillettes LANA GATTO kolor Rosso (czerwony) z cekinami. Powstała ciekawa mieszanka kolorystyczna, czerwień i cekiny przełamały kolor bordowy, któy nie jest taki smutny w tym sweterku. 

To kolejny sweter w tym kształcie i fasonie. Wszystkie te sweterki różnią się wzorem na rękawach. Tym razem rękawy i kieszonkę zdobią małe, ażurowe warkoczyki. Sweter dziergałam na drutach 4,0, ściągacze 3,5. Sweter zdobią piękne ceramiczne guziki hand made.

 Sweter prezentuje się tak.



                                             
Zestawienie sweterków, które zrobiłam. Ten fason bardzo polubiłam. sweterki są noszalne i często noszone przeze mnie (poza błękitnym, który wylądował u synowej). Fason jeden, różny motyw na rękawach, poza błękitnym, gdzie rękawy są gładkie).

1. Sweter z rękawami robionymi wzorem maliny,           2. Sweter z rękawami "marszczonymi"   
   z małymi ceramicznymi guzikami                                    czyli 4 rzędy oczka prawe, 4 rzędy 
                                                                                              oczka lewe (i właśnie odkryłam, 
                                                                                              tego sweterka nie prezentowałam 
                                                                                              blogu)
                                                        
3. Sweterek gładki ale z dodatkiem nitki z cekinami                  4. Sweterek z rękawami w ażurowe 
                                                                                                         warkoczyki. z cekinową nitką
                                                                                                         i z ceramicznymi dużymi guzikami

   A na drutach - gorzka czekolada - czyli nitki zakupione na Targach Woolfashion. Znowu moher i cekiny, duże cekiny. No co ja poradzę, że lubię puchate i błyszczące 😁

Zapomniałabym. Na szybko reanimowałam mój futerał na telefon. Był czarny, welurowy. W wyniku intensywnego użytkowania welur powycierał się i powstały brzydkie łyse plamy. Nizbyt ładnie to wyglądało. Już miałam wymienić etui, gdy na targach wypatrzyłam futerały na okulary z nadrukiem szydełkowych kolorowych kwadratów i wpadłam na pomysł, jak uratować moje etui. Zrobiłam 4 kwadraty ze złotej wiskozy i nitki z cekinami ( znowu cekiny!), zszyłam je i przyszyłam do etui. I teraz mam takie glamour, które posłuży mi jeszcze jakiś czas.


Jak Wam się podoba?

czwartek, 4 września 2025

Niebieski z cekinami

    Sweter prawie w całości powstał podczas mojego urlopu. W domu skończyłam drugi rękaw i doszyłam guziki. Powstał z prawie 14 motków Kid Silk DROPSA (uwielbiam tę mieszanki moheru i jedwabiu). Dziergałam z podwójnej nitki, dlatego taki duże zużycie, no i rozmiar jest taki oversizowy. Do dwóch nitek Kid Silka dodałam błyszczącą nitkę z kolorowymi cekinami Paillettes od Yarn Art. Robiłam drutami 4,0, ściągacze 3,5. Sweter ma jedną wpuszczaną kieszeń, guziki z masy perłowej.

Sweter prezentuje się tak.



 Zostało mi trochę tych włóczek. Powstaje więc bardzo zwiewny szal z pojedynczej nitki z dodatkiem Paillettes. Będzie delikatnie i z błyskiem. I właśnie uświadomiłam sobie, że dawno nie robiłam szala drutach, bo tak pochłonęły mnie szydełkowe chusty. W planach mam kolejny sweterek z Kid Silka z dodatkiem cekinów. 


wtorek, 5 listopada 2024

Wizytowy w pudrowym różu

  Ten sweterek wizytowy powstawał dosyć długo, bo nitki i druty cienkie, gładki wzór bywał monotonny na dłuższa metę, i w międzyczasie powstało kilka innych, prezentowanych już, projektów. Wpływ na czas wykonania miał też mój pobyt w szpitalu.

Nitki to Wiscoza kolor brudny róż  połączone z Paillettes pudrowy róż, druty 2,75.

   Sweterek gładki, w delikatny serek wykończony oczkami rakowymi. Na zdjęciach nie widać jak sweterek pięknie się skrzy cekinami.



   Do czapki, którą zrobiłam wiosną, i którą teraz trochę skorygowałam (dorobiłam jeszcze trochę rzędów, by można było ją nosić na dwa sposoby) zrobiłam do kompletu szalik baktus. Całość wykonałam z mieszanki bawełny i akrylu 50%/50% od Colorido na drutach nr 3. Czapka to pojedynczy ściągacz, baktus - ścieg francuski.

Czapkę można nosić na dwa sposoby, gdy jest cieplej jak czapkę smerfetkę, gdy chłodniej wywinąć, by cieplej było w uszy.

  W weekend miałam okazję przetestować mój zestaw nad wietrznym morzem. 


Było pięknie, szkoda, że wypad bardzo krótki.



Ostatnio mam więcej czasu na czytanie, sprzyja temu okres rekonwalescencji po przebytej operacji.

