To, że piaski zawojowały moje serce to nie tajemnica.. Tak więc gdy tylko seria Golden Rose Holiday pojawiła się w sprzedaży zaczęłam polowanie.. Zjechałam całe miasto w poszukiwaniu upatrzonych kolorów, aż wreszcie je dostałam.. Na początek kupiłam 4 (choć nadal wiele mnie kusi i stopniowo będę sobie je pewnie sprawiać ;) ) Dziś chciałabym Wam pokazać numerek 63 , czyli jaśniutki pastelowy róż, z iskrzącymi drobinkami .. Kolor sam w sobie jest bardzo ładny i delikatny, a piaskowe wykończenie tylko dodaje mu uroku.. Lakier kryje przy 2 warstwach i dość szybko wysycha . Malowanie nim jest bezproblemowe, choć ja osobiście preferuję nieco mniejsze pędzelki.. Tym niemniej czepiać się nie będę ;) Cena 12,90 zł o ile mnie pamięć nie myli.. :) Ja pokochałam tę serię.. A Wam jak się podoba? Macie swoich faworytów?