Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2025

Wakacje, wakacje...

    Wczoraj wróciłam z miesięcznego pobytu nad morzem. Pierwsze dwa tygodnie minęły mi na czytaniu/słuchaniu i robótkach. Pogoda była nijaka, więc o plażowaniu nie było mowy, zostały mi spacery po lesie i okolicy w okienkach pogodowych tzn. w momentach bez deszczu. Za to miałam okazję poobserwować z bliska parę łosi, które przychodziły na jabłka rosnące po drugiej stronie drogi naprzeciwko mojego domku. 


  Podczas tych dwóch tygodni wyrobiłam wszystkie włóczki, które wzięłam ze sobą. Przede wszystkim skończyłam kolejny neonowy kardigan z heksagonów z mieszanki bawełny i akrylu 50%/50% od Kokonki - motki ombre i tysiące włóczek, własny wybór kolorów, szydełko 3,5.



Zrobiłam kolejną chustę SisLove Short według projektu Joanny Grzelak https://sishomemade.pl/ z kokonka recotton - 100% bawełny.

Zrobiłam mandalę, którą jeszcze muszę napiąć na obręczy,
Ponieważ przede mną były jeszcze dwa tygodnie pobytu nad morzem, więc musiałam zorganizować sobie materiał do pracy. A że w Kokonki - motki ombre i tysiące włóczek zaczęła się promocja na włóczki firmy DROPS, w tym na moje ulubione Kid Silki, więc złożyłam zamówienie, które odebrałam w pobliskim paczkomacie.

I zaczęłam dziergać sweterek z błękitnej podwójnej nitki Kid Silka i nitki z cekinami os Yarn Art. Prawie cały zrobiła, został tylko jeszcze jeden rękaw. Od bardzo dawna nie robiłam swetra w częściach! Ten powstaje właśnie tym sposobem. 
Kolor bardzo dobrze komponuje się z różnymi okolicznościami przyrody.



   Cztery tygodnie minęły szybko. Kolejne dwa spędziłam z dziećmi i wnukami. Odwiedziłam miejsca, które lubię i za którymi tęsknię cały rok. To tutaj się regeneruję i odpoczywam od codziennych trosk, pędu, to tutaj ładuję akumulatory.



Przeczytałam/wysłuchałam:
46. "Victoria" Paloma Sanchez-Garnica
47. "Ostatnie dni w Berlinie" Paloma Sanchez-Garnica
48. "Niepokorne. Eliza" Agnieszka Wojdowicz
49. "Niepokorne. Klara" Agnieszka Wojdowicz
50. "Niepokorne. Judyta" Agnieszka Wojdowicz
51. "Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty" Ałbena Grabowska
52. "Alicja w krainie czasów. Czas opowiedziany" Ałbena Grabowska
53. "Alicja w krainie czasów. Czas odzyskany" Ałbena Grabowska
54. "Syn pszczelarza" Kelly Irvin
55. "Syn biskupa" Kelly Irvin
56. "Syn siodlarza" Kelly Irvin
57. Szacki. Gniew" Zygmunt Miłoszewski
58. "Słup ognia" Ken Follet
59. "Wojsławicka masakra kosą łańcuchową" Andrzej Pilipiuk - to moje ostatnie odkrycie. Jakub Wędrowycz, jego przyjaciel Semen oraz odwieczny wróg Bardak to bohaterowie kolejnej, już 11, części cyklu "Oblicza Wędrowycza". Koniecznie muszę sięgnąć do wcześniejszych. Język, humor, sposób widzenia świata przez bohaterów bardzo mnie bawi. 

A jutro powrót do pracy...






niedziela, 8 czerwca 2025

Neonowy - kolejny i chusta Dziurella

       Powstał kolejny kardigan z serii neonowych. Tym połączenie chabrowego koloru z zielonym jabłuszkiem. Wykonany został z kokonka bawełna/akryl 50%/50%. Zużyłam 2x1200m+2x250m, szydełko 3,0.



   Równolegle z kardiganem powstawała chusta Dziurella według tego darmowego wzoru (klik). Wzór jest prosty, powtarzalny i niezwykle efektowny. Tę chustę zrobiłam z motka 1300m mieszanki akrylu i wełny merino, szydełkiem 3,5. Zdjęcia chusty zrobiłam w ostatniej chwili, ponieważ prawie natychmiast znalazła swoją nową właścicielkę.



