Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawa blogowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawa blogowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 maja 2026

Motyw cytryny

modny w tym roku, tak mi się spodobał, że zamówiłam sobie dwie duże podkładki pod talerze i obciążniki do obrusu. Mało tego, mam jeszcze podkoszulek w przekrojone cytryny i czekam na deskę do krojenia oraz poduszki na krzesła. Dorobiłam do tego kompletu podkładki pod kubki:


Zdjęcia zrobiłam na tle podkładek pod talerze, a na drugim na środku znajduje się jeden obciążnik do obrusu. Całość będzie letnią dekoracją pod altankę. Tymczasem chciałabym moje podkładki zgłosić do zabawy blogowej u Anetty na maj.


Są żółte i prawdziwie wiosenne (kwitnie wiele kwiatów na żółto, dlatego wybrałam ten baner).



Podkładki są podwójne, zatem są grubsze i na pewno nie przepuszczą na stół krążka kubka z gorąca herbatą, ani krążka po bardzo zimnym napoju.



Ostatnie zdjęcie pokazuje drugą stronę podkładki.

piątek, 8 maja 2026

Uszyłam

takie powłoczki na poduszki na krzesła pod altanką (jeszcze przed wyjazdem z Krakowa). 

Jako że materiał zawiera dużo niebieskości, a właściwie nawet błękitu nieba, kwalifikuje się do zabawy blogowej Małe Dekoracje u Splocika na maj.


Dwie poduszki są dwustronne z pasiastego materiału, a dwie mają uzupełnienie na drugiej stronie z obcego materiału (konkretnie ze starych spodni). 




Nie lubię siedzieć na krzesłach bez poduszki. Ciało w krótkich spodenkach przykleja się do krzesełka i poci. A tak, to zawsze podnosi komfort siedzenia w lecie, chociaż aura do tej pory nie rozpieszczała i dużo się nie nasiedzieliśmy.

piątek, 24 kwietnia 2026

Moje garnuszki malowane

Mam starą chałupę w Zagórzu, mam zamiłowanie do starych garnków, w których umieszczam doniczki z pelargoniami. Lubię kolor niebieski, na który pomalowałam półlitrowe  blaszane garnuszki. Jeden z nich, ten z dziubkiem, jest znaleźny i prawie nie ma spodu, ale urzekł mnie ten dziubek. Te pomalowane kubki umieściłam na ścianie chałupy (nie dorobiłam się drewnianego płotka), wisi tam też co najmniej 70-letni niebieski durszlak (kolor ma oryginalny). 

Stwierdziłam, że taka dekoracja pasuje mi do zabawy blogowej u Splocika "Małe dekoracje".

Cytat: "Cokolwiek możesz zrobić, o czymkolwiek możesz marzyć, po prostu zacznij to robić. Odwaga, to inteligentna moc sprawcza" - Johanes Wolfgang Goethe.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Misiek (3)

Nie jest wcale kwietniowo-wiosenny. Ale jest zrobiony z włóczki, a więc na jego wykonanie trzeba było przeznaczyć jakieś nitki. I tak stał się ten misiek bohaterem zabawy blogowej u Anetty, na kwiecień br.:




Misiek ma jakieś 15 cm wzrostu i żeby nie był          goły zupełnie, dostał ode mnie kubraczek zakrywający jego nagość. Na razie cieszy mnie swoją obecnością i rezyduje na stoliku nocnym.

środa, 15 kwietnia 2026

Poduszka Zosi (3)

Przed wyjazdem z Krakowa zdążyłam jeszcze skończyć haftowanie poduszki Zosi, aczkolwiek nie uszyłam samej poduszki. Pragnę pokazać tylko ukończone jej "lico". Widzę, że nie jest to ładna praca, ale w hafcie krzyżykowym nie jestem dobra, a teraz jak mam już stare i niedowidzące oczy, to jakość pracy zdecydowanie spada.


Chociaż termin wypadał do końca roku 2025, jakoś nie skończyłam wyszywania w tym czasie. Dokończyłam dopiero kilka dni temu:

Poduszkę uszyję zapewne dopiero pod koniec tego roku, kiedy ponownie jesienią zjedziemy do Krakowa. I tak uważam, że ukończenie tego haftu, to mój osobisty sukces, gdyż na co dzień po prostu się tym nie zajmuję.

czwartek, 26 marca 2026

Chyba wielkanocnie

wygląda mój zając z balonem przypominającym pisankę. Wprawdzie hafcik nie jest pastelowy, tylko biały, występują na nim niedociągnięcia (trudno było liczyć krzyżyki z dwóch nitek na dwie nitki, bo haft jest na jucie, a nie na kanwie, a juta ma nierównej grubości niteczki):



Jednak sądzę, że zaklasyfikuje się do marcowej odsłony zabawy blogowej u Anetty. Jeszcze nie wiem czy będzie z tego kawałka juty mała serwetka, czy też hafcik zakwalifikuje się do oprawienia w ramki. 

wtorek, 24 marca 2026

I ja mam swoje pisanki

Nie było rady, trzeba było zabrać się do zrobienia dekoracji wielkanocnej, bo czas późny, a pomysłu nie ma. W końcu przypomniałam sobie, że mam w zapasach pisanki, które należy zrobić wypełniając je haftem diamentowym. Wyjęłam co potrzeba i zasiadłam do robótki. Nigdy się za to nie zabierałam, bo "stara jezdem, ślepa jezdem". Pomysłu na nic innego nie było i zaczęłam... 

