dostałam od Teni, za co bardzo dziękuję.
Jest ono cenne, tym cenniejsze, że nie jest wyróżnieniem krążącym w sieci bezmyślnie, przekazywanym tak ad hoc, tylko takim, że zarówno wręczający, jak i otrzymujący musi się nieco wysilić, by to wyróżnienie godnie przekazać dalej.
Tenię poznałam wirtualnie już dawno, kiedy zaczynałam moją "drogę blogową". Blogów w sieci było zdecydowanie mniej, a na blog Teresy przywiodły mnie (co pewnie będzie zaskoczeniem dla autorki) opisy jej wycieczek. I chociaż Teresa jest osobą wielce utalentowaną plastycznie, realizującą się w różnych technikach (haft, quilling, scrabooking, papierowa wiklina, bibułkowe kwiaty, broszki z zamków itd.itd.) - to te Jej wycieczki, były dla mnie przede wszystkim, przyczyną odwiedzania bloga "Kuchnia i pasja". Uwielbiam wpisy Teresy o nowych, zwiedzanych miejscach. Są zawsze bardzo rzetelnie przygotowane i można się naprawdę dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy.
Podziwiam też Tenię za wspaniałą, artystyczną umiejętność haftowania krzyżykami. Prace są bardzo staranne, misterne i wspaniale wykonane. Oprawiłam sobie nawet w ramki dwie karty świąteczne z haftami otrzymane od Teresy - służą mi jako ozdoby świąteczne.
Warto zaglądać na blog Kuchnia i pasja, gdyż obok zgłębiania powyższych tematów możemy podziwiać na nim piękne rośliny z ogrodu autorki i skorzystać z jej przepisów kulinarnych.
Kolejny element spełnienia warunków otrzymania wyróżnienia - napisanie czegoś o sobie.
Nad czy teraz pracuję?
Kończę sweter na drutach, z plisą warkoczową (miał być ukończony przed przyjazdem córki, jednak się nie udało); zamierzam zrobić jeszcze kilka czapek dla wnuczki i dla rodziny. W planach sweter z koła dla córki. Zresztą planów jest zdecydowanie więcej, aniżeli mocy przerobowych. Mam nadzieję, że długie jesienne wieczory pozwolą na ich realizację. Chciałabym też ukończyć pisanie relacji z wycieczki na Ukrainę oraz może znów umieszczać opisy wykonania różnych robótek. Jakoś mało czasu mam popołudniami (nie wiem czy życie tak galopuje, czy ja aż tak się starzeję, że nie nadążam).
Czym moje pracę różnią się od innych?
Chyba za bardzo się nie różnią. Tyle, że do swoich prac nie potrzebuję opisów; wiele projektów, wzorów i modeli potrafię odrobić ze zdjęcia lub sama sobie coś tam wymyśleć. Korzystam z tego czego kiedyś nauczyła mnie mama i nieustannie uczę się od innych.
Jak wygląda mój proces tworzenia?
Mam ulubiony fotel, na którym siedzę podczas dziania na drutach lub szydełkowania. Pod ręką mam szafkę z kolekcją drutów, szydełek, nożyczek, igieł i innych potrzebnych akcesoriów. Obok kosz z włóczkami aktualnie potrzebnymi i tu pojawia się problem, bo włóczki magicznie z kosza wyłażą (ciągle są potrzebne te na już, więc je przynoszę z drugiego pokoju i przy fotelu pojawiają się kolejne worki, woreczki, reklamówki z zaczętymi robótkami, niedokończonymi realizacjami pomysłów). Kiedy zmieniają się pory roku wymieniam zasoby (bawełnę na cieplejsze włóczki). A pomysły różnych projektów wymyślam w nocy, leżąc w łóżku.
Dlaczego tworzę i piszę bloga?
Zaczęłam pisać bloga, kiedy znalazłam się na zwolnieniu lekarskim z powodu uszkodzenia kręgosłupa. Chodzić nie bardzo, leżeć nie bardzo, siedzieć nie bardzo się dało (robiłam na drutach nawet na leżąco), więc pomyślałam, że warto założyć bloga, gdzie będę sobie sterem, okrętem i żeglarzem. Uniezależniłam się też dzięki temu od ataków pewnych osób na forach hobbystycznych.
Blog miał być o robótkach, ale nie tylko, dlatego nie ma w tytule nic, co związanego jest z robótkami ręcznymi. Nie chciałam zakładać innych blogów na kolejne tematy, tu wrzucam wszystko o czym chcę pisać (dzięki etykietom opanowuję chaos tematyczny). Blogowanie traktuję bardzo poważnie i boleję z powodu ograniczeń czasowych niepozwalających przygotowywać systematycznie merytorycznych wpisów.
Ostatnia część - nominacja. Nominuje Agę - ciaparę; blog Moje robótkowanie. Agnieszka najpierw pojawiła się na "Forum u Maranty" - wtedy jeszcze była początkującą dziewiarką. Dziś - muszę przyznać - stała się doświadczoną osobą w dziedzinie robót ręcznych. Bardzo dużo się uczyła i bardzo starała. Również inne dziedziny nie są Adze obce: a więc i decupage, szycie, szydełko i wiele innych.
Jest pomysłowa i kreatywna. Jak przystało na prawdziwą panią domu Aga potrafi wyczarować coś z niczego i wykorzystać ponownie różne rzeczy, dla których inni nie znaleźliby zastosowania. Kiedy poczytamy bloga Agi zobaczymy jakie ma pomysły. Dziewczyna zawsze chętnie służy radą i pomocą. Dała się też poznać jako osoba o wrażliwym sercu.
Kiedyś tam umówiłyśmy się na prywatną wymiankę i otrzymałam od Agi piękny chustecznik i wieszak ozdobiony techniką decupage.
Blog Agnieszki jest prowadzony w formie rozmowy z czytelnikiem - co zachęca do dyskusji na różne tematy. Uważam, że warto promować takie osoby jak Agnieszka, która jest ambitna, rozwija się nieustannie, jest ciekawa nowych technik i chętnie uczy się nowości. Przy tym jest osobą otwartą na potrzeby innych - zawsze można na nią liczyć.
(Drogie Panie -pozwoliłam sobie na skopiowanie z waszych blogów, waszych fotografii).
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 listopada 2014
niedziela, 9 grudnia 2012
Wyróżnienie
otrzymałam
już dosyć dawno. Serdecznie dziękuję. Dziś odpowiem na pytania skierowane do
mnie i wywiążę się z zasad zabawy nominując kolejne blogi.
Pytania od
Eluni:
1.Ulubiony kolor? - odcienie niebieskiego
- wszelkie; do jasnoniebieskiego, poprzez dżinsowy do petrolu i laguny.
2. Największe marzenie? - nie mam już specjalnych marzeń; teraz bardzo przyziemne, by dotrwać w zdrowiu i sprawności do starości oraz, by nikt nie musiał koło mnie "chodzić".
3. Czy masz zwierzaka? co to jest? - mam 2 psy; zawsze i na pierwszym miejscu są psy. Gdybym mogła miałabym ich więcej.
4. Wakacje lubię spędzać...? - nie lubię tzw. wczasów, lubię góry i tzw. łono przyrody.
5. Książka czy film? - i to, i to.
6. Ulubiony kwiat? - głównie wiosenne; nie mam ulubionych szczególnie, no może hiacynty.
7. Jakiej słuchasz muzyki? - nie jestem muzykalna, lubię np. "Elektryczne gitary".
8. Optymistka, realistka czy pesymistka? - realistka z odchyleniem pesymistycznym.
9. Piszesz listy czy e-maile lub sms-y? - wszystkie, jednak w ostatnich latach głównie e-maile.
10. Jakiego domowego zajęcia najbardziej nie lubisz? - prasowania.
11. Chciałabym się jeszcze nauczyć... - więcej programów komputerowych: prezentacje w Power Poincie, lepszej obróbki zdjęć; nowych technik robótkowych.
2. Największe marzenie? - nie mam już specjalnych marzeń; teraz bardzo przyziemne, by dotrwać w zdrowiu i sprawności do starości oraz, by nikt nie musiał koło mnie "chodzić".
3. Czy masz zwierzaka? co to jest? - mam 2 psy; zawsze i na pierwszym miejscu są psy. Gdybym mogła miałabym ich więcej.
4. Wakacje lubię spędzać...? - nie lubię tzw. wczasów, lubię góry i tzw. łono przyrody.
5. Książka czy film? - i to, i to.
6. Ulubiony kwiat? - głównie wiosenne; nie mam ulubionych szczególnie, no może hiacynty.
7. Jakiej słuchasz muzyki? - nie jestem muzykalna, lubię np. "Elektryczne gitary".
8. Optymistka, realistka czy pesymistka? - realistka z odchyleniem pesymistycznym.
9. Piszesz listy czy e-maile lub sms-y? - wszystkie, jednak w ostatnich latach głównie e-maile.
10. Jakiego domowego zajęcia najbardziej nie lubisz? - prasowania.
11. Chciałabym się jeszcze nauczyć... - więcej programów komputerowych: prezentacje w Power Poincie, lepszej obróbki zdjęć; nowych technik robótkowych.
Wyróżnienie
przesyłam następujacym osobom/blogom:
Zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach
uznania za "dobrze wykonanąrobotę". Po odebraniu nagrody należy
odpowiedzieć na 11 pytańotrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie
Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie
wolno nominować bloga, który Cię nominował.
Moje pytania:
1.Dlaczego rozpoczęłaś przygodę z blogowaniem?
2.Z czym kojarzy Ci się Boże Narodzenie?
3.Wolny czas lubisz spędzać w domku czy na łonie przyrody?
4.Jaką preferujesz formę aktywności fizycznej?
5.Ulubione hobby?
6.Kawa czy herbata?
7.Pies czy kot?
8.Czy lubisz zupy?
9.Twój znak zodiaku?
10.Czy wierzysz w przeznaczenie?
11.Twoje słabe strony?
poniedziałek, 8 października 2012
Nazbierało się zaległości
ale zanim o sprawach zaległych, spieszę donieść, że małe psiątko już się chyba przyzwyczaiło. Wreszcie zaczęło normalnie jeść (tzn. ogólnie je bardzo niewiele, ale w końcu je jako tako i miseczka bywa wyczyszczana do dna). Martwię się, że jada bardzo mało i jest takie chudziutkie, a przecież to jeszcze szczeniaczek i powinien mieć większy apetyt. Ładnie już rozumie hasło: "zrób siku" i załatwia się na trwaniku. Lubi jeździć samochodem - ma pozytywne skojarzenia, bo jedzie do ogrodu. Pięknie broni domu i posesji w Zagórzu aktywnym szczekaniem "na wroga".
Samo penetruje okolice ogrodu. A co najciekawsze: uwielbia ze mną i Ifą chodzić do lasu. Wygląda to komicznie, bo z przodu biegnie Ifka, która co jakiś czas wraca (pilnuje czy na pewno idę) i wówczas maleństwo musi uskakiwać z trasy, bo duża raczej nie wyhamowuje i zapewne by ją rozdeptała; potem idę ja z kijami, a Tola za mną - wędruje dokładnie za stopami. Oglądać się muszę nieustannie, czy to małe jest jeszcze z tyłu. Po takiej wycieczce psiaczek jest tak zmęczony, że zjada michę i idzie spać. Jest bardzo wdzięcznym i uroczym pieskiem, zupełnie niekłopotliwym. A mojego męża zawojowała zupełnie. Cały czas się zastanawiam dlaczego ją ktoś wyrzucił?
Wyróżnienie to wysyłam dalej i nominuję do niego następujace blogi:
Samo penetruje okolice ogrodu. A co najciekawsze: uwielbia ze mną i Ifą chodzić do lasu. Wygląda to komicznie, bo z przodu biegnie Ifka, która co jakiś czas wraca (pilnuje czy na pewno idę) i wówczas maleństwo musi uskakiwać z trasy, bo duża raczej nie wyhamowuje i zapewne by ją rozdeptała; potem idę ja z kijami, a Tola za mną - wędruje dokładnie za stopami. Oglądać się muszę nieustannie, czy to małe jest jeszcze z tyłu. Po takiej wycieczce psiaczek jest tak zmęczony, że zjada michę i idzie spać. Jest bardzo wdzięcznym i uroczym pieskiem, zupełnie niekłopotliwym. A mojego męża zawojowała zupełnie. Cały czas się zastanawiam dlaczego ją ktoś wyrzucił?
Zrobiłam Toli legowisko ze Zpagetti
Tu bawi się myszką (zrobiłam także dla niej myszkę, ale nie została sfotografowana; Ifa systematycznie kradnie zabawkę i jeszcze moment mysz trafi do śmieci, bo jest już dosyć sfatygowana)
Duża w biegu
* * *
Otrzymałam miły list od Czytelniczki mojego bloga - Pani Lidki, która według instrukcji zamieszczonej na moim blogu, zrobiła przękręcony komin. Pani Lidka zgodziła się na publikację zdjęć swej pracy. Komin, jak widać jest bardzo ładny i udany oraz piękny kolorystycznie:
Foto: pani Lidka
Foto: pani Lidka
Pani Lidia nie ma na razie swego bloga, być może założy go kiedyś i będzie się z nami dzielić swymi pomysłami robótkowymi.
* * *
Wyróżnienie
otrzymałam od romantyczki - dziękuję, jest mi szalenie miło.
Zasada przekazania dalej tego wyróżnienia jest następująca:
1.
Podziękuj za przyznanie wyróżnienia.
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
3. Zamieść u siebie na blogu logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę co najmniej 7 bloggerkom.
5. Zamieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
3. Zamieść u siebie na blogu logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę co najmniej 7 bloggerkom.
5. Zamieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
Serdecznie gratuluję wyróżnionym.
* * *
Elusiek, Hanko - chusty to łatwa dzianina, na początek warto wybrać jakiś nieskomplikowany wzór, a potem już pójdzie. Na pewno potraficie je zrobić.
Ulko - podejrzewam, że przyczyną powstania wybrzuszenia w chuście jest zbyt luźna dzianina, albo dzianie nierównomierne: raz luźno, raz ciaśniej. Musiałabym widzieć pracę, by się bardziej jasno wypowiedzieć.
niedziela, 6 maja 2012
Zaległości
Już dawno otrzymałam wyróżnienia - jakoś dużo czasu upłynęło, a ja za nie nie podziękowałam. Wobec tego dziękuję dzisiaj: Asi 305, Zielonemu Kamykowi, Kokotkowi, Urszuli 97, Ani 75. Wszystkie przyjmuję z radością i zadowoleniem. Czasu upłynęło jednak tak wiele, że obecnie już nie widzę możliwości realizowania zasad zabawy związanej z przyznawaniem i przekazywaniem dalej wyróżnień. A więc wybaczcie. A te wyróżnienia są takie:
Umieszczę je z radością na blogu.
Druga sprawa, to podziękowanie i prezentacja kolejnej pięknie wyhaftowanej przez Tenię karty świątecznej.
Haftowane karty, które od niej otrzymuję tworzą już poważna kolekcję. Sprawiają mi wiele radości, bo są mistrzowsko wykonane. Tereso dziękuję i przepraszam, że dopiero teraz; okres okołoświąteczny był bardzo trudny dla naszej rodziny i po prostu nie miałam głowy do organizacji i myślenia o świętach.
Czy Wam też czas tak niesamowicie umyka, ciągle go mam za mało i zawsze coś jest niezrobione, zaległości piętrzą się niebotycznie, a codzienność, to ciągłe wybory. Jeżeli zrobię jedno, nie wykonam drugiego... i tak nieustannie. Zawsze muszę z czegoś rezygnować - najczęściej rezygnuję ze snu, by poblogować i robótkować. Zamiary i pomysły zdecydowanie wyprzedzają moje możliwości czasowe i fizyczne. Wydaje mi się, że im starsza jestem, tym tego czasu na wszystko mam mniej.
Weekend majowy przemknął błyskawiczne, na robótki jakoś czasu nie było; poświęciłam go ogrodowi. Nie nadrobiłam zaległości, chociaż sobie obiecywałam (ten weekend powinien trwać drugie tyle, żeby wszystko zrealizować). Zakończyłam go jednak spotkaniem z koleżanką poznaną w czasie studiów, z którą lat wiele w Krakowie się przyjaźniłyśmy, a która przyjechała do sanatorium do pobliskiego Rymanowa. Pojechałam na spotkanie z radością. No te 25 lat od czasu kiedy widywałyśmy się często (obie mieszkałyśmy jeszcze wtedy w Krakowie) - do teraz, to z jednej strony jakby mgnienie oka, z drugiej jednak ileż to może się nadziać przez te 25 lat i jakże może zmienić się życie człowieka.Córki nasze wyrosły, studia pokończyły, za mąż powychodziły. A życia nasze jakże dziwnie się poplątały, poukładały, pozmieniały. Te cztery godziny migiem przeleciały, rozmawiało się jak dawniej. Szkoda tylko, że lat nam przybyło...
Umieszczę je z radością na blogu.
Druga sprawa, to podziękowanie i prezentacja kolejnej pięknie wyhaftowanej przez Tenię karty świątecznej.
Haftowane karty, które od niej otrzymuję tworzą już poważna kolekcję. Sprawiają mi wiele radości, bo są mistrzowsko wykonane. Tereso dziękuję i przepraszam, że dopiero teraz; okres okołoświąteczny był bardzo trudny dla naszej rodziny i po prostu nie miałam głowy do organizacji i myślenia o świętach.
Czy Wam też czas tak niesamowicie umyka, ciągle go mam za mało i zawsze coś jest niezrobione, zaległości piętrzą się niebotycznie, a codzienność, to ciągłe wybory. Jeżeli zrobię jedno, nie wykonam drugiego... i tak nieustannie. Zawsze muszę z czegoś rezygnować - najczęściej rezygnuję ze snu, by poblogować i robótkować. Zamiary i pomysły zdecydowanie wyprzedzają moje możliwości czasowe i fizyczne. Wydaje mi się, że im starsza jestem, tym tego czasu na wszystko mam mniej.
Weekend majowy przemknął błyskawiczne, na robótki jakoś czasu nie było; poświęciłam go ogrodowi. Nie nadrobiłam zaległości, chociaż sobie obiecywałam (ten weekend powinien trwać drugie tyle, żeby wszystko zrealizować). Zakończyłam go jednak spotkaniem z koleżanką poznaną w czasie studiów, z którą lat wiele w Krakowie się przyjaźniłyśmy, a która przyjechała do sanatorium do pobliskiego Rymanowa. Pojechałam na spotkanie z radością. No te 25 lat od czasu kiedy widywałyśmy się często (obie mieszkałyśmy jeszcze wtedy w Krakowie) - do teraz, to z jednej strony jakby mgnienie oka, z drugiej jednak ileż to może się nadziać przez te 25 lat i jakże może zmienić się życie człowieka.Córki nasze wyrosły, studia pokończyły, za mąż powychodziły. A życia nasze jakże dziwnie się poplątały, poukładały, pozmieniały. Te cztery godziny migiem przeleciały, rozmawiało się jak dawniej. Szkoda tylko, że lat nam przybyło...
piątek, 22 lipca 2011
Wyróżnienie
od Anabell chętnie i z przyjemnością przyjęte. Dziękuję. A co? Lubię wyróżnienia (na starość)... Pewnie jakieś młodzieńcze kompleksy niedowartościowania ze mnie wychodzą.
Przy okazji; naszła mnie taka oto garść refleksji na temat wyróżnień. Swego czasu na wielu blogach pojawiły się znaczki, których treść jednoznacznie informowała, że blogerki nie życzą sobie wyróżnień. I dobrze, może nie chciało im się kolekcjonować znaczków, może nie chciało im się wyszukiwać kolejnych dziesięciu... Może uznały, że zabawa głupia jest. Faktyczne był moment, że doszło do absurdu, kiedy przyznawano wyróżnienia gromadząc je całymi blokami, co faktycznie było już idiotyzmem. Potem to już ta euforia wyróżnieniowa nieco opadła i od tylko czasu do czasu jakieś wyróżