Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą związek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2026

"Nie obiecuj mi jutra"- Gabriela Gargaś- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

„Nie obiecuj mi jutra” to najnowsza powieść Gabrieli Gargaś, której premiera przypada na 11 marca. Dzisiaj właśnie tej pozycji chciałabym poświęcić moją recenzję. Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia.




 Książka już od pierwszego spojrzenia uwagę przyciąga przepiękna, subtelna okładka, która zapowiada historię pełną emocji i refleksji. Jednak prawdziwa siła tej powieści kryje się w jej wnętrzu - 
 w opowieści o ludziach, ich wyborach, pragnieniach i skrywanych głęboko tajemnicach.

Jednym z głównych bohaterów jest Michał – wybitny neurochirurg. Na sali operacyjnej jest perfekcjonistą, człowiekiem opanowanym i pewnym swoich decyzji. W życiu prywatnym jednak okazuje się osobą zagubioną i samotną. Los stawia na jego drodze Marię – starszą pacjentkę zmagającą się z chorobą. Kobietę pełną empatii, ciepła i życiowej mądrości. Z czasem przestaje być dla Michała jedynie pacjentką. Staje się kimś ważnym – człowiekiem, który potrafi dostrzec więcej niż inni i który w prostych słowach przekazuje niezwykle ważne życiowe prawdy.

W jego życiu pojawia się również Arleta – kobieta pełna energii, z dystansem do świata i samej siebie. Poznajemy także innych bohaterów: Aleksa, Laurę, Matyldę czy Dorotę, która porusza się na wózku inwalidzkim i zmaga się z bólem, frustracją oraz depresją. Każda z tych postaci niesie w sobie własną historię, własne rozczarowania, błędy i nadzieję.





"Nie obiecuj mi jutra" to powieść niezwykle wielowątkowa, dzięki czemu czytelnik zostaje całkowicie pochłonięty wydarzeniami z życia bohaterów. Obserwujemy ich troski, walkę o jutro oraz decyzje, które często ranią, choć wydają się nieuniknione. Wszystkie historie splatają się ze sobą w spójną całość, ponieważ bohaterów łączy znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Dzięki temu powstaje poruszająca opowieść, która skłania do zastanowienia się nad jednym ważnym pytaniem – czy warto obiecywać komuś jutro.

Autorka porusza w tej książce wiele ważnych tematów i wartości życiowych. Mówi o poszukiwaniu miłości, o trudnych wyborach oraz o rozliczaniu się z błędami przeszłości, które często skrywamy głęboko w sobie. Stajemy się świadkami odkrywania bolesnej prawdy o dawnych wydarzeniach, poznajemy ból, który pojawia się wraz ze zrozumieniem tego, dlaczego pewne rzeczy potoczyły się właśnie w taki sposób.

Powieść stawia także pytanie, czy warto na siłę szukać miłości lub obdarzać nią kogoś, kto tak naprawdę na nią nie zasługuje. Widzimy historię uczucia rozpiętego pomiędzy dwiema kobietami – każda decyzja wydaje się trudna i w pewnym sensie skazana na ból. A jednocześnie pojawia się coś nowego – piękne, dopiero rodzące się uczucie, o które naprawdę warto zawalczyć. Czasem jednak potrzeba odwagi, by zrobić pierwszy krok i pozwolić sobie na szczęście.

Poznawane historie pokazują wiele oblicz miłości. Niektóre przynoszą chwilowe szczęście, by później pozostawić po sobie pustkę. Inne wymagają odwagi, szczerości i gotowości do zmierzenia się z własnymi emocjami. Autorka poprzez swoich bohaterów przypomina także o tym, jak ważne jest życie w zgodzie ze sobą -  na własnych zasadach, bez całkowitego zatracania siebie dla drugiego człowieka.

Niezwykle ważną postacią jest Maria. Jej słowa są kwintesencją całej historii -  niosą w sobie mądrość, przesłanie i subtelną przestrogę przed pochopnymi decyzjami. To bohaterka, która potrafi zatrzymać czytelnika na chwilę refleksji i pokazać, jak wiele można zrozumieć dzięki życiowemu doświadczeniu.

Fabuła jest bardzo życiowa i przepełniona realistycznymi emocjami. Narracja prowadzona jest spokojnie, w sposób wiarygodny i niezwykle bliski codzienności. Podczas czytania czułam, że autorka doskonale rozumie ludzkie emocje i potrafi o nich opowiadać w sposób prawdziwy i poruszający.

Bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy, ranią siebie nawzajem, podejmują decyzje, które nie zawsze okazują się właściwe. I właśnie to sprawia, że wydają się tak autentyczni -  jak ludzie, których możemy spotkać w naszym codziennym życiu.

„Nie obiecuj mi jutra” to książka skłaniająca do refleksji nad relacjami, nad samotnością, nad odwagą do kochania i nad tym, jak ważna jest obecność drugiego człowieka. To historia, w której wielu czytelników może odnaleźć cząstkę własnych emocji i doświadczeń.




Więc jeśli chcecie poznać historię Laury, Michała, Arlety, Doroty- och sekrety, niewypowiedziane słowa, które noszą pod sercem- sięgnij po najnowszą historię napisaną przez Gabrielę Gargaś.

Mimo że jest to powieść niezwykle życiowa, to nie zabraknie w niej również uśmiechu!


Serdecznie polecam.

Katja

 


poniedziałek, 15 września 2025

"Smak dojrzałych jabłek"-Karolina Wilczyńska

Witajcie,

Dzisiaj przychodzę do Was z refleksjami, które zawarłam w recenzji książki Karoliny Wilczyńskiej pt.” Smak dojrzałych jabłek”.  Egzemplarz powieści otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego, za co serdecznie dziękuję.

 


czwartek, 3 lipca 2025

"Pod wspólnym dachem"- Natalia Przeździk

 Witajcie,


Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o moich wrażeniach po przeczytaniu książki Natalii Przeździk pt. „Pod wspólnym dachem”. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia. Ta powieść to historia, w której każdy z nas odnajdzie coś bliskiego, coś z codzienności, co dobrze zna i rozumie.

Przy okazji chciałabym podkreślić, że bardzo ważne jest przeczytanie pierwszej części perypetii bohaterów – „Dom pod kasztanem”. To tam rodzą się podstawy historii, które w „Pod wspólnym dachem” zyskują pełnię kształtu.


środa, 17 kwietnia 2024

"Lucyna. Zerwana nić"- Anna Stryjewska

  Witajcie,

dzisiaj chciałabym Was zainteresować pewną książką, którą niedawno skończyłam czytać. Nakładem Wydawnictwa Szara Godzina” ukazała się  najnowsza  Anny Stryjewskiej „Lucyna. Zerwana nić”. Wydawnictwu bardzo dziękuję za przysłany do recenzji egzemplarz, a Was zapraszam do zapoznania się z bohaterami powieści. Dodam, że opisana historia nie jest fikcją literacką tylko zdarzyła się naprawdę. Być może wielu czytelników odnajdzie w treści wiele podobieństw do zdarzeń, przeżyć swoich krewnych i bliskich, którzy zdeterminowani by żyć lepiej w różny sposób opuszczali, uciekali z Polski na Zachód.



piątek, 30 grudnia 2022

Zaczarowana zima w Olszowym Jarze- Joanna Tekieli

Witajcie!

Sympatyków  powieści Joanny Tekieli zapraszam do przeczytania  recenzji  powieści „Zaczarowana zima w Olszowym Jarze.” Książkę wydało wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.

 


 

poniedziałek, 28 marca 2022

"Gra w zielone"- Katarzyna Kielecka- recenzja patronacka

 Witajcie,

Przed Wami recenzja powieści, która dostarczyła mi  wiele emocji. Mam nadzieję, że w dzisiejszej opinii uda mi się ukazać potencjał najnowszego dziecka pisarskiego Katarzyny Kieleckiej pt. „Gra w zielone”. Premiera publikacji miała miejsce 10 marca 2022r. W tym miejscu pragnę nadmienić, że  recenzowana książka jest dla mnie wyjątkowa, ponieważ  dzięki zaufaniu ze strony Katarzyny Kieleckiej i Wydawnictwa Szara Godzina, właśnie ten tytuł objęłam patronatem medialnym. Tym samym, logo Książkowe wieczory u Katji znajdziecie na okładce książki. To dla mnie ogromne wyróżnienie  za które bardzo dziękuję. 


 

środa, 15 grudnia 2021

"Wigilia z nieznajomym"- Natasza Socha


Witajcie!


Już za kilkanaście dni siądziemy do wigilijnego stołu, pięknie przybranego i zastawionego najrozmaitszymi pysznościami. Jednak być  może niejedną osobę nawiedzi taka refleksja - po co to wszystko? Czy naprawdę jesteśmy wobec siebie tacy przyjaźni, serdeczni, szczerzy?

Dzisiaj chciałabym  zwrócić Waszą uwagę zwrócić na  najnowszą powieść Nataszy Sochy ,której akcja rozgrywa się właśnie w Wigilię zatytułowaną „Wigilia z nieznajomym”.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Literackiego – bardzo dziękuję.

 


 

piątek, 29 października 2021

"Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia" - Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,


Za oknem piękna, słoneczna jesień. Taka jaką lubię. I mimo, że do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze mamy troszkę czasu, to dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować i nieco opowiedzieć o najnowszej powieści Jolanty Kosowskiej pt.” Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia”. Za egzemplarz recenzyjny bardzo dziękuję Wydawnictwu Zaczytani. Zapraszam Was do lektury recenzji przedpremierowej.

 


niedziela, 13 września 2020

"Spotkajmy się nad morzem"-Monika A. Oleksa

 Witajcie.

Mimo, że wakacje odeszły w zapomnienie a na horyzoncie widać już koniec lata i coraz częściej pojawia się jesień, chciałabym Was dzisiaj zaprosić nad morze. Bo to właśnie tam rozgrywa się akcja powieści, którą całkiem niedawno przeczytałam. 


 

wtorek, 1 września 2020

"Tamta kobieta"- Anna H. Niemczynow- recenzja przedpremierowa


Witajcie,

Dzisiejszego wieczora przychodzę do Was z recenzją przedpremierową. Już jutro, bo 2 września swoją premierę będzie miała najnowsza powieść Anny Niemczynow  pt. ”Tamta kobieta”.  Pozwólcie zatem, że właśnie dzisiaj,  podzielę się z Wami refleksją na temat tej powieści. A zanim to uczynię, pragnę podziękować Wydawnictwu Filia za możliwość otrzymania egzemplarza recenzyjnego.



niedziela, 23 sierpnia 2020

"Prosto w serce"- Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa


Witajcie!

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z przedpremierową recenzją książki zatytułowanej „Prosto w serce”. Jej autorka to nikt inny jak znana wszystkim Jolanta Kosowska. Jeśli jednak wśród czytelników uchował się ktoś, komu nazwisko pisarki nie jest znane, to pragnę przypomnieć, że Kosowska jest z zawodu lekarzem,  specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Urodziła się na Opolszczyźnie, całe życie była związana z Wrocławiem. Obecnie mieszka wraz ze swoją rodziną w Dreźnie. Jolanta Kosowska to  przede wszystkim autorka wielu pięknych i wartościowych powieści. Debiutowała książką zatytułowaną ”Niepamięć”, a nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazały się „Deja vu”, „Niemoralna gra”, „Nie ma nieba”, „W labiryncie obłędu”, ”Drugie dno”, „Niepamięć”, „Wróć do Tiory”,”Trzy razy miłość”, „Wielkie włoskie wakacje” oraz „W piekle pandemii”. Na blogu Książkowe wieczory u Katji pojawiły się już recenzje kilku jej powieści, a dziś przyszedł czas na tę przedpremierową, ponieważ  „Prosto w serce” swoją premierę będzie mieć 16.09.2020r



„ Czytałem w gazecie, że wędrowcy na pustyni czują się bardzo samotni, Ja samotnie czuję się wśród ludzi.”*

Kim jest człowiek sam dla siebie, kim jest dla najbliższych? Czy  bycie sobą  jest passe, czymś niewłaściwym, a może i wstydliwym? Nawet będąc otoczonym przez krąg bliskich osób, można być naprawdę samotnym człowiekiem. Pewnie jesteście zaskoczeni dlaczego właśnie tym stwierdzeniem, nawiasem chyba coraz to mniej nam obcym,  rozpoczęłam dzisiejszą recenzję? Jednak kiedy przewrócicie już ostatnią stronę „Prosto w serce”,  być może przypomni się Wam wstęp dzisiejszej mojej recenzji, a wasze myśli zajmą podobne do moich refleksje? 



Trzymając w dłoniach najnowszą powieść Jolanty Kosowskiej, zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wielokrotnie pisałam na blogu, że cenię sobie pióro autorki i z przyjemnością sięgam po jej książki ponieważ uważam, że zawierają w sobie miriady cennych rad. Mało tego, osnowy  historii  tak pięknie przeniesionych na papier przez autorkę  napisał najlepszy scenarzysta na świecie, czyli życie, a wiele wątków poruszanych w jej książkach wynika wręcz z autopsji. Nie ukrywam, że pierwsze co zafascynowało mnie w książce to jej okładka, ale prawdziwe zawirowania myśli wywołało motto Antoine’go de Saint-Exupery’ego 
 

‘Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem.”**

Jednak dopiero po  lekturze powieści naprawdę zobaczyłam, jak trafne są tu te słowa  i jak istotny ładunek wiedzy kierują w stronę czytelnika.

Czy na miłość musi przyjść czas? A co wtedy, kiedy jest  za wcześnie”, a może za późno?”***


Jak to jest z tą miłością w życiu człowieka? Bo choć o tym wspaniałym uczuciu napisano już chyba wszystko, to nadal wszyscy odczuwamy niezaspokojony głód wiedzy na jego temat.  I tu w sukurs przychodzi nam właśnie Jolanta Kosowska, która po mistrzowsku z kilku  wyrazów, frazesów , wreszcie  zdań  układa  fabułę, przynoszącą naprawdę wiele odpowiedzi.  Bo dzisiaj o miłości też będzie i nie tylko o tej pięknej, ale przede wszystkim o tej trudnej, bo z chorobą w tle. Jeśli się naprawdę chce, to można być razem do końca swoich dni, bez względu na wszystko….

„Prosto w serce” zadziwia, mocno zaskakuje już od pierwszej strony i zbacza z utartych literackich ścieżek. Na pozór, historia głównej bohaterki Hanny przypomina z pozoru piękną bajkę,  z obowiązkowym, szczęśliwym happy-endem. Młoda kobieta, szczęśliwa u boku narzeczonego, przygotowuje się do ślubu.  Niespodziewanie kończy się piękny sen, a bańka mydlana pęka pozwalając aby szczęście odeszło w nieznane. Podczas pewnego przyjęcia Hanna nagle mdleje. Diagnoza lekarska którą wówczas słyszy nie pozostawia wątpliwości i z brutalnością kataklizmu niszczy wszystkie marzenia, w tej chwili kruche jak przysłowiowy domek z kart. Jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Ode mnie nie dowiecie się już nic więcej na temat fabuły, napiszę tylko, że Jolanta Kosowska mocno szokuje i jednocześnie zaskakuje.  Jej bohaterka otrzymuje kolejny podcinający skrzydła cios, ze strony której nigdy by się nie spodziewała.  I w tym momencie właśnie  zaczyna się historia „Prosto w serce”.



Zapewne zastanawiacie się, czym zaskoczy Was ”Prosto w serce”?  Sadzę, że przede wszystkim wielowątkowością. Tak jak wspomniałam już na początku recenzji, w książce pojawia się motyw choroby, który mocno zmienia życie bohaterki. Jest kluczowy, ale autorka rozwija też temat relacji damsko-męskiej, robi to jednak w niezwykle delikatny, nasycony namiętnością sposób. Taki wysublimowany i ani krzty gorszący. Bo musicie wiedzieć, że jednocześnie, wraz z bohaterami odwiedzicie kluby nocne, obejrzycie namiętne tańce i będziecie świadkami zaskakujących i bardzo oryginalnych oświadczyn. Uważam to za ogromny talent autorki, aby tak pokazać fizyczność łączącą dwoje  ludzi, żeby przy okazji nikogo nie urazić, nie zgorszyć i przyćmić namiętności łączącej zakochanych.

„Są sprawy, na które nie może zabraknąć czasu. Należy do nich przyjaźń. Pielęgnowana rośnie jak twoje róże w moim ogrodzie, zaniedbana zamienia się w płożący po ziemi chwast”.****

Kontynuując temat wielowątkowości musicie wiedzieć, że historia która dzieje się na kartkach powieści,  przedstawiana jest nie tylko  z punktu widzenia  Hanny, bo narrację buduje tu kilkoro bohaterów.  Niezwykle ubogaca to fabułę, a powieść dzięki temu jest ciekawsza i ma formę po mistrzowsku skomponowanego utworu, który choć wygrany przez wiele, różnych instrumentów, w całości tworzy dzieło spełnione. Mnie osobiście zainteresowała historia Andre, oraz  Bastiena. Zachęcam do bliższego poznania właśnie tych bohaterów.

Rzadko tak robię, ale czytając tę książkę zaznaczyłam wiele mądrych cytatów i przesłań, które będąc wartościowymi uczyniły powieść atrakcyjną,  pozwalają zrozumieć bohaterów, ich czyny, myśli, obawy i decyzje.  Jak zauważyliście w tej recenzji użyłam kilku z nich, lecz nie sposób spisać tu wszystkie. Tym gorąco  do wczytania się w treść ”Prosto w serce”. Jestem pewna, że każdy z Was znajdzie coś mądrego i wartościowego wyłącznie dla siebie.

„Prosto w serce” to piękna, mądra i dogłębnie poruszająca historia o trudnych życiowych wyborach, przede wszystkim jednak o miłości która zaskakuje, głęboko rani, która otulona namiętnością zmienia człowieka. To także książka o odpowiedzialności za drugą osobę. I tutaj ponownie przychodzi cytat z „Małego księcia” – „Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś”. To w końcu też wspaniała podróż, która zabiera czytelnika w krainę smaków, barw i dźwięków Prowansji, stanowiącej krajobraz wydarzeń. Kosowska stosując piękny malowniczy język w swojej powieści powoduje, że czytelnik może  przenieść się w miejsca, w których znajdują się bohaterzy powieści, dosłownie poczuć zapachy tamtejszej kuchni i lawendy.

W moim odczuciu „Prosto w serce”, roztaczając szeroki wachlarz, głęboko przeanalizowanych, często skrajnych emocji, zdecydowanie nie jest typowym romansem.  To powieść psychologiczno- obyczajowa, która ukazuje konsekwencje wyborów, które nie zawsze są dobre. W życiu bywa tak, że pod wpływem chwili i emocji, człowiek ucieka przed  decyzjami,  a potem przez całe życie nosi na swoich barkach tego konsekwencje. O tym również jest ta książka… I najważniejsze, ”Prosto w serce” traktuje o miłości tej prawdziwej, na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, takiej  na zawsze. Bo nie kocha się tylko przez chwilę, wtedy kiedy jest się młodym, atrakcyjnym, zdrowym.  Tak nie powinno  być. Często dopiero  nagła choroba, nieporadność, wypadek, oraz codzienna nieprzewidywalność odkrywa prawdziwą twarz człowieka. W każdym momencie musimy być gotowi na walkę o siebie, o wzajemną miłość. Zatem czy walczymy o siebie każdego dnia, czy cieszymy się sobą i każdą minutą spędzoną razem? A może nie mając innych zmartwień jesteśmy  sobą znudzeni, już dawno nie patrzymy na ukochaną osobę tak,  jak w dniu  ślubu? Może wręcz żyjemy obok siebie jak obcy ludzie…?





Na koniec dzisiejszej recenzji zdradzę Wam ciekawostkę. Czytając „Prosto w serce”   znajdziecie wiersz napisany przez autorkę!  Tym samym jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem wszechstronność autorki, oraz to, że pozwoliła przemówić swojemu bohaterowi tak górnolotnym językiem. A kto miał przyjemność deklamowania tego wyjątkowego wiersza, dowiecie się wyłącznie czytając najnowszą książkę Jolanty Kosowskiej pt. „Prosto w serce”.


 

Swój egzemplarz recenzyjny otrzymałam  od Wydawnictwa Novae Res za co bardzo dziękuję.

Przypisy:
*J. Kosowska: "Prosto w serce", Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2020, s.  173
**Tamże, s. 7
***Tamże, s. 185
****Tamże, s. 49

Premiera tej wyjątkowej powieści już niebawem, bo 16.09.2020r.

Polecam!
Katja




niedziela, 29 marca 2020

Miłość to wszystko, co jest- Tomasz Kieres

Witajcie.
Dzisiaj przyszła pora na to, by polski Nicholas Sparks zagościł na moim blogu. Zapewne domyślacie się o jakiego pisarza chodzi. Tak więc brawa dla tych którzy zgadli, a tym, którym się to nie udało zdradzę, że  dzisiejszą recenzję chciałabym poświęcić  najnowszej powieści Tomasza Kieresa zatytułowanej  „Miłość  to wszystko, co jest”. Egzemplarz do recenzji otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia, za co bardzo dziękuję!




niedziela, 9 lutego 2020

"Miasteczko"- Natalia Nowak- Lewandowska



Dzień dobry,

Zastanawialiście się kiedyś, czy miejsce w którym mieszkamy może szokować? Czy miejscowość, w której żyjemy skrywa takie tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego? Okazuje się, że tak! Bo jak się okazuje, niektóre sekrety należą wyłącznie do nas, a ich wyjawienie może zmienić bieg naszego życia.