Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 stycznia 2022

Mikołajowe prezenty, skarpety i kolejne muzyczne odkrycie

 

   Święta już za nami, ale chciałam pochwalić się prezentami, które przyniósł mi mój osobisty Mikołaj. A ponieważ to są typowo dziewiarskie prezenty wobec tego chwalę się nimi tutaj.
Od jakiegoś czasu marzyły mi się blokery do skarpet i już mam - w dwóch różnych rozmiarach. Abym mogła je przetestować Mikołaj dorzucił mi motek skarpetkowej włóczki od Langa Jawoll Magic Degrade kolor 090 oraz zestaw drutów Addi click.
   Jak widzicie, od razu wzięłam się do testowania otrzymanych prezentów. I o ile z włóczki ( oraz gotowych skarpet) i blokerów jestem bardzo zadowolona, to druty bardzo mnie rozczarowały. Świetne jest szybkie łączenie żyłki z drutem, jednak w użyciu żyłka się wypina i spadają oczka. A jakie są Wasze doświadczenia? Proszę o opinie osoby, które dziergały na Addi click.


   

    Zamarzył mi taki ciepły, wielgachny golf ( to przez te kilka mroźnych dni, które już minęły), zamówiłam stosowne włóczki i teraz trwa praca koncepcyjna. 
   Polubiłam łączenie różnych nitek ze sobą. W tym projekcie postanowiłam połączyć dosyć grubą 100% wełnę merino Super Soft Print od Lana Gatto z cieniusieńką, ekskluzywną niteczką Lace od Langa, która w składzie ma 58% moheru i 42% jedwabiu, kolor 034. Nitka Lace delikatnie łagodzi przejścia koloru w pierwszej włóczce, printy są lekko przydymione. Zaś całość jest mięciutka i lekko puszysta. Ciekawa jestem efektu końcowego. 
   Na razie jednak musiałam odłożyć te śliczności, dzierga się w tempie szybkim czerwona chusta dla znajomej.

   Przez przypadek zupełny wpadłam dzisiaj w Internecie na Krystiana Ochmana. Najpierw go usłyszałam, później zaintrygowało mnie nazwisko, zaczęłam szperać w zasobach sieci. I moje przypuszczenia okazały się słuszne, Krystian spokrewniony jest z tenorem Wiesławem Ochmanem, to jego wnuk. 
   Niektórzy powiedzą "a cóż to za odkrycie, przecież chłopak wygrał Voice of Poland w 2021 roku, wygrał opolskie Debiuty w 2021r." No tak, to wszystko prawda, tylko, że ja nie oglądam reżimowej telewizji, więc nie miałam okazji chłopaka poznać wcześniej. Teraz to wszystko wiem dzięki Internetowi. I cały dzień go słucham, jego występów i płyty, którą już zdążył nagrać. Bardzo lubię takie połączenia muzyki klasycznej z muzyką lżejszą. Dlatego też chętnie słucham jak śpiewa Mateo Bocielli.

Posłuchajcie Krystiana.




sobota, 25 listopada 2017

Chusta dla M, skarpetki, przeczytane i testowanie

  
   Powstał kolejny upominek. To chusta wydziergana z wełny ROWAN, z dwóch motków różowych i dwóch petrolowych. Motki długo leżały długo, w końcu znalazłam na nie pomysł. Chusta jest gładka, zdobi ją tylko mój ulubiony border.


 
                


















 

Powstają kolejne prezenty. Dosyć mocno "wciągnęły" mnie skarpety. Dawno nie dziergałam, musiała sobie przypomnieć, ale bardzo mnie to bawi, tym bardziej, ze teraz są takie cudne włóczki skarpetkowe. Jak widać nie używam pięciu drutów, wygodniej mi na żyłkowych metodą "magic loop".


  Dawno nie pisałam o moich lekturach, przeczytałam mnóstwo książek. Dzisiaj ograniczę się tylko do wymienienia tytułów.
Cała seria, która opowiada historię pewnej rodziny na różnych etapach jej życia. Autorką jest Virginia Cleo Andrews. Przeczytałam, jednak co jakiś czas musiałam odpocząć od tej pogmatwanej historii. "Kwiaty na poddaszu" (powstał również film), "Płatki na wietrze", "A jeśli ciernie", "Kto wiatr sieje",  "Ogród cieni".

Kolejna książka, po tę naprawdę warto sięgnąć. To "Powieść bez o" Judith W. Taschler...

  ...oraz lżejsza pozycja...

...Anny Karpińskiej "Odnajdę cię" " , to pierwsza część opowieści z serii "Księgarnia pod Flisakiem".





    Ponieważ święta zbliżają się wielkimi krokami, należy poczynić pewne przygotowania (poza prezentami oczywiście). Dokonałam zakupu pewnych akcesoriów kuchennych, by ułatwić sobie pracę przy pierogach. Dzisiaj te przyrządy testowałam.


    Pierożnica nie do końca mi przypasowała (to jest to coś plastikowe, białe na zdjęciu) chociaż produkcja pierogów idzie dosyć szybko, bo 12 sztuk jednocześnie powstaje. Za bardzo sprawdziło mi się urządzonko do produkcji pojedynczych pierogów (metalowe, po lewej stronie zdjęć). 
Pierogi były dzisiaj na obiad - ruskie, które pierwszy raz w życiu robiłam - moi panowie bardzo zadowoleni, pytali, dlaczego tak mało.

niedziela, 19 listopada 2017

Prezenty...i dobra nowina

   Co prawda do świąt jeszcze trochę czasu, jednak ten okres, to czas wytężonej pracy dla dziewiarki, która chciałaby obdarować najbliższych własnoręcznie wykonanymi drobiazgami. W związku z tym u mnie praca wre pełną parą. 
Pierwszy na druty wskoczył kocyk dziecięcy wykonany z 100% bawełny merceryzowanej Cable 5 MONDIALA.  
 Rozpoczynając pracę, nie widziałam, czy dziecię, które ma przyjść na świat będzie płci żeńskiej, czy męskiej, w związku z tym zamówiłam dwa kolory i kocyk powstał dwukolorowy. W międzyczasie okazało się, że będzie Kajetan, w związku z tym prezentuję kocyk Kajtka.



   Kocyk dziergałam z podwójnej nitki, która wydawała się lekko szorstka. Jednak po upraniu kocyka w delikatnym płynie dzianina zmiękła i jest bardzo przyjemna w dotyku. Kocyk wyszedł spory, będzie można więc opatulać dzieciątko, nawet gdy podrośnie.
  Pierwszy prezent dla mojego przyszłego wnuka już mam! Tak, tak zostanę babcią i bardzo się z tego cieszę!
Aby zrobić kolejne upominki musiałam przypomnieć sobie, jak dzierga się skarpetki. 

Szybko poszło, w związku z tym wykonałam już jedną parę w tęczowych kolorach dla lekko zwariowanej dziewczyny, która lubi takie miksy. Na co dzień nosi różnokolorowe skarpetki, mieszając zestawy. Nie będzie jej więc przeszkadzało to, że na każdej skarpecie kolory układają się inaczej.Skarpetki zrobiłam z włóczki Jawoll Magic Degrade kolor 050 firmy LANG. Zostało jeszcze pół motka jedną parę. Dziergałam na drutach z żyłką nr 2,5.





Wesołych Świąt