Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2013

Bułeczka z suszonym pomidorem i oliwką.



Szybciutki farszyk bez kombinacji. Taki, że nic więcej do szczęścia nie trzeba!  

Dooobra była bułeczka!

Składniki:

500 g maki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
ponad 1 szklanka zsiadłego mleka lub wody
4 dag drożdży
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
2 łyżki sezamu
1 łyżka ziół prowansalskich

suszone pomidory w zalewie
oliwki

Wykonanie:

Rozpuściłam drożdże i cukier w połowie szklanki wody. Do przesianej mąki dodałam sól, sezam i zioła. Wymieszałam na sucho. Do mąki wlałam pozostałe 1/2 szklanki płynu.
 Zamieszałam i zostawiłam wszystko, aż drożdże w garnuszku obok wyraźnie ruszą. Dodałam je do namoczonej mąki. Wymieszałam łyżką dodając jeszcze tyle płynu, żeby całą mąkę nawilżyć i związać. Krótko wyrobiłam lejąc zalewę z pomidorów na blat.
Odstawiłam ciasto do wyrośnięcia na 20 minut w ciepłe miejsce.
W tym czasie pokroiłam w kostkę pomidory a oliwki na pół.

Mokrymi dłońmi rwałam po kawałku ciasta. Rozciągałam na dłoni. Na środku kładłam trochę pomidora i dwie oliwki. Następnie składałam na pół, farsz wewnątrz przez ciasto przesuwałam na jedną stronę i składałam znowu na pół w tej samej linii. Potem tylko boki pod spód. 
Hmm... wiem, że nie mam talentu do opisu ale zdjęcia nie zrobiłam! Byłam upaprana...
Odstawiłam na 30 minut do wyrośnięcia.
Piekłam w 180 stopniach do złotej skórki.





Pyyycha!!!

Smacznego!!!

piątek, 15 marca 2013

Bagietki z oliwkami.


 Niesamowicie mięciutkie, pachnące bułeczki.
Niestety ze względu na pogodę nie dojechaliśmy do młyna po mąkę i upiekłam na mące pszennej wrocławskiej 500 z Piotr i Paweł. Jest ok.
Z połowy porcji wyszły cztery spore bagietki. 
Po uformowaniu posypałam ziołami prowansalskimi i utkałam przekrojonymi na pół oliwkami.
Piekłam w 240 stopniach 20 minut.










Pyyycha!!!

niedziela, 20 stycznia 2013

Pizza na cieście idealnym.

Każdy ma swój ideał pizzy. 
Gruba, cienka, bardziej lub mniej przypieczona, mniej lub więcej dodatków.
Zróbcie jaką chcecie, ale ciasta nie jadłam lepszego - robię je od kilkunastu lat.
Tajemnica tkwi w rodzaju użytej mąki... Po prostu jest to mąka krupczatka.
Żadne kombinacje z wodą gazowaną, spulchniaczami nie dadzą lepszego efektu jak użycie lekkiej mąki...


Składniki:

500 g mąki krupczatki
5 dag drożdży (lub torebka 7 g liofilizowanych)
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
1 szklanka wody
3 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie:

W miseczce z drożdży, połowy wody, cukru zrobić zaczyn i zostawić na 15 minut, aż ruszy.
Do przesianej mąki dodać sól, wlać zaczyn, wyrobić. Wyrabiając dodawać oliwę z oliwek.
Odstawić w cieple miejsce pod przykryciem do wyrośnięcia.


Wierzch - według uznania. 
Zwykle używam: 
pomidory, pieczarki, cebulkę, oliwki, 
koncentrat pomidorowy, 
zioła prowansalskie, 
ser mozarella z "bloku" najlepszy kupuję w Piotrze i Pawle (niestety nie polecam z Auchan) lub dowolny inny




Sera używam dużo - 1/3 bloku.
Ścieram na tarce jarzynowej i wsypuję całe opakowanie (!) ziół prowansalskich.




Ciasto wałkuję, rozciągam, smaruję koncentratem pomidorowym ( czasami pastą z oliwek), układam obficie kolejno: pieczarki, cebulkę, oliwki. Dzisiaj nie miałam pomidorów. Kroję je w plasterki i układam na cebuli.
Moi chłopcy nie przepadają za pomidorami w pizzy, bo bardzo długo są gorące i parzą. 
Zwykle robię grubsze ciasto. Dzisiaj było zapotrzebowanie na cienką. 
Z kilograma mąki wyszły mi dwie większe, cienkie wielkości blachy z piekarnika i jedna mniejsza - połówka.
Zwykle z 500 g mąki robię jedną pizzę.





Piekłam około 30 minut  (lubimy przypieczoną) w 200 stopniach.


Polecam!!
Smacznego!!!

P.S. Przepraszam za jakość zdjęć. 
Zostałam odcięta od aparatu i pstrykałam smartfonem...

niedziela, 30 grudnia 2012

Bułeczki ze słonecznikiem, pastą z oliwek i ziołami prowansalskimi.


Bułeczki zrobiłam według poprzedniego przepisu jedynie zamiast pesto i pinii dałam ziarna słonecznika, pastę z oliwek i duuużo ziół prowansalskich.
 Pastę dostałam jako prezent  od rodzinki wracającej z Grecji. Nie jest to nic innego jak zmiksowane zielone oliwki i oliwa z oliwek. Miewam takie fazy w życiu, że mogę jeść oliwki w każdej postaci i ilości. Czasami faza mija i potem nie mam pomysłu co zrobić z zapasami. Tu było podobnie. Taki malutki słoiczek mrugał do mnie już bardzo długo... aż nastała jego kolej.



 

 Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!

czwartek, 6 grudnia 2012

Oliwkowo - pomidorowa focaccia.


Chrupiąca, aromatyczna, delikatna w smaku ale dobrze przyprawiona. Idealna...

Składniki:

ciasto:
500 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
około 1 szklanki wody
1 łyżeczka drożdży liofilizowanych
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
3 łyżki oliwy z oliwek

dodatki:

3 pieczarki
słoiczek suszonych pomidorów w zalewie olejowej
1/2 słoiczka oliwek
2 łyżeczki ziół prowansalskich

Wykonanie:

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Dzielimy na 3-4 części. Rozwałkowujemy. Odsączamy oliwki i pomidory z zalewy. 
Kroimy. Układamy według własnej fantazji. Posypujemy ziołami.




Pieczemy w 200 stopniach 30 minut do lekkiego przypieczenia. Ja wolę złotawe.







Pyyycha!!

Polecam!!!

Smacznego!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...