Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lipca 2016

Szarlotka. Wegańska. Bezglutenowa.


Smak klasycznej szarlotki na kruchym spodzie. Zdecydowanie szybsza w przygotowaniu.
Tak nam zasmakowała, ze robiłam ją trzy dni pod rząd.
Doskonale spożytkowałam przedwcześnie spadające jabłuszka z drzewa.

Składniki:

około połowa paczki  (1/2 x 350g = 175g) kaszy jaglanej
1 czubata łyżka oleju kokosowego
2 pełne łyżki ulubionego słodziwa: cukru, miodu mniszkowego, syropu z agawy
1 płaska łyżka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1/2 łyżki mielonego kardamonu

starte na tarce jarzynowej jabłka ze skórką (lekko odciśnięte z soku)
rodzynki
łyżeczka cynamonu

olej kokosowy do wysmarowania formy

Wykonanie:

Kaszę jaglaną ugotowałam dzień wcześniej do obiadu. Została mi ~ połowa i tyle użyłam. Innym razem ugotowałam na bieżąco i użyłam jeszcze gorącej - też może być. Warunek - nie może być gorzka.
Do kaszy dodałam wszystkie składniki i porządnie zblendowałam.


Formę do zapiekania wysmarowałam olejem kokosowym.
Silikonową łopatką na wysokość naczynia rozłożyłam masę, aż do brzegów naczynia.



Jabłka użyłam małe, spod drzewa, około pół łubianki. Do startych jabłek dodałam dwie garstki drobnych rodzynek.
Wyłożyłam jabłka na ciasto.


  Łopatką silikonową zawinęłam brzegi.


Na wierzchu łopatką uzupełniłam warstwę ciasta.
Piekłam 40 minut w około 180 stopniach.


Szarlotka najlepsza jest na ciepło.
Przed wyjęciem dokładnie trzeba obkroić dookoła.
Wyjmowałam po kawałeczku.




Smacznego! 

Letnie owoce 2 Uczta pod gołym niebem 2016

niedziela, 6 grudnia 2015

Sernik:) Bez jajek. Bez mleka. Jagielnik - wersja podstawowa.



Sernik, sernik na zimno, budyń ...takie mam skojarzenia próbując.

Na Święta w wersji DeLux będzie z dodatkami specjalnymi.
To jest dosyć szybka wersja podstawowa ale dzięki temu bardzo delikatna i doskonała do zaprzyjaźnienia np. z konfiturą wiśniową.

Delikatność zależy od stopnia zmiksowania, słodyczy, ilości aromatu.
Mój mąż woli z sokiem z cytryny i posypany czekoladą.
Mi smakuje najbardziej bez dodatków.

Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia :)


Spód i nie tylko ściągnęłam od  Asi Sojaturobie: Rafaello z kaszy... 

Składniki: foremka 22cm

ciasto:
1 opakowanie 350 g kaszy jaglanej
płaska łyżeczka soli
1 opakowanie mleka kokosowego (użyłam organicznego) - część stała po schłodzeniu w lodówce
1/2 szklanki mleka sojowego lekkosłodzonego
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu migdałowego
4 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego (organiczny ma przepiękny aromat)
10 łyżek syropu z agawy

spód:
150 g migdałów
4 łyżki żurawiny
3 roztopionego oleju kokosowego

Wykonanie:

Spód zrobiłam przy użyciu młynka do kawy. Zmieliłam migdały. Następnie 2 łyżki zmielonych migdałów i łyżkę żurawiny znowu mieliłam. Tak 4 razy. Dzięki temu żurawina doskonale się rozdrobniła. Zmieszałam wszystkie składniki spodu. Wyłożyłam do foremki, ugniotłam łyżką, schowałam do lodówki.

Powinnam dalej napisać: ugotować kaszę jaglaną ale trafiłam na oporną materię i pierwszą pomimo płukania wrzątkiem wyrzuciłam.
Za drugim razem kaszę bardzo dokładnie wypłukałam i dwukrotnie zaraz po zagotowaniu odlałam. Tak, gotowałam, odlewałam, gotowałam, odlewałam.

Dodałam dwie szklanki wody, sól i ugotowałam do rozciapciania. Dodałam olej kokosowy i chwilę gotowałam mieszając, lekko odparowując. Odstawiłam z ognia.
Blendowałam dodając mleka, syrop z agawy, ekstrakt migdałowy. Rządni kokosa mogą dodać wiórki kokosowe.
Masę wyłożyłam na schłodzony spód. Wygładziłam łyżką maczaną w mleku sojowym. Posypałam mielonymi migdałami.
Stygło na tarasie zabezpieczone przed czworonożną "ekipą specjalną" :)
Ciasto jest najlepsze następnego dnia po pobycie w lodówce.







Kuchnia wegetariańska i wegańskaJesienne słodkości!

środa, 25 listopada 2015

Ciasto czekoladowe. Brownie?



Dziecku nie odmówisz...
Zmęczone, przepracowane, przeuczone dziecko powie ci: mamo zjadłbym...
Mówisz i masz! :)

Ciasto z założenia miało być cienkie, mocno czekoladowe, z polewą... typowe brownie :)

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej 650
1 tabliczka gorzkiej czekolady pokrojona w drobną kostkę (widoczną - nie starta)
2 łyżki kakao
duża szczypta soli
2 łyżki brązowego cukru
1 cm papryczki chilli przeciśniętej przez praskę lub 1/2 łyżeczki papryki ostrej w proszku
1 plasterek imbiru przeciśnięty przez praskę
1 kopiasta łyżka oleju kokosowego
3/4 szklanki niesłodzonego mleka sojowego
1 łyżka naturalnej esencji waniliowej

Polewa:

1 łyżka oleju kokosowego
1/5 łyżki brązowego cukru
2 płaskie łyżki kakao (może być mniej)
1/2 szklanki niesłodzonego mleka sojowego
2 łyżki octu

Wykonanie:

Do mąki dodałam pokrojoną czekoladę, sól, cukier, kakao, papryczkę, imbir. Wymieszałam na sucho łyżką. Dodałam olej kokosowy. Dokładnie połączyłam się z resztą składników.
Wlałam mleko i esencję. Wymieszałam. Wyłożyłam do foremki o średnicy 21 cm.
Piekłam pół godziny w 180-200 stopniach.

Mazidło:
W garnuszku rozpuściłam olej kokosowy, dodałam mleko wymieszane z kakao, cukier. Chwilę pogotowałam, dodałam ocet, wymieszałam, zestawiłam.
Wyłożyłam lekko przestudzone na jeszcze ciepłe ciasto.

Najsmaczniejsze po wystudzeniu.



Pyyycha!

Kuchnia wegetariańska i wegańskaJesienne słodkości!

niedziela, 11 października 2015

Ciasto drożdżowe w wersji light - bez cukru.


Z rozsądku i ciekawości popełniłam to ciasto, może raczej słodkawy chlebek.
Zaciekawiła mnie stevia w postaci płynu bez dodatku nielubianej przeze mnie wszędobylskiej chemii.
Można ją gotować, piec, dodawać do przetworów. Kropelki kupiłam w aptece. Cena poniżej 20 zł.
Nie smakowała nam w herbacie ani kawie. Szkoda. W cieście się doskonale sprawdziła.
3 krople zastępują łyżeczkę cukru.
Nie używam słodzików, uważam to za zbytek.
Dzisiaj chciałam upiec takie ciasto drożdżowe na próbę.
Bałam się, że na przykład preparat spowoduje goryczkę. Nic podobnego. Jest ok.


Składniki:

350 g mąki pszennej chlebowej 650
50 g mąki pełnoziarnistej razowej
5 dag drożdży
1 płaska łyżeczki cukru
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka sojowego niesłodzonego
2 łyżki oliwy z oliwek
30 kropli Stevia
1 łyżka naturalnej esencji waniliowej

Wykonanie:

Ciepłą wodę, cukier i drożdże wymieszałam i odstawiłam na chwilę.
Następnie wyrobiłam ciasto drożdżowe dodając tyle płynu, żeby ciasto było lekkie.
Odstawiłam na chwilę do wyrośnięcia. Piekłam w nagrzanym piekarniku w 180 stopniach 40 minut.



Ciasto było wilgotne, delikatnie słodkie. Jeśli ktoś chce mocno słodkie musi dodać więcej kropli :)
Podałam z musem owocowym.



sobota, 4 kwietnia 2015

Keks jak najbardziej naturalny. Ekokeks:)





Nie zawiera ani grama cukru rafinowanego. Cała słodycz pochodzi z olbrzymiej ilości bakalii.
Użyłam mąkę orkiszową ale może być każda inna np. bezglutenowa. Malutko - jako lepiszcze.
Owoce suszone również bez dodatku cukru i olejów - nie kandyzowane. Skórka pomarańczowa dla aromatu - gotowana w soku z pomarańczy z przyprawami.
O dziwo! Ciasto wyszło słodsze od keksu "tradycyjnego" :)
Ilość bakalii: oszałamiająca. Ten keks "zszedł" pierwszy z ciast świątecznych.
Trochę jako ciekawostka - każdy chciał spróbować ale dobierał dokładkę :) 

Składniki:

1 szklanka mąki pełnoziarnistej orkiszowej
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bio

1/2 szklanki pokrojonej w drobną kostkę skórki pomarańczowej
1 szklanka posiekanych orzechów (włoskie + brazylijskie - takie miałam)
2 1/2 - prawie 3 szklanki pokrojonych suszonych owoców bez dodatku cukru: wiśnie, żurawina, berberys, daktyle, figi, morele

1 szklanka płynu: żeby ciasto było bardzo wilgotne dajemy 1 duże jabłko zblendowane z odrobiną wody, jeśli takie"normalne" wystarczy np 1 szklanka soku jabłkowego lub wody
1 łyżka octu
1 łyżeczka naturalnej esencji waniliowej
1 łyżka gorzałki - nalewka z pestek pigwy

 Wykonanie:

Najpierw przygotowałam skórkę pomarańczową według przepisu z poprzedniego posta.
Potem Synuś dzielnie pokroił bakalie :) nawet wiśnie.

 daktyle

 figi
 orzechy




skórkę pomarańczową


A tak wygląda moje tegoroczne odkrycie - owocki berberysu. Kwaskowate.


Wymieszaliśmy suche składniki i dodaliśmy bakalii.




W osobnym naczynku mokre składniki. Bałam się, że daję za mało płynu ale wystarczyło.
Wymieszałam. Wszystko pięknie się połączyło.

Przełożone do foremki:



Piekłam 40 minut najpierw na 6 w ośmiostopniowej skali mojego piekarnika, po 15 minutach przełączyłam na 5. Nie odważę się operować cyframi :) Piekarnik gazowy.








Wielkanocne Smaki - edycja VWegetariańska Wielkanoc 2015Wielkanocne Smaki - edycja V>
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...