Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 czerwca 2013

Odżywcze smoothie: czereśnie, maliny, kokos, nerkowce.




Skompletowane: białko, witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe.
Do tego pyyyszne! Dobrze kokosowe.

Składniki:

200 ml mleka sojowego bez cukru (schłodzone - z lodówki)
3 łyżki wiórków kokosowych
1 łyżka sezamu
1 łyżka melasy z buraka
1 łyżka nerkowców
1 szklanka czereśni bez pestek (schłodzone)
1/2 szklanki mrożonych malin
1 łyżka przetworu z pigwy lub sok z cytryny




Zblendowane. Na koniec można dodać kilka kostek lodu i ponownie zblendować.


Pyyycha!

Owoce z sadu i dzialki
Weganimy ZDROWO!

czwartek, 2 maja 2013

Muffinki z żurawiną. Kosmiczne:)))



Co dziwnego jest w tych babeczkach, że je opisuję?
Zdjęcia tego nie oddały ale babeczki były kosmiczne!
Użyłam do ich wykonania ciemnego kompotu, który zabarwił je na fioletowo. 
Gdybym dodała kakao - tego zjawiska nigdy bym nie zobaczyła.
Najpierw były różowe, potem zrobiły się fioletowe. 
W czasie pieczenia zmieniały kolor na ciemniejszy ale wrażenie było przedziwne.
Po upieczeniu skórka zrobiła się brązowa ale długo jeszcze kolor środka babeczek odbiegał od normy ;)))

Jeśli ktoś chce upiec grzeczne mufinki żurawinowe - proszę użyć jasnego płynu.

Odjazdowe - polecam kompot z winogron :)))

Składniki:

1,5 szklanki mąki pszennej 500 z kłoskiem
1 łyżeczka sody
1 małe opakowanie 100 g suszonej żurawiny
skórka otarta z 1 cytryny eko
1 garstka orzechów włoskich
3/4 szklanki brązowego cukru

1 szklanka kompotu z winogron bez cukru ( z wiśni lub innego)
1/3 szklanki oleju
sok z 1 cytryny
1 łyżka octu
1 łyżka naturalnej esencji migdałowej

Wykonanie:

Wymieszałam suche z suchym, mokre z mokrym. Przygotowałam foremki. 
Szybciutko zmieszałam suche z mokrym i przełożyłam do foremek.
Piekłam 20 minut w 200 stopniach do suchego patyczka.






Pyyycha!!!

Smacznego!!!

sobota, 20 kwietnia 2013

Pianka żurawinowa. Bez jajek. Bez mleka.

Puszysty deser, bardzo delikatny. Marzą mi się do niego świeże truskawki polane słodką śmietanką migdałową.
Konsystencją przypomina ptasie mleczko. 

Składniki:

1 szklanka przygotowanego kuskus ( pozostałość z obiadu z dnia poprzedniego)
mleko sojowe waniliowe
1/2 szklanki wody
1 mała torebka żurawiny (3 łyżki)
2 łyżeczki agaru
sok z 1 cytryny

Wykonanie:

Do wysokiego naczynia z podziałką wsypałam kuskus i 2 łyżki żurawiny. Zalałam około szklanką mleka sojowego. Bardzo dokładnie zblendowałam. 
Dodałam wyciśnięty sok z cytryny i uzupełniłam w naczyniu mlekiem sojowym do 600 ml.

W malutkim garnuszku zagotowałam 1/2 szklanki wody z rozpuszczonymi 2 łyżeczkami agaru. 

Wlałam agar do deseru i całość przez chwilę miksowałam.
Dołożyłam pozostałą żurawinę, wymieszałam łyżką i rozłożyłam do naczynek.






Pyyycha!!!

Smacznego!!!

środa, 27 marca 2013

Wieniec makowo-migdałowy. Bez jajek. Bez mleka krowiego.


Doooobre wyszło...
Takie mięciutkie, wilgotne, bez zapachów i aromatów a pachnące przepięknie.

Mam ostatnio głód melasy. Najchętniej dodawałabym ją do wszystkiego.
Drożdżowe ciasto z dodatkiem melasy lub miodu... Widzę je z zamkniętymi oczami.

Dzisiaj wieniec zobaczyłam u gin. Trochę inny, bo wytrawny ale mnie natchnęło...