I spodobało mi się. Wydawało mi się, że jest trudna  technika haftu kryształkowego i mało tego trzeba wysilić wzrok (to akurat okazało się prawdą). Zrobiłam sześć pisanek, które dedykuję zabawie u Splocika Małe Dekoracje na marzec:



W zaproponowanych kryteriach, tym razem dostosowałam do mojej pracy cytat:  "Nigdy nie bój się wyznaczyć sobie wysokich celów, nawet jeśli nie osiągniesz ich, będziesz miał coś wartościowego" (Michał Anioł). Mam ozdobne pisanki, którym trzeba tylko przywiązać sznureczki i można je powiesić na gałązkach. Poznałam nową technikę, która zyskuje coraz większą popularność:

i być może będzie to "coś wartościowego".

piątek, 13 lutego 2026

Walentynki

 Witam tegoroczne Walentynki takim oto sercem:


Na brzozowych gałązkach ułożonych w kształcie serca rozpięta została mała serwetka wykonana też w kształcie serca z sercem w centrum. Ot taki mały drobiażdżek ku ozdobie w Walentynki. Nadmienię jeszcze, że szydełkowe serce jest koloru różowego. I tak mi się złożyło, że całość wpisuje się w zabawę blogową u Anetty "Nici, nitki i niteczki".

Są serca, jest miłość, kolor różowy, jest i dekoracja:


Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek.

niedziela, 8 lutego 2026

Godzina pąsowej róży

ten tytuł książki Marii Krüger  zaraz mi się przypomniał, kiedy Splocik w swoim przesłaniu na luty, Małe dekoracje, zaproponowała - pąs. Niezwykła to propozycja, gdyż kolor pąsowy w odniesieniu do robótek ręcznych jest zwyczajnie nieużywany. Właściwie jaki to kolor? Wywodzony z życia kolor kojarzy się z poczerwieniałą twarzą czy to ze złości, czy też z emocji, czy po użyciu alkoholu, albo zawstydzenia. Słowniki tłumaczą, że to kolor: jasnoczerwony, taki jak maki, a nawet jasny, nasycony czerwony, czasem z tonami różowymi. Stąd pojawia się pąsowa róża, usta czy bluzka. Nie jest to stricte kolor różowy, ani też czerwony. To odpowiedni odcień raczej czerwonego, ale też zmieszanego z różowym.

        

Stąd też szukałam w swoich zasobach takiego koloru włóczki, żeby sprostał powyższym wymaganiom i mam wrażenie, że mi się udało:


Ten pierwszy czerwony ma wymieszany odcień z jakimś różem, czego nie widać na fotce.
Na poniższym zdjęciu, też nie jest właściwie oddany odcień, to już inny kolor włóczki. Ale także mi się kojarzy w naturze z pąsowym.


Na poniższym zdjęciu obie róże razem:


Wracając do książki "Godzina pąsowej róży", musiała na mnie, wówczas nastolatce, wywrzeć duże wrażenie, skoro tytuł kołatał mi się po głowie do teraz. 
Pąsowa róża pełni w powieści rolę magicznego rekwizytu, który przenosi w czasie główną bohaterkę; z czasów przaśnego PRL-u do XIX- wiecznej Warszawy. Róża jest rekwizytem prababki ze starej fotografii. Kiedy Anda (główna bohaterka) przestawia wskazówki starego zegara, prababka schodzi ze zdjęcia wachlując się kwiatem, który jest związany z przenoszeniem się w czasie, symbolem dawnej epoki, przymierza płci i przygody romantycznej. 
Na zakończenie moich wywodów  zdjęcia róż, tym  razem różowych:



Doszyte do gumki do włosów i frotki zostały już wykorzystane praktycznie, na włosy i na rękę - jako bransoletka.

środa, 21 stycznia 2026

Aniołek

tym razem nieco inny, ale jako że jeszcze jest styczeń, to wydaje mi się zupełnie na miejscu. Ten aniołek wpisuje się w zabawę blogową u Splocika Małe dekoracje na styczeń, z dominującym kolorem białym:





Wprawdzie praca nie jest jeszcze wykrochmalona, to jednak ją umieszczam, bo obawiam się, że styczeń może się skończyć i nie zdążyłabym się pochwalić.

wtorek, 13 stycznia 2026

Zabawy blogowe

Postanowiłam w tym roku wziąć udział w dwóch zabawach blogowych: u Splocika Małe dekoracje i u Anetty prowadzącej blog Jamiołowo Nici,Nitki, Niteczki. No i w końcu z trudem udało mi się, według zaleceń tej drugiej zabawy na styczeń "wyprodukować" maleńkiego misia, a jako że jest zima i dominującym kolorem jest biały, to mój miś jest także biały.



Mój mały biały miś ("zaanektowany" już przez młodszą wnuczkę), siedzi w towarzystwie białego miśka z pozytywką, który ma już ze 35 lat i należy do mojej córki. Teraz wyprany, z zaszytą dziurą koło kluczyka z pozytywką będzie zdobił sypialnię dorosłej już Matyldy.


Oczywiście duży miś ma wartość sentymentalną, a mały jest tylko zabaweczką.

niedziela, 21 grudnia 2025

Gwiazdki

Została mi do realizacji przedostatnia zabawa blogowa w tym roku, Coś prostego na grudzień 2025 r.: 


Zrobiłam kilka z cieniutkich nici i dwie z grubszych, namoczyłam, wykrochmaliłam, wyprasowałam. Teraz trzeba niteczki, żeby powiesić na choinkę

czwartek, 11 grudnia 2025

Kolaże do zabaw blogowych u Splocika

Stworzyłam po dwa kolaże do każdej zabawy w 2025 roku: "Małe dekoracje" i "Rękodzieło i przysłowia, albo 3". 

"Małe dekoracje":



"Rękodzieło i przysłowia, albo 3":



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails