Kolejne płytki, które dość długo czekały na recenzję.. ;) No ale Dzień z życia M. napisała mi wczoraj, że rozważa ich zakup i ciekawi ją moja opinia, więc korzystając z wolnego zebrałam się, obrobiłam fotki i napisałam post. Mam nadzieję, że Wam się przyda. Tym razem będzie bez testowego mani, bo zwyczajnie miałam tyle innych nowości, że te nie doczekały się debiutu, ale testy na kartce są, więc o jakości mogę się wypowiedzieć :) Cała seria hehe liczy na chwilę obecną chyba 48 sztuk . Nie jestem pewna. Mi udało się upolować na Aliexpress zestaw 24 sztuk za śmiesznie niską kwotę $8,5 z darmową wysyłką .. Choć nie wszystkie wzory mi odpowiadają, to taka okazja zwyczajnie nie mogła przejść mi koło nosa ;) Tak w ramach wyjaśnienia dodam, że na Ali znajdziecie hehe tańsze i droższe.. Podobnie chyba jak Qgirl. Ponoć te droższe to oryginały, które przychodzą w osobnych papierowych torebeczkach i nieco się różnią od tych podbrabianych. Różnice są jednak niewielkie, a jakość niezła,...