Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

Słodkie bułeczki z bakaliami.


Nie dodawałam  aromatu. Zapach i tak dzięki dużej ilości skórki pomarańczowej jest powalający.

Składniki:

600 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
1 płaska łyżeczka soli
4 łyżki syropu z agawy lub brązowego cukru
1 opakowanie 7 g drożdży liofilizowanych
kandyzowana skórka z całej pomarańczy
2 garstki rodzynek
1 garstka suszonych brzoskwiń
około 1 szklanki zsiadłego mleka lub wody
2 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie:

Zmieszałam składniki. 




Zagniotłam ciasto dodając oliwy z oliwek. 
Odstawiłam na pół godziny na kaloryfer do wyrośnięcia. 


Następnie odrywałam kawałki ciasta, naciągałam je na dłoni, składałam na pół, naciągałam, składałam.
Tak uformowałam bułeczki.


Odstawiłam je na pół godziny do wyrośnięcia.


Piekłam w 200 stopniach około 30 minut do złotej skórki.










Pychota!!!

Polecam!!!

niedziela, 23 grudnia 2012

Strucla z bakaliami.



Przedświąteczne słodkości.

Delikatna, pachnąca drożdżowa strucla swoim smakiem nastraja i podkręca oczekiwanie na wigilijne jedzonko.

Składniki:

300 g mąki pszennej 500 użyłam z Młyna Wilkanowo
200 g mąki pszennej 750
1 szklanka mleka - sojowe bez cukru pół na pół z wodą lub inne
4 łyżki cukru
2,5 dag drożdży
3 łyżki oliwy z oliwek

pokrojone w kostkę: kandyzowane brzoskwinie, żurawina, drobne rodzynki 

Wykonanie:

Wymieszałam mąki i cukier. Zrobiłam dziurkę, wlałam trochę mleka, pokruszyłam drożdże. 
Lekko zamieszałam tylko ten środek. Odstawiłam, żeby drożdże ruszyły. 
Po 15 minutach zaczęłam wyrabiać ciasto dodając oliwę z oliwek. 
Na wyrabiane ciasto kładłam bakalie i zagniatałam składając na pół.
Dokładnie wyrobiłam. Przełożyłam do foremki. Odstawiłam do wyrośnięcia.


 Piekłam w 200 stopniach 40 minut.




Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!

piątek, 21 grudnia 2012

Skórka pomarańczowa do ciasta, tortu, mazurka, piernika.








Taką skórkę robiła moja babcia. Miała zawsze w słoiczku w zapasie. 
Na Boże Narodzenie robiła tort a na Wielkanoc mazurek, który dziadek ozdabiał kremem, orzechami i skórką pomarańczową.
To był przysmak potajemnie wykradany ze słoiczka.

Składniki:

Skórka z kilku pomarańczy - tutaj chyba z czterech. 
Pomarańcze muszą mieć w miarę gładką, ładną skórkę.
cukier
woda

Wykonanie:



Porządnie myjemy pomarańcze w ciepłej wodzie.
Obieramy skórkę z nadkrojonej pomarańczy na 4 lub 8 części. Trzeba się postarać, żeby kawałki były całe.
Następnie ostrym nożem delikatnie usuwamy białe części spod skórki., żeby pozbawić ją goryczy. Takim ruchem jak filetuje się rybę.
Trzeba to zrobić dokładnie i postarać się nie uszkodzić skórki.

Wkładamy skórki do naczynia i zalewamy gorącą wodą, potrząsamy naczyniem. Wodę wylewamy.
Tak robimy ze dwa razy.
Zalewamy skórki wodą z kranu i zostawiamy do następnego dnia.
Kilka razy w miarę możliwości zmieniamy wodę.




