Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Virus. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2022

Urlopowo

    Już trzeci tydzień spędzam urlop w moim magicznym miejscu, gdzie poranna kawa smakuje najlepiej.





   Pogoda dopisuje, jest plaża i wycieczki do Pucka, który bardzo zmienił się na korzyść na przestrzeni 20 lat, gdy tu przyjeżdżam.




   Wakacje z nami spędza nasz 4-letni wnuczek Kajetan. Jego młodszy brat i rodzice dojadą już za kilka dni. 
   Mam jednak czas na czytanie, słuchanie i dzierganie. Skończyłam delikatny szal z jedwabnego moheru. Nie mam tu jednak warunków do odpowiedniego zblokowania, dlatego zaprezentuję go po powrocie.
   Na urlop przyjechały ze mną dwa kokonki. Z jednego powstał Virus w kolorze hortensji z kokonka Diamond Merino N019 ze srebrnymi nopkami, szydełko 2,5.






   Z kolejnego kokonka zaczęłam projekt według własnego pomysłu. To skrzyżowanie wzoru mech ze wzorem virus.  Jednak praca powoli idzie, bo kokonek stwierdził, że jest na wczasach i nie chce mu się pracować.





   Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego, bo sama nie wiem, jak dalej robótka się potoczy. Wzór mech jest piękny, daje wrażenie tkanej dzianiny, jednak jest czasochłonny i monotonny w robocie, bardzo wolno go przybywa. Dlatego postanowiłam dodać ażurowy motyw z chusty virus.

   Mimo urlopu, nie mogłam oprzeć się urodzinowej promocji na stronie Kokonki - motki ombre, zamówiłam kolejne moteczki, które już do mnie dotarły.

   To nie wszystkie zakupy. Odświeżyłam swój "park maszynowy" o druty i akcesoria z serii The Mindful Collection  Knit Pro



   Zaletą tych drutów są obrotowe żyłki, które się nie plączą i nie są takie sztywne jak w poprzednich seriach. Na dodatek pasują do wszystkich drutów Knit Pro. Już je przetestowałam kończąc na nich mój jedwabno-moherowy szal. Druty kupiłam w sklepie u Makunki trochę taniej, niż w innych sklepach oferujących te zestawy.

  Czytam i dużo słucham przy robótkach.

46. "Filary Ziemi" Ken Follett -świetna realizacja Audioteki, Krzysztof Gosztyła w roli lektora jest 
       fantastyczny! książka opowiada o latach budowania katedry w Kingsbridge w XII wieku. Polecam.
47. " Pora westchnień, pora burz" Magdaleny Kawki to pierwsza część "Lwowskiej odysei". Opowiada 
      o losach lwowiaków przed, w czasie i po II wojnie światowej. Bardzo ciekawa pozycja.
48. "Powrót z piekła" Magdalena Kawka cz.2
49. "Nowy początek" Magdalena Kawka cz. 3 - została mi jeszcze do przeczytania cz.4
50. "Jedno słowo" Krzysztof Kulpiński - to słuchowisko Audioteki - tematyka to polityka i biznes,                  powiązania i intrygi. Zakończenie nie tak jak w życiu, tu zwycięża dobro.
 
   Audioteka - uwielbiam realizacje tej aplikacji. To świetni aktorzy czytający książki, to słuchowiska zrealizowane z olbrzymią pieczołowitością o efekty dźwiękowe i podkłady muzyczne. Słucham z wielką przyjemnością. anim zapłaci się za całość audiobooka można wysłuchać fragmentu za darmo i ocenić, czy chce się wydać pieniądze. 
   Nie jest to post sponsorowany, piszę to jako zadowolony użytkownik. 


czwartek, 28 lipca 2022

Virusomania i kokonkomania

 Tak siebie zdiagnozowałam po analizie występujących następujących objawów wymienionych 

w Wikipedii:

- przymus mówienia (o kokonkach),

- pobudzenie psychoruchowe ( na widok wzoru Virus i motków kokonka),

- zmniejszona potrzeba snu ( gdy dziergam Virusa z kokonka),

- gonitwa myśli ( na widok kokonka - co by tu z niego wydziergać? na drutach czy na szydełku? Virusa  

   czy coś innego?),

- trudność w koncentracji ( nie myślę o niczym innym tylko o kokonkach i Virusach),

- zmniejszenie krytycyzmu przejawiające się podejmowaniem nieprzemyślanych decyzji (zakup  

   wszelkich nowości w kokonkach. pl . A nie, to mnie nie dotyczy. To są zawsze PRZEMYŚLANE 

   decyzje),

- ogólne zwiększenie energii (mam baaardzo dużo energii, gdy dziergam Virusy z kokonków).

A to kolejny efekt moich maniakalnych poczynań.

Chusta według wzoru Virus, kokonek 1200m diamond classic N022.  Skład - 38% bawełna, 38% akryl, 24% nić metalizowana. To kolejny kokonek z nopkami, który mnie zachwycił.









   Kolejne kokonki czekają. Zabieram je na wakacje, by pooddychały morskim powietrzem. Ciekawe, co się z nich wykluje?

piątek, 22 lipca 2022

Karmel w czekoladzie i moje lektury

 Nie ma jak w domu!

   Wróciłam zrehabilitowana, ale i zmęczona. Codziennie miałam po osiem lub sześć zabiegów, do tego wykupiłam sobie karnet do Aquaparku, więc bardzo aktywnie spędzałam czas.

   Po powrocie do domu czekała mnie taka niespodzianka.


   Zakochałam się w kokonkach z nopkami! Nic nie poradzę na tę miłość. Dlatego jeszcze będąc w sanatorium zamówiłam kolejne trzy motki. I z jednego z nich zaczęłam kolejnego Virusa, to też beznadziejna miłość, z którą nie mogę sobie poradzić ;-)

   Jednak najpierw pokażę Virusa karmelowo-czekoladowego, który powstał w sanatorium. Poprzednia chusta i ta, którą zaraz pokażę poszły do ludzi. Cieszę się, że moje prace podobają się innym. Mam motywację, by dziergać/szydełkować dalej. A dla mnie to relaks i przyjemność.









Przeczytałam i wysłuchałam:
40. "Spadkobiercy" - Kaui Hart Hemmings - piękna książka, na podstawie której nakręcono równie 
     piękny film z George'm Clooney'em. Polecam jedno i drugie.
41. "Trup w sanatorium" - Marta Matyszczyk - jakże adekwatna książka do mojego pobytu! Literatura  
     łatwa i przyjemna, wbrew tytułowi. Kryminał z humorem na wakacje.
42. "Miłość na wojennej wyspie" -  Jenny Lecoat - to opowieść o trudnej miłości młodej kobiety 
     pochodzenia żydowskiego z niemieckim oficerem wermachtu. Rzecz dzieje się na wyspie Jersey. 
     Świetna książka, polecam.
43. "Pierwsze wesele" - Karolina Wilczyńska - to pierwsza część serii "Na nową drogę życia"
44. "Koronkowa suknia" - Karolina Wilczyńska - druga część serii. Książki opowiadają o młodej  
    kobiecie, która rzuca korporację i otwiera firmę zajmującą się organizacją ślubów i wesel. 
  Doświadczenie zdobywa organizując własne wesele. Z jakim skutkiem? Przeczytajcie a się 
   przekonacie.
45. "Świat bez końca" Ken Follett - można powiedzieć, że to kontynuacja "Filarów Ziemi" (a więc zaczęłam od końca). To dalsze losy katedry w Kingsbridge oraz historie ludzi zamieszkujących w tym mieście. Fantastyczna superprodukcja Audioteki. Lektorem jest Krzysztof Gosztyła, aktorzy, którzy udzieli swoich głosów to min. Danuta Stenka, Wiktor Zborowski, i wielu innych znakomitych odtwórców. Słucha się rewelacyjnie. Do tego fantastyczne efekty dźwiękowe i muzyka. Polecam!

   Teraz zaczęłam słuchać "Filary Ziemi".

wtorek, 12 lipca 2022

Wieści z sanatorium i kolejny Virus

     Minęły już dwa tygodnie mojego pobytu, intensywnie się rehabilituję. Dziennie mam od 6 do 8 zabiegów. Tyle daje ZUS w pakiecie w ramach prewencji rentowej.

   Wieniec - Zdrój to miejscowość położona 6 km od Włocławka. Sanatorium położone jest w lesie, budynek otoczony jest pięknym parkiem. Istnieje od 1923 roku. To olbrzymi obiekt, który mieści w czterech budynkach 1700 gości.

   Pokoje 1, 2, 3 i 4 - osobowe są dobrze wyposażone, każdy z balkonem. Baza zabiegowa jest bardzo bogata, w obiekcie znajdują się dwa baseny - jeden rehabilitacyjny w pobliskim budynki, zaś w głównym znajduje się aquapark ze strefą saun. 

  Gdy weszłam do budynku od razu cisnęły mi się na usta słowa z pewnej polskiej komedii "Marian tu jest jakby luksusowo!" Takie było pierwsze wrażenie. Przestronne korytarze, podświetlane schody, korytarze podziemne łączące kilka budynków, w których mieszczą się gabinety zabiegowe, korytarze i klatki schodowe wyłożone marmurami. W głównym hallu popołudniami codziennie przygrywa pianista. Znaleźć tu można kręgielnię, dwa puby, dwie kawiarnie, salę koncertową, punkt apteczny, sklep jubilerski, gabinet fryzjersko-kosmetyczny,  strefę SPA, sklep z pamiątkami.

   Kilka zdjęć





Główny hall, recepcja i pianista przygrywający kuracjuszom




Korytarze podziemne łączące wszystkie budynki



Korytarz na piętrze, pokój, łazienka i widok z balkonu








 






   W całym obiekcie są dwa minusy -  ten widok z okna ( jednak nie wszystkie pokoje taki mają, niektóre wychodzą na las lub park) i bardzo duża liczba kuracjuszy, w windach bywa bardzo ciasno lub długo się na nie czeka. Nie każdy jest w stanie pokonać cztery lub pięć pięter ( z poziomu -1, gdzie są gabinety zabiegowe). Nie każdemu pasuje wyżywienie, szczególnie panowie narzekają. Faktycznie, kolacje mogłyby być lepsze, ale ja nie narzekam.
   Najważniejsze, ze intensywnie się rehabilituję. We wrześniu wracam do pracy po półtorarocznej przerwie. Muszę być sprawna.

   Nie byłabym sobą, gdybym nie zabrała jakiejś robótki. Powstała kolejna chusta Virus z nitki od kokonki.pl
   Ponieważ Margolka została w domu, skorzystałam z pomocy pięknej dziewczyny rezydującej w parku.







   Włóczka to kokonek diamond classic N033, mieszanka bawełny (38%), akrylu (38%) i nici metalizowanej noopki (24%), 1200m, potrójna nitka plus nić metalizowana, szydełko nr 2,5.
   
   Zakochałam się w tej włóczce, jest piękna sama w sobie, a dzianiny są jeszcze piękniejsze. Teraz powstaje wersja karmelowo-czekoladowa.

Wesołych Świąt