      W ubiegłym tygodniu, z okazji Dnia Dziecka w mojej szkole odbył się Festiwal Sztuk Rozmaitych. Poproszono mnie, abym wystawiła swoje prace szydełkowe i poprowadziła miniwarsztaty dla chętnych. Moja propozycja miała być jedną z wielu. Okazało się, że
moje stoisko cieszyło się olbrzymim zainteresowaniem. Cieszy mnie to bardzo, że dzieciaki garną się do robótek ręcznych. Muszę pomyśleć, aby zorganizować stałe zajęcia dla chętnych.

  




Przeczytałam/wysłuchałam:
33. "Szacki. Ziarno prawdy" Zygmunt Miłoszewski
34. "Perfumeria na rozstaju dróg" Magdalena Witkiewicz
35. Zielarnia pod starym dębem" - Magdalena Witkiewicz
36. "Zima w Małej Przytulnej" Magdalena Witkiewicz
37. "Miasto mgieł" Michał Śmielak
38. Cymanowski młyn" Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

niedziela, 9 marca 2025

Chusty, chusty

    Pierwsza chusta powstała podczas CAL-u organizowanego przez Jacka Mrożewicza (tresowane szydełko Jacka) według wzoru Sorpresa. Wzór bardzo ciekawy, strukturalny, jasno opisany. Lubię wzory Jacka, są bardzo klarowne. 

   Chustę zrobiłam z trzynitkowego kokonka 1500m, mieszanki wełny merino i akrylu szydełkiem 3,5. Dorzuciłam jeszcze odpinane chwosty. Chusta prezentuje się tak.




   Kolejna chusta to Sperl, wykonana z trzynitkowego kokonka, mieszanki bawełny i akrylu, szydełkiem 3,5. Wygląda tak.





Przeczytałam/ wysłuchałam:

14. "Akuszerka" Katja Ketlu
15. "Nigdy się nie poddam" Barbara Wysoczańska
    16. Sierżan Cuff 4" Kinga Krzemińska
    17. Herbaciane róże" Beata Agopsowicz
    18. "Grzechy młodości. Rzeka kłamstw" t.1 Edyta Świętek

niedziela, 26 stycznia 2025

Chusta Sperl

    Kilka razy przymierzałam się do zrobienia tej chusty, jednak do tej pory się nie złożyło. W końcu ją zrealizowałam ten projekt. Miałam niezbyt duży motek (1000m), który idealnie nadał się do tego ażurowego wzoru, dzięki czemu chusta wyszła całkiem spora. Wzór jest powtarzalny, dosyć łatwy, o nazwie Sperl projektu Ewa Dulian. Wykorzystałam trzynitkowy kokonek 1000 m, to mieszanka bawełny z akrylem (50/50) od www.kokonki.pl , szydełko 3,5. 

Chusta w pięknych pastelowych kolorach prezentuje się tak.

 



    Wczoraj spędziłam fantastyczny wieczór w Teatrze 6.piętro. Wyjście do teatru było prezentem dla mojego męża - fana "Szkła kontaktowego"- które wczoraj obchodziło 20 urodziny. Z tej właśnie okazji jubileuszowe "Szkło" odbyło się w Teatrze 6. piętro. Ubawiłam się setnie,  mąż bardzo zadowolony. Spotkaliśmy ulubionych prowadzących, z którymi można było porozmawiać.
 

 A tort mieliśmy okazję skosztować.

        




 



niedziela, 29 grudnia 2024

Kardigany i chusta

    Pierwszy kardigan - w kolorze nieba - powstawał długo - od wakacji. Cztery lata temu zrobiłam sobie taki kardigan (klik) z Kid Silk DROPSA (25% jedwab, 75% moher ) i BabyAlpaca Silk  DROPS (30 % jedwab, 70% alpaka). Po jakimś czasie użytkowania i po którymś praniu trochę mi się wyciągnął i nie był zbyt wygodny w noszeniu. Postanowiłam go spruć i wykorzystać nitkę, która luksusową jest i szkoda byłoby jej nie spożytkować. Tym razem szydełko poszło w ruch, a motyw kratki już jakiś czas chodził mi po głowie. Trochę trwało, zanim skończyłam projekt, miałam nawet chwile zwątpienia, czy ma on sens. Teraz okazało się, że to jeden z moich ulubionych swetrów. Taki zwyklak, a w dodatku bardzo ciepły.

   Ścieg jest prosty, to słupki, zaś kratkę tworzą słupki reliefowe. Zużyłam całą włóczkę z poprzedniego projektu (po 7 motków każdej włóczki). sweter robiłam szydełkiem 3,5 dosyć luźno. Oczywiście chociaż jedna kieszeń musi być. Nie przepadam za swetrami/bluzami bez kieszeni. Chociaż czasem i takie swetry sobie robię. Następny właśnie taki jest.

    Kolejny projekt zrobiłam z trzynitkowego kokonka, który leżał w moich zapasach prawie dwa lata, to mieszanka wełny merino i akrylu (50%/50%) z dodatkiem błyszczącej nitki.  Wymyśliłam sobie sweter z kwadratów, taki jak ten (klik). Wiecie, jak to jest szewc bez butów chodzi, w międzyczasie powstawały inne projekty, a kokonek grzecznie czekał na swoją kolej. W końcu przyszła i na niego pora. Trochę zmieniła się koncepcja, kwadraty są większe, żeby zszywania było mniej. Wykorzystałam też jakieś resztki nitki z cekinami. Robiłam szydełkiem3,5. I tak powstał obszerny kardigan, można powiedzieć, że wieczorowy, chociaż cekiny teraz nosi się na codzień. W sumie powstał szybko, chociaż i tak w międzyczasie powstała chusta na świąteczne zamówienie. Sweterek prezentuje się tak. 




   Jak napisałam wyżej, na szybko powstała chusta Skrócona SisLove ( bardzo lubię ten wzór) z trzynitkowego kokonka Merino (wełna merino/akryl 50/50) 1200m, szydełko 3,5, kolor capuccino + złotej nici metalizowanej z cekinami YarnArt Paillettes.


   To ostatnie tegoroczne robótki, chociaż już powstaje szydełkowe ponczo, skończę je jednak już w nowym roku.

   Tegoroczna lista czytelnicza jest dosyć imponująca, powyżej statystyk. Sporo wysłuchałam audiobooków, co pozwoliło mi równolegle poświęcić czas na robótki. 

Przeczytane/wysłuchane:
66. " Kamienica Schopenhauerów" Anna Sakowicz
67. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Emilia" Lucyna Olejniczak
68. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra" Lucyna Olejniczak - ostatni tom, polecam serię, jest bardzo ciekawa. Lubię opowieści o losach rodzin w kontekście historycznych wydarzeń. Tutaj historia zaczyna się w 1890 r. Znalazłam jeszcze dwie części, które opowiadają o losach protoplastów kobiet z ulicy Grodzkiej, muszę ich wysłuchać - bo cały cykl wysłuchałam w Audiotece.
69. "Listy pełne marzeń" Magdalena Witkiewicz - takie świąteczne czytadełko, w trakcie czytania przypomniałam sobie, że jakiś czas temu ta książka już była w moich rękach.
70. ""Bluszcz" Anna H. Niemczynow - o przemocy w rodzinie i budowaniu nowego życia po odejściu od przemocowego męża.
71. "Agentka wroga" Anna Rybakiewicz
72. "Kochanki Konstancina" Ewelina Ślotała
73. "Rozwódki Konstancina"    -//-
74. "Matki Konstancina -//- - w trakcie czytania serii dowiedziałam się o śmierci autorki, co mnie trochę poruszyło. Nie ukrywam, że cała seria wstrząsnęła mną. Nie mogę zrozumieć tego, że kobiety w imię życia w luksusie zgadzają się na przedmiotowe traktowanie, że po upłynięciu "daty przydatności" wymieniane są na dużo młodsze bez pardonu, często są zostawione bez grosz przy duszy. Choć co sprytniejsze żony potrafią zadbać o siebie dużo wcześniej, zbierają "haki" na swoich mężów, by potem mieć przy rozwodzie kartę przetargową.  Działa to też w drugą stronę - bogaty mężczyzna ma dostarczać dobra luksusowe i zapewnić wygodne życie. Często nie ma w takich związkach miłości, szczerości tylko transakcje biznesowe. Nie generalizuję, ale jeżeli jest trochę prawdy w tym, co autorka napisała, to jest to świat, w którym nie chciałabym żyć. Często bywam w Konstancinie (tam miałam operację kolana, tam się rehabilituję, czasem bywam na niedzielnych spacerach w Parku Zdrojowym, poznałam bardzo rasowego kota jednego z bogaczy, który uciekał z luksusowego domu i przesiadywał na parapecie mojego pokoju😆, gdy przebywałam na rehabilitacji w Konstancinie), mijam piękne konstancińskie wille i czasem miałam marzenia, aby zajrzeć do środka, zobaczyć jak żyją milionerzy. Od momentu lektury książek Ślotały już nie mam na to ochoty. 
75. "Bal wszystkich nieświętych" Alek Rogoziński - zabawny kryminał
76. "Śleboda" -Małgorzata Furgiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński - przed obejrzeniem filmu przeczytałam, a raczej wysłuchałam
   
Dobrego Nowego Roku!

Wesołych Świąt