Składniki:

500 g mąki pszennej wrocławskiej 500 z Piotra i Pawła
1+4+1+1 łyżek brązowego cukru
1 łyżka melasy z buraka cukrowego
2 łyżki dowolnego mleka w proszku ( np. koziego, sojowego)
około 1 szklanki wody
1 opakowanie 7 g drożdży liofilizowanych
2 łyżki oleju
3 łyżki mielonych migdałów (młynek do kawy)
1 łyżka kakao
2 łyżki maku
sok z 1/2 cytryny
1 łyżeczka przyprawy do piernika

Wykonanie:

Drożdże rozpuściłam + 1 łyżka cukru + trochę wody i odstawiłam na chwilę, aż ruszą.
Do przesianej mąki dodałam 4 łyżki cukru, melasę, mleko w proszku. Wymieszałam na sucho. Dodałam zaczyn z drożdży i po trochu wodę wyrabiając ciasto. Na końcu olej lejąc na ręce. Dokładnie wyrobiłam. Odstawiłam na pół godziny do wyrośnięcia.
Zauważyłam, że ciasto drożdżowe z dodatkiem melasy rośnie bardzo powoli i potrzebuje dużo ciepła.
Nie urosło w tym czasie zbytnio, ale troszkę ruszyło.
Rozłożyłam je na blacie, rozciągnęłam na kształt prostokąta. Rozsypałam równomiernie cienką warstwę mielonych migdałów, posypałam kakao i łyżką cukru. Spsikałam porządnie wodą ze spryskiwacza, żeby proszki trzymały się ciasta.
Zwinęłam jak roladę. Rozcięłam na pół z długości nie przecinając do końca. Zwinęłam w wieniec.
Odstawiłam do wyrośnięcia w naprawdę bardzo ciepłe miejsce. Rosło grubo ponad godzinę. Posypałam łyżeczką przyprawy do piernika.


 Piekłam 30 minut najpierw w 220 stopniach, potem przykryłam papierem do pieczenia, żeby nie przypalało się od góry, zmniejszyłam temperaturę do 180, na końcu 160 stopni.

Rozpuściłam 1 łyżkę cukru (niezbyt dokładnie) w soku z 1/2 cytryny i obficie wymalowałam ciasto pędzelkiem silikonowym.




 Pyyycha!!!

Smacznego!!!

Wielkanocne Smaki III 

sobota, 16 marca 2013

Baba ponczowa. Bez jajek. Bez mleka.


No, udała się babka! Ciężka, jakbym użyła z 10 jajek. Bardzo aromatyczna. Szafran nadaje niecodzienny ale dla mnie chyba zbyt mocny akcent.

Składniki:

500 g mąki pszennej poznańskiej 500 z Piotr i Paweł
1 szklanka gorącej wody
1 opakowanie 7 g drożdży w proszku
5 łyżek oleju lub stopionego masła klarowanego
około 1/2 lub więcej szklanki świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
4 łyżki cukru
szczypta soli
szczypta szafranu
skórka zeskrobana z 1 cytryny EKO
3 łyżki pokrojonej skórki pomarańczowej
3 garście drobnych rodzynek
2 łyżki płatków migdałowych
1 kieliszek spirytusu

Wykonanie:

Szafran i skórkę cytrynową zalałam w kieliszku spirytusem i odstawiłam na minimum 3 godziny.
Mąkę zalałam gorącą wodą. Wymieszałam widelcem tak , żeby w miarę dokładnie nawilżyć mąkę. Odstawiłam na chwilę, żeby przestygło. Wyrabiałam mikserem ( hakiem ) ponad 20 minut dodając kolejno składniki: sól, cukier, drożdże, rodzynki, płatki migdałowe, skórkę pomarańczową, skórkę cytrynową, szafran (nie odważyłam się wlać łącznie ze spirytusem, bo bałam się, że drożdże nie ruszą), masło. Potem stopniowo w miarę potrzeby dolewałam sok. Ciasto cały czas było ciężkie. Na wysokich obrotach po dłuższym wyrabianiu robiło się lekko pulchniejsze. 
Przełożyłam do formy wysmarowanej olejem. Odstawiłam do wyrośnięcia.



Piekłam w 180 stopniach do złotej skórki.



Jak na prawdziwą babę ponczową przystało, pierwsze krojenie odbyło się ... bez ponczu.
Jak już dzieci się rozejdą resztę baby ostrzyknę roztworem wody, cukru i rumu. W przepisie znalazłam proporcje: 1/2 szklanki wody + 6 łyżek cukru  (zagotować) +sok z połowy cytryny + kieliszek rumu. (Kuchnia polska Elżbieta Adamska 2012). Dla nas ta ilość cukru jest zabójcza, więc pozostawiam to do Waszego uznania.



 Pyyycha!!!

Polecam!!!
P.s. Ostatecznie nasza baba ponczowa - pozostała babą ponczową bez ponczu.
Rodzina zbojkotowała mój pomysł nasączenia i wchłonęła babę...
Następnym razem... nasączę babę sosikiem z pigwy w cukrze Babci Marysi!

Wielkanocne Smaki III     Babki i babeczki  

wtorek, 12 marca 2013

Słodzidło, mazidło - daktyle, migdały, pomarańcze.

Strasznie słodkie, aromatyczne. Używam jako "twarożek", dżemik, "słodzik". 
Doskonałe do świeżego pieczywa lub owsianki.

Składniki:

1 opakowanie około 200 g daktyli
sok z 1 i 1/2 pomarańczy
3 łyżki mielonych migdałów (młynek do kawy)
sok z połowy cytryny
1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

Wykonanie:

Daktyle - z lenistwa - z pestkami zalewam sokiem z 1 sporej pomarańczy na noc. 
Rano (przed wyjściem do pracy) wyjmuję pestki i chwilę gotuję w soku, w którym moczyły się owoce.
Odstawiłam do przestygnięcia. 
Po powrocie z pracy - blenduję. Dodaję sok z cytryny, mielone migdały, sok z 1/2 pomarańczy, przyprawy. Mieszam. Gotowe.
Oczywiście można to zrobić szybciej :)))






Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!


Domowy Wyrób

wtorek, 29 stycznia 2013

Mix śniadaniowy.


Poranna porcja, na śniadanko.
Powinnam zacząć pisać dziennik odchudzania. Tydzień 4 kg to chyba nie banał!
Najważniejsze, że znowu zaczęłam się ruszać.
Uwielbiam odchudzanie! Serotonina po godzinie na bieżni zalewa mózg i inne problemy parują uszami!


Dzisiaj na śniadanko mix:

sok z dwóch pomarańczy
kawałek melona
sok z cytryny
suszone śliwki
banan
można zagęścić płatkami owsianymi zmielonymi w młynku do kawy (wtedy odstawiam na chwilę, żeby nasiąkło)


 Polecam!!!

Smacznego!!!





niedziela, 20 stycznia 2013

Marmurek. Bez jajek. Bez mleka.



Przepiękny aromat, delikatne w smaku. Rzeczywiście kojarzy się ze szklanką mleka...

Na zdjęciu wygląda jakby było sypkie ale jest spójne i nie rozpada się!
Od dawna miałam ochotę je upiec.
Zmobilizował mnie aległodomorek.
Wyszło dokładnie takie jak chciałam, chociaż przepis komponowałam w ostatniej chwili "pod presją".
Upiekłam w kwadratowej tortownicy i właściwie największym problemem było: jak je kroić?

Składniki:

2 razy po 1,5 szklanki mąki pszennej 500 użyłam z Młyna Wilkanowo
2 razy po 3/4 szklanki cukru
2 razy szczypta soli
2 razy po 1 łyżeczce proszku do pieczenia
2 razy po 1/2 łyżeczki sody

2 łyżki kakao, 2 łyżki mąki owsianej (lub kukurydzianej)

2 razy po szklance mleka sojowego pół na pół zmieszanego z wodą
2 razy po 1/2 szklanki oleju
2 razy po 1 łyżce octu
2 razy po 1 łyżce likieru KumQuat (opcjonalnie - pięknie pachnie pomarańczą)
kilka kropli olejku śmietankowego
1 łyżka esencji naturalnej waniliowej
sok z jednej cytryny

Wykonanie:

Przygotowujemy dwie miseczki i dwa pojemniki na płyn np. słoiki - wystarczą 1/2 litra.

Do każdej miski wkładamy pojedynczą porcję składników sypkich  z czego kakao sypiemy do jednej z misek, mąkę owsianą do drugiej.

Płyny dzielimy podobnie. Z czego do jednego słoiczka dodałam olejek śmietankowy i sok z cytryny,
do drugiego esencję waniliową.

Przygotowujemy formę i szybko wlewamy płyn z esencją waniliową do miski z kakao,
płyn z olejkiem śmietankowym do miski z mąką owsianą.

Szybko i dokładnie mieszamy.

Następnie "artystycznie" wlewamy na zmianę jasne i ciemne ciasto do formy.
Trzeba się spieszyć, żeby cała soda nie rozłożyła się w misce - bo nic nie urośnie.

Jeśli potrzebujemy czasu to rozdzielone składniki mogą stać do woli, ale kiedy połączymy płyny z suchymi to wtedy ciasto jak najszybciej musi trafić do pieca.

Piekłam 50 minut w 180 stopniach do suchego patyczka.








Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!


VEGAN VALENTINESOrganizator: vimari
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...