Zapewne znacie takie powiedzenie,
że co dwie głowy to nie jedna? A trzy głowy to... na pewno lepiej niż dwie,
więc per analogia, książka spłodzona przez trzech autorów musi być wyjątkowa.
Dzisiejsza recenzja będzie zatem dowodem na powyższą teorię, chociaż myślę, że
po jej przeczytaniu dojdziecie do wniosku, że to założenie obroni się
samo.
Jak to w
życiu, czas niezmiennie nas goni, więc dziś zajmiemy się sprintem. A precyzując
"Sprintem" autorstwa Piotra Kuzio, Marcina Majchrzaka i Grzegorza
Sudera. Wbrew domysłom nie będzie to książka z dziedziny kultury fizycznej, a
jej temat przewodni oscyluje zdecydowanie bliżej świata wirtualnego i
urządzeń bez których nie da się już egzystować. Sprint w znaczeniu użytym w
książce odbiega nieco od ogólnego wyobrażenia większości z nas, ale autorzy już
na początku wyjaśniają z czym mamy to słowo kojarzyć.