Otwieram dzisiaj pocztę, a tam książka, która doskonale wpasowuje się w mój ostatni (czy też w konteście tego postu: przedostatni) wpis. Otóż niesie ona odpowiedź na samonarzucające się pytanie: co się może stać, jeśli dzieci doprowadzą nas do ostateczności?
Drogie Panie! I Panowie. Dzieją się rzeczy straszne i nieprzewidywalne - świat staje na głowie, wszystko jest jeszcze bardziej nie tak. Za to matki mogą w końcu 'wrzucić na luz'.