58. "Niebo nad Paryżem" Małgorzata Niemtur - rzecz dzieje się w czasach rewolucji francuskiej.
59. "Zbędni" Wojciech Chmielarz - jak zwykle, bardzo ciekawy kryminał.
60. Cykl "Saga warszawska. Panny na wydaniu" t.1 - Katarzyna Maludy
61. Cykl "Saga warszawska. Podwójne zaręczyny" t.2 - Katarzyna Maludy
62. Cykl "Saga warszawska. Dom trzech wdów" t.3 - Katarzyna Maludy - dzieje rodziny Żarskich
      spowinowaconej z Marią Walewską na przestrzeni wielu lat poczynając od czasów tuż po upadku 
      Napoleona i powstania Królestwa Polskiego aż do czasów po powstaniu listopadowym.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Heksagon babuni - sweterek i inne różności

    Trwają ferie zimowe. Pierwszy tydzień spędziłam w sanatorium w Wieńcu Zdroju (klik). Byłam już w tym sanatorium półtora roku temu na turnusie z ZUS-u (klik). Tym razem wykupiłam pobyt komercyjny. Wróciłam w to miejsce, bo podobały mi się pokoje, baza zabiegowa a przede wszystkim dlatego, że obiekt ma Aquapark ze strefą saun, jacuzzi, basenami.  W pakiecie, poza trzema zabiegami dziennie, było dwugodzinne wejście do Aquaparku, a ja uwielbiam wodę, lubię pływać, więc dla mnie było to świetne rozwiązanie. Sam obiekt położony jest w lesie, 4 km od Włocławka. Wróciliśmy z mężem wypoczęci i zrelaksowani. 

   W Wieńcu spotkałam koleżankę, którą poznałam w innym sanatorium w Gołdapi, to było bardzo miłe spotkanie. Jak widzicie, intensywnie nadrabiałyśmy czas.

                

   Jeszcze przed wyjazdem na szybko udziergałam czapkę dla zięcia, który skarżył się, że w mrozy marznie. Wiem, że czapka się podoba i jest intensywnie noszona.
   Zrobiłam ją z mieszanki wełny i akrylu jakiegoś resztkowego motka, podwójną nitką, wzór bardzo prosty - to podwójny ściągacz.

   Równolegle powstaje koc z kwadratów, to duży projekt i powstaje powoli, pomiędzy innymi. Część kwadratów już się blokuje.

   A teraz główny bohater dzisiejszego posta (zawsze mam problem z formą gramatyczną tego słowa "posta" czy "postu" - słownik PWN zaleca formę "posta"). Sweterek z haksagonu babuni.
Ki diabeł?
   Całkiem niedawno zobaczyłam szydełkowy sweterek, który robiony z heksagonu (tutorial klik)  Postanowiłam taki zrobić.
    Od ponad roku miałam w swoich zapasach dwa trzynitkowe kokonki diamond z noopkami (50/50 akryl i bawełna) jedne 1200m, drugi 1000m, początkowo miałam zrobić sobie ponczo z dwóch zszytych trójkątów. Jednak, gdy zobaczyłam sweter z heksagonu postanowiłam wykorzystać te kokonki na taki projekt. 
   Aby kolory układały mi się podobnie na obydwu częściach, kokonek o większym metrażu musiałam ciąć w odpowiednich miejscach. Udało się, chociaż trochę zabawy z tym miałam. Domówiłam jeszcze jeden motek w ciemnym granacie. Niestety już nie ma noopkowych motków w kokonki.pl, więc dobrałam do granatu błyszczacą nitkę. Z tego motka wykorzystałam ok. 200m na połączenie obydwu części swetra, wydłużenie rękawów i plisę. Sweterek robi się szybko - wzór granny - czyli babuni - jest bardzo prosty. 

Zużyłam 2200m  nitki, robiłam szydełkiem 3,0. Sweterek prezentuje się tak.

      



                   No cóż, na tym zdjęciu wyszła moja "świętość",         zapomniałam zdjąć swoją aureolę ;-)  





 Na szydełko wskoczyła chusta  skrócona SisLove w pastelowych kolorach. 

Zaczynam nowe odliczanie przeczytanych/wysłuchanych książek. W ubiegłym roku było równo 70 czyli średnio na miesiąc wyszło mi 5,8 książki. Niezły wynik. Na ogół jest tak, że równolegle czytam i słucham. Przy robótce słucham, w innych okolicznościach czytam. Podobają mi się synchrobooki. Można ich słuchać lub czytać w zależności od okoliczności i warunków. Świetna sprawa.

1. "Więcej czerwieni" Katarzyna Puzyńska - to druga część kryminałów o Lipowie. Dobrze się słucha.
2. "Kochankowie burzy. Panna z Jaśminowa" Elżbieta Gizela Erban - to pierwsza część z  
     wielotomowej  serii - historia zaczyna się w II połowie XIX wieku, tuż przed wybuchem Powstania 
    Styczniowego. Poznajemy młodziutką główną bohaterkę Ninę, która po śmierci swoich rodziców  
    trafia do wujostwa, gdzie nie jest dobrze traktowana. Tam poznaje swojgo wuja, w którym 
    zakochuje się pierwszą miłością. W końcu trafia do jego majątku, gdy on przejmuje nad nią opiekę.

A wczoraj wpadły do mnie z wizytą na Dzień Babci moje ukochane wnuki. 



Wesołych Świąt