Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas orkiszowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas orkiszowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 czerwca 2013

Chleb orkiszowy na zakwasie orkiszowym.

Zakwasu nie zrobiłam sama. Dostałam od Pani Zosi.
Bardzo mocny, pięknie na nim chlebek wyrósł. 
Fajnie spotkać kogoś, z kim znajdując wspólny temat można gadać godzinami. 

Zachęcam wszystkich chętnych, którzy chcą zacząć piec a nie mają jeszcze pewności siebie do skorzystania z Zakwasowej mapy Polski! Super sprawa!

Składniki:

500 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej Gdańskie Młyny
1 łyżeczka soli
2 łyżki pestek słonecznika
1 łyżka pestek dyni
1 szklanka wody
1/2 szklanki aktywnego zakwasu orkiszowego

1 liść chrzanowy (opcjonalnie)

Wykonanie:

Wymieszałam składniki łyżką. Wyłożyłam ciasto do foremki wyłożonej liściem chrzanu (lub papierem do pieczenia).
Odstawiłam na noc do wyrośnięcia.




Wstawiłam do nagrzanego do 220 stopni piekarnika i piekłam 40 minut.
Wystudziłam na kratce.





Liść nadaje niesamowity aromat!

Pyyycha!!!

Weganimy ZDROWO!Organizator: kikimora

piątek, 23 listopada 2012

Chleb orkiszowożytni



Niesamowity chlebek o lekko orzechowym aromacie. Ładnie wyrośnięty z delikatną skórką.

W związku z przypadkowym uśmierceniem swojego zakwasu :( w trakcie hodowania Nowego Zakwasu wykorzystuję pomysły na chlebki odłożone na Wielkie Kiedyś.

Dzisiaj upiekłam taki chlebek, do którego składnik kupiłam Kiedyś i nie wiedziałam jak się do niego zabrać, bo zawsze pojawiały się lepsze pomysły.

Zakwas z orkiszu do wypieku chleba jest w proszku w opakowaniu 30 g.
Ma lekko orzechowy aromat. Zdziwiło mnie, że w przepisie na opakowaniu jest napisane, żeby dodatkowo użyć drożdże w proszku. Ale cóż, dołożyłam.

Składniki:

350 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej użyłam Gdańskie Młyny
150 g mąki żytniej użyłam Młyn Wilkanowo
1 1/2 szklanki wody
1 łyżeczka soli
15 g zakwasu z orkiszu do wypieku chleba
1 łyżeczka drożdży liofilizowanych

2 łyżki oliwy z oliwek dodane w trakcie wrabiania

Wykonanie:

Wyrobiłam ciasto. Odstawiłam w ciepłe miejsce. Słabo rósł.




Przełożyłam do foremki, spryskałam wodą ze spryskiwacza. Na kuchence nad włączonym piekarnikiem przykryłam miską odwróconą do góry dnem.  Ruszył.  Piekarnik wyłączyłam. Rósł sobie spokojnie.

Wstawiłam do ciepłego piekarnika. Postał sobie tam troszkę zanim go ponownie włączyłam.

Piekłam w 180 stopniach 40 minut.




Oj, Pyyyycha!

Polecam!

Smacznego!!!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...