A mój pierwszy taki zlot, ale z pewnością nie ostatni! Przyjęłam tyle pozytywnej twórczej energii, że chcę to powtórzyć. Atmosfera wspaniała, ludzie cudowni, spotkania - bezcenne! A do tego warsztaty, zakupy, pogaduchy... ach za szybko zleciała mi ta sobota ;-)
Zaczęłam od warsztatów u Brises. Od dawna podziwiam jej umiejętność komponowania kartek, ujarzmiania warstw. Pod jej okiem robiłyśmy dwie kartki: najpierw ślubną, a potem był "freestyle".
| Z samą Mistrzynią :-) |
Przygotowałam dwie prace na konkursy zorganizowane przez Studio75 oraz Galerię Papieru wspólnie z Agaterią:
I wiecie co? Wygrałam! Podwójnie!!
| Galeriowo-Agateriowe wręczanie nagrody - zaciesz na maksa ;-) |
Dzięki między innymi tym wspaniałych ludziom Zlot była dla mnie fantastycznym doświadczeniem:
| Olcia dorabia "Y" ;-) |
| Ekipa Scrap For Four w 3/4 składu |
| Scrap Ścinki w niepełnym składzie |
W ferworze emocji nie zawsze się pamiętało o zrobieniu wspólnych zdjęć, ale mam nadzieję, że to jeszcze nadrobimy.
Jak mawiała Marilyn: pieniądze szczęścia nie dają - dopiero zakupy ;-)
Jak mawiała Marilyn: pieniądze szczęścia nie dają - dopiero zakupy ;-)
A po imprezie zwiedzanie Warszawy, nocne i dzienne:
| Z tym brzydalem też trzeba było zrobić fotkę ;-) Fot.: Alexandra |
| Fot.: Alexandra |
Uprzedzając pytanie - tak, burza mnie dopadła. Mnie i Oleńkę. Nie oszczędziła nas. Ale nie popsuło nam to humoru ;-)
Ach... booosko było. Już się nie mogę doczekać następnego razu :-)
Ściskam!