Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

środa, 6 lutego 2013

Panienka i kawaler z okienka! Czyli jak dobrze mieć sąsiada!


Lecę do płota z obłędem w oczach i z okrzykiem sąąąsiad, nieee!
Pieski moje razem ze mną lecą w tym ferworze szczekając jak oszalałe bo pewnie myślą, że pańcia oszalała. Pogubiłam klapki ale to nic dalej gonię! Płot już nie daleko... A za nim stoi przerażony sąsiad z siekierą w ręku /górna pozycja/! Ufff zdążyłam! Pytam co ma zamiar zrobić, jak to co porąbać okno na opał! Zimno się robi!
Nie nie możesz tego zrobić, jak to nie mogę odparł zdziwiony ... To moje marzenie! Marzenie?
Taaak! Długo szukałam starego okna! A po co...Jak to po co! Aby go powiesić na ścianie! Na ścianie...??? Tak na ścianie! ;)
Po dłuższej chwili namysłu! Aaaaaa,  to proszę wieszaj sobie! ;) Śmiał się co nie miara ale nie wiem jak to ukazać za pomocą klawiatury! I tak o to uratowałam okno a nawet dwa przed spaleniem! I moje marzenie się spełniło! ;)
Ta historia zdarzyła się jesienią zeszłego roku i jest prawdziwa. Sąsiad nie zmarzł i nie był stratny bo w zamian poczęstowałam go na rozgrzewkę winkiem własnej tzn.dziadkowej roboty...

Okna tylko wyczyściłam i zostawiła takie poniszczone. To celowe zamierzenie, bo tak lubię...
Morał z tego...Warto czasem zajrzeć za płot sąsiada! ;)