Następnego dnia skórki przekładamy do garnuszka, zalewamy wodą tak, żeby zakryła skórki, zagotowujemy.
Pierwszą wodę wylewamy. W drugiej wodzie gotujemy je około 15 minut lub nawet pół godziny w zależności od skórek. Muszą być miękkie ale jędrne. Ja próbuję gryząc.
 Dosypujemy cukru, żeby uzyskać gęsty syrop. Daję na około 1/2 litra wody 10 łyżek cukru :)))
Jeszcze chwilę gotujemy. Jeśli jest nam niezbędna można jej już użyć ale nie będzie jeszcze  najlepsza, bo nie przejdzie cukrem.
Roztwór w garnuszku odstawiamy do ostygnięcia.
Kolejnego dnia zagotowujemy i dopiero przekładamy do słoiczka.
Najsmaczniejsza jest kiedy postoi kilka dni.






 Babcia zawsze kroiła je w jak najdłuższe cienkie paseczki i używała ich do ozdabiania tortu lub mazurka albo te paseczki jeszcze w kostkę i dodawała do makowca lub sernika.

Pyyycha!!!

Smacznego!!!


Domowy Wyrób

piątek, 14 grudnia 2012

Piernik bananowy.


Pachnący goździkami, cynamonem, imbirem, gałką... Jakoś tak chyba świątecznie...
Przypieczona skórka, wilgotny w środku tak w sam raz, nie za bardzo.
Zdjęcie robiłam kiedy ciasto było gorące i wygląda na na glumiaste.

Przepis łyknęłam od Maddy no i oczywiście zmodyfikowałam...


Składniki:

600 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
6 sztuk bardzo dojrzałych bananów
150 g brązowego cukru
2 łyżeczki sody
3 łyżki kakao
1 łyżka imbiru (może być pominięta - potrafi potem nieźle palić - ja tak lubię ale ostrożnie!)
2 łyżki cynamonu
2 łyżki przyprawy do piernika
3 kopiaste łyżki rodzynek
1 szklanka wody
3/4 szklanki oleju
3 łyżki octu

(w wersji świątecznej wepchnęłam w niego 2 szklanki dodatków:
1 szklankę żurawiny, suszone wiśnie, rodzynki. Potrzebował do tego tylko dodatkowe pół szklanki wody!)


Wykonanie:

Dokładnie wymieszałam składniki sypkie.



Następnie dodałam ugniecione widelcem w osobnym naczyniu banany. Dolałam wodę, olej, ocet. Wymieszałam. Przełożyłam do formy.


Piekłam godzinę w 180 stopniach do suchego patyczka.












Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!

wtorek, 11 grudnia 2012

Chlebek turecki na zakwasie.

Przepyszny, aromatyczny chlebek z melasą i suszonymi owocami. 

Rodzina nazwała go chlebkiem keksowym :)))

Składniki:

500 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
1 łyżeczka soli
3 czubate łyżki mielonych migdałów i prażonych na patelni orzechów laskowych
około 1 szklanki wody
1 kopiasta łyżka melasy z buraka cukrowego
2 łyżki oliwy z oliwek

suszone morele pokrojone w kostkę
suszone śliwki 

Wykonanie:

Zrobiłam ciasto o konsystencji ciasta drożdżowego,  wyrabiając dodawałam oliwę z oliwek.
Owoce wysypałam na ciasto i wrobiłam je składając całość kilkakrotnie na pół.


Zrobiłam wałek i włożyłam go do foremki.


Oczywiście w nocy nie urosło dopiero rano nad rozgrzanym piekarnikiem wyskoczyło w 15 minut.



Spryskałam wodą. Piekłam w 200 stopniach 40 minut.





Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!

sobota, 8 grudnia 2012

Powidłowiec Świąteczny.

Pachnąca świętami strucla z powidłami ze śliwek, suszonymi owocami, przyprawą do piernika.


Ciasto wykonane według przepisu na ciasto drożdżowe. Dzisiaj wykorzystałam tylko połowę porcji.

Nadzienie:

3 łyżki domowych powideł śliwkowych
10 pokrojonych w kostkę suszonych moreli
2 garście rodzynek

Wykonanie:

Rozwałkowałam placek. Posmarowałam masłem (można np. olejem). 
Rozrzuciłam powidła (bo nie dały się rozsmarować),  morele, rodzynki. 
Na wierzchu posypałam przyprawą do  piernika.


Zwinęłam w wałek. Ułożyłam złączenie pod spód.



Piekłam w 180 stopniach 45 minut.




Pyyycha!!!

Smacznego!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...