Przeczytałam właśnie felieton Pani Beaty Tyszkiewicz, mi się podoba :)
Według mojej definicji: „dama pali, pije i przeklina..." Oczywiście wszystko we właściwej sytuacji, miejscu i towarzystwie. Mój wuj Henryk mawiał: „dama nigdy się nie spieszy..." Jakie to by było cudowne. Ale mam wrażenie, że można siać takie wrażenie, mówić rozważnie, nie wyrywać się z opiniami, to, że coś myślimy o kimś i kiedy to nawet zabrzmiało by dowcipnie – lepiej być powściągliwą. Ważne by zawsze wiedzieć z kim rozmawiamy, to nas uratuje od popełnienia gaf, tak trudnych do wybrnięcia.
Dama powinna bywać na ślubach i pogrzebach. I wtedy najważniejszą sprawą jest posiadanie kapelusza. To prawie umundurowanie damy na takie okazje. Śluby to kapelusze w jasnych kolorach, pastelowych, najbezpieczniejsze ecru. Na pogrzeby warto mieć czarny kapelusz. Może być granatowy ale przestrzegam, że granat wymaga dodatków w tym samym kolorze. Staje się kolorem kosztownym. Kocham każdy kolor pod warunkiem, ze jest czarny.
Dama to wezwanie, dama powinna wiedzieć o czym z kim rozmawiać. Dama powinna się orientować w najnowszych premierach teatralnych, premierach filmowych i wystawach muzealnych. Inaczej grozi jej konwersacja na temat fabuły seriali. Seriale są oglądane ale omawiać je publicznie wyklucza ekskluzywność rozmowy. Pewne zorientowanie się w literaturze i sztuce samo selekcjonuje ludzi, którzy zechcą z nami rozmawiać. To my narzucamy ton.
Nigdy dama nie powinna być bardziej ubrana niż pani domu do której przychodzi. Nie powinna ulec w najmniejszej mierze konkurencji. Dama sama w sobie bywa damą. Jest takie powiedzenie: „poetą się nie jest, poetą się bywa” – z damą jest podobnie. Jej sportowe zainteresowania i sportowy ton i konwersacji i ubioru nie zabiera jej pozycji damy. Umiejętność dostosowywania się do sytuacji – inaczej wyrośnie z nas nieznośna kapryśnica, co udaje damę. Co jeszcze? O wiele, ale miejsca brak na dalsze rozważania.
Beata Tyszkiewicz
Dama powinna bywać na ślubach i pogrzebach. I wtedy najważniejszą sprawą jest posiadanie kapelusza. To prawie umundurowanie damy na takie okazje. Śluby to kapelusze w jasnych kolorach, pastelowych, najbezpieczniejsze ecru. Na pogrzeby warto mieć czarny kapelusz. Może być granatowy ale przestrzegam, że granat wymaga dodatków w tym samym kolorze. Staje się kolorem kosztownym. Kocham każdy kolor pod warunkiem, ze jest czarny.
Dama to wezwanie, dama powinna wiedzieć o czym z kim rozmawiać. Dama powinna się orientować w najnowszych premierach teatralnych, premierach filmowych i wystawach muzealnych. Inaczej grozi jej konwersacja na temat fabuły seriali. Seriale są oglądane ale omawiać je publicznie wyklucza ekskluzywność rozmowy. Pewne zorientowanie się w literaturze i sztuce samo selekcjonuje ludzi, którzy zechcą z nami rozmawiać. To my narzucamy ton.
Nigdy dama nie powinna być bardziej ubrana niż pani domu do której przychodzi. Nie powinna ulec w najmniejszej mierze konkurencji. Dama sama w sobie bywa damą. Jest takie powiedzenie: „poetą się nie jest, poetą się bywa” – z damą jest podobnie. Jej sportowe zainteresowania i sportowy ton i konwersacji i ubioru nie zabiera jej pozycji damy. Umiejętność dostosowywania się do sytuacji – inaczej wyrośnie z nas nieznośna kapryśnica, co udaje damę. Co jeszcze? O wiele, ale miejsca brak na dalsze rozważania.
Beata Tyszkiewicz