Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 stycznia 2013

Domowy sposób na kaszel i przeziębienie.

Porządnie nawadnia. Nawilża śluzówki. 
Skraca etap suchego kaszlu. Łagodnie przeprowadza go w wilgotny.  Ułatwia odksztusić wydzielinę.
Działa rozgrzewająco, napotnie przez co obniża gorączkę. Pobudza układ odpornościowy.

Tak to mój kompot z jabłek z przyprawami.

Składniki:

Garnek obranych jabłek.
Jeśli lubisz jeść ze skórką lub nie dasz rady ich zjeść w ogóle to mogą być tylko wydrążone.
Woda w ilości, żeby przykryć jabłka.




Przyprawy -  tyle, żeby wypicie tego kompotu sprawiło przyjemność.
Ja dodaję: łyżkę cynamonu, pół łyżeczki imbiru, pół łyżeczki słodkiej papryki. 
Można dodać w zależności od upodobań: paprykę ostrą, kardamon, pieprz - ostrożnie.
Dla dzieci wiadomo trochę mniej przypraw bez tych ostrzejszych.
Jednak dodanie chociaż odrobiny imbiru i słodkiej papryki gwarantuje skuteczność terapii :))


Zagotowuję. Przelewam do wysokiego dzbanka. Przyprawy opadną na dno.
Słodzę w miarę potrzeby ksylitolem, który ma właściwości przeciwbakteryjne.
Stawiam przed chorowitkiem. Ma godzinę na wypicie specyfiku :))) No może do wieczora :)))
Na kolację zajada się jabłka, wysypia i rano wstaje bez objawów choroby.




Polecam!!!

Życzę zdrowia!!!

piątek, 14 grudnia 2012

Piernik bananowy.


Pachnący goździkami, cynamonem, imbirem, gałką... Jakoś tak chyba świątecznie...
Przypieczona skórka, wilgotny w środku tak w sam raz, nie za bardzo.
Zdjęcie robiłam kiedy ciasto było gorące i wygląda na na glumiaste.

Przepis łyknęłam od Maddy no i oczywiście zmodyfikowałam...


Składniki:

600 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
6 sztuk bardzo dojrzałych bananów
150 g brązowego cukru
2 łyżeczki sody
3 łyżki kakao
1 łyżka imbiru (może być pominięta - potrafi potem nieźle palić - ja tak lubię ale ostrożnie!)
2 łyżki cynamonu
2 łyżki przyprawy do piernika
3 kopiaste łyżki rodzynek
1 szklanka wody
3/4 szklanki oleju
3 łyżki octu

(w wersji świątecznej wepchnęłam w niego 2 szklanki dodatków:
1 szklankę żurawiny, suszone wiśnie, rodzynki. Potrzebował do tego tylko dodatkowe pół szklanki wody!)


Wykonanie:

Dokładnie wymieszałam składniki sypkie.



Następnie dodałam ugniecione widelcem w osobnym naczyniu banany. Dolałam wodę, olej, ocet. Wymieszałam. Przełożyłam do formy.


Piekłam godzinę w 180 stopniach do suchego patyczka.












Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...