Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandale. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2025

Mandala

 Powstała dla znajomej - średnica 50 cm, kordonek Maximum przyjemności szary ze srebrną nitką, szydełko2,0, wzór Lilianna od Aurelii Myszki Szarej (klik). Prezentuje się tak.

Na mojej ścianie

U właścicielki w miejscu docelowym
Przeczytałam/wysłuchałam:

39. "Daleko od Babiej Góry" Irena Małysa

poniedziałek, 6 listopada 2023

Zwiewny szal w liście i mandala

 Powstał dla znajomej, z 4,5 motka włóczki  Kid Silk DROPSA (30% jedwabiu, 70% moheru), kolor ciemny róż, na drutach 3,0. Prezentuje się tak.






   Dzięki temu, że jestem na zwolnieniu po operacji mam więcej czasu na robótki ręczne. Szal powstał dosyć szybko, a teraz na drutach i szydełku są robótki świąteczne.

Zrobiłam mandalę o średnicy 70 cm z szarego kordonka Maximum ze srebrną nitką, szydełkiem 3,0. Wzór z Internetu, jednak trochę kombinowany. Mandale ma ozdobić ścianę w nowym mieszkaniu kuzyna mojego męża. Efekt końcowy wygląda tak.


   Mam więcej czasu to i więcej czytam/słucham książek, poniżej kolejne tytuły. Zanim je wymienię, podzielę się opinią na temat serii książek autorstwa Krzysztofa Bochusa. Czytuję kryminały, nie jestem jednak ich wielką fanką. Książki tego autora polecam gorąco tym, którzy lubią historyczny kontekst ( ja uwielbiam!). Dużo dowiedziałam się nie tylko o codziennym życiu Wolnego Miasta Gdańsk, ale i o ważnych historycznych ciekawostkach. Czy wiecie, że na Żuławach osiedliło się wielu mennnitów - to tacy polscy Amisze - i do tej pory można znaleźć wiele ich śladów na Pomorzu? Polecam te książki.

54. "Cudowna wiosna w Olszowym Jarze" Koanna Tekieli

55. "Szkarłatna głębia" Krzysztof Bochus

56. "Doppelgänger. Sobowtór " Andrzej Gołda, Katarzyna Rygiel (wysłuchane w audiotece)

57. "Miasto duchów" Krzysztof Bochus

wtorek, 8 sierpnia 2023

Wakacyjne robótki

 Od półtora tygodnia jestem nad morzem. Niestety pogoda nas nie rozpieszcza. Od wielu lat, odkąd spędzam urlop w moim nadmorskim azylu tak złej pogody nie miałam. No cóż, przynajmniej mam więcej czasu na moje robótki. Dobrze, ze wzięłam odpowiedni zapas nitek. 

Przed wyjazdem zrobiłam sporo elementów na weselną dekorację. Na wyjeździe powstały kolejne mandale.



Zaczęłam także błękitny szal, który ma być dodatkiem do mojej weselnej kreacji oraz chustę ze skomponowanego przeze mnie kokonka (i wygranego w konkursie na motek inspirowany filmem "Oppenheimer").



 











Może jeszcze zaświeci słońce...

czwartek, 6 lipca 2023

Szydełkowy top, koła, kwadraty i książki

    Bardzo pracowity mam początek wakacji - oczywiście robótkowo. Ale nie traktuję tego jak pracy, to wielka przyjemność, relaks, taka moja joga, trening uważności i.... No właśnie, taki sposób spędzania czasu może mieć wiele określeń w zależności od nastawienia. 

  Na początek pokażę top z trzynitkowego kokonka Fresco (28%len, 72%wiskoza). Wykorzystałam niecałe dwa motki o długości 500m. Zrobiłam go szydełkiem 3,5 cm. 

   Chciałam zrobić bluzeczkę na lato z wykorzystaniem kwadratów. Początkowo miała mieć dekolt karo, jednak wolę dekolty w serek, dlatego kwadraty zszyłam w taki sposób, by powstał szpic. Narodził się problem, jak dalej modelować tors. W sumie próbowałam (i prułam) trzy razy. Na koniec dorobiłam ażurowy dół. Top powstał bez żadnego wzoru, metodą prób i błędów, zaś dolny ażur znalazłam przypadkowo w Internecie i go wykorzystałam. 

Top prezentuje się tak.













   Figury geometryczne, to temat przewodni tego postu. czas na koła. Zostałam poproszona o zrobienie dekoracji weselnej, takiej ażurowej ścianki, która będzie stała za parą młodą. 

Coś w tym stylu (zdjęcie z Internetu).

Ścianka wykonana będzie z różnej wielkości białych mandali na złotych obręczach, które przymocowane będą do złotego stelaża o wymiarach 3m x 3m. Tak więc robię koła różnej wielkości. Ma być ich ponad 20. Mam już cztery, kończę piątą - dużą. Obręcze kupuję w firmie Dekorlamp. Są dobrej jakości i przesyłka zawsze ekspresowa!




   Ten projekt jest szczególnie bliski mojemu sercu, bo powstaje na wesele mojego syna, a na prośbę przyszłej synowej. Dla niej też zrobiłam już ślubną chustę, jednak zaprezentuję ją po uroczystości.

Gdy znudzą mi się koła, wracam do kwadratów. Potrzebuję ich dużo, bo powstanie z nich kolejny kardigan - taki jak ten (klik).
   Mam już ich trochę. A ponieważ wkręciłam się w kwadraciki i mam jeszcze kilka pomysłów na ich wykorzystanie zakupiłam sobie kolejny gadżet dziewiarski - deskę do blokowania kwadratów. Świetna rzecz! Szkoda, że żaden polski sklep z włóczkami nie prowadzi sprzedaży tego akcesorium, musiałam zamówić w Amazonie.

Pomiędzy robótkami czytam, w trakcie dziergania słucham. Poniżej lista, co już za mną.
20. "Brzechwa nie dla dzieci" - Mariusz Urbanek - bardzo ciekawa biografia poety. Nie wiedziałam, ze 
        Brzechwa był twórcą prawa autorskiego w Polsce.
21. "Życie Violette: Valerie Perrin - piękna i nastrojowa powieść, polecam.
22. "Szkoła luster" Ewa Stachniak - opowieść o Parku Jeleni- domu, w którym mieszkały młode 
      dziewczęta, które przygotowywane były do tego, aby "umilić" czas królowi Francji Ludwikowi XV oraz o losach jednej z dziewcząt.
23.Polki- władczynie Europy" - Iwona Kiezner - książka przedstawia historie córek polskich królów i         to   jak zapisały się w historii Europy.
24. "Rodzina Monet. Skarb"
25. "Rodzina Monet. Królewna" - obydwie książki Weroniki Anny Marczak - to książki dla młodzieży,  
       czytam je poniekąd zawodowo, by ocenić, czy nadają się do biblioteki w szkole podstawowej. 
       Stwierdzam, że jeśli już, to tylko dla klasy ósmej, a i tak mam pewne wątpliwości. Stawiałabym na         młodzież licealną. A czytam, by wyrobić sobie zdanie - a dzieciaki u mnie w szkole pytają o te  
       książki.
26. "Dziedzictwo von Becków" Joanna Jax
27. "Piętno von Becków" Joanna Jax  - historia rodu von Becków splątana z losami Polaków przed, w 
       czasie i po II wojnie światowej. Polecam.
28. "Księgi wojny i miłości" Joanna Hempel - kolejna historia rodzinna z wydarzeniami historycznymi 
       w tle. Takie powieści bardzo lubię.

wtorek, 14 września 2021

Czarny szal i nie tylko

   Czarny szal z mieniącymi się cekinami to taki "resztkowy" wyrób. Wykorzystałam do jego wykonania włóczki z innych robótek. Powstał z trzech rodzajów włóczek. Dwie zostały mi z tej bluzeczki (klik) to  Filisilk ZITRONA (70% wełny merino superwash, 30% jedwabiu) około 1/2 motka i Lace LANG YARNS (58% mohairu, 42 % jedwabiu) dwa motki. Do tego dodałam 2 motki włóczki Grecale LANA GATTO, które kiedyś zamówiłam tak na próbę.

   Robiłam na drutach 3,5 wzorem chevron. Nitkę z cekinami wykorzystałam na końcach szala (na cały by mi jej nie wystarczyło). Dziergałam naprzemiennie łącząc ze sobą Filisilk z Lace i Lace z Grecale. Tak powstał szal w rozmiarach - szerokość 40 cm, długość 210 cm. Powstał bardzo elegancki i miły w dotyku szal, w którym na pewno będę zadawać szyku. Cekiny są miękkie, nie takie szorstkie jak w innych tego typu włóknach.









Nadal szydełkuję. Tym razem powstało 15-centymetrowe maleństwo.


I kilka migawek z mojego, jesiennego już, ogrodu. Przyszedł czas na wrzosy...

  


Nadal w ogrodzie jest trochę kolorów.




A hortensje rozbuchały się jak nigdy do tej pory. Bukietowa pięknie się przebarwia.



    Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka ze sklepu kokonki.pl. Po raz pierwszy kupowałam w tym sklepie. Motki ombre mnie urzekły. Leżą przede mną a ja je podziwiam, takie śliczności! Do tego zamówiłam sobie obrotowy stojak na włóczkę, z której się dzierga (kolejny dziewiarkowy "przydaś"). Sklep dołączył bezpłatny wzór na chustę szydełkową. Może zmobilizuję się i w końcu zapoznam z oznaczeniami schematów szydełkowych, by zrobić tę piękną chustę na szydełku.









Wesołych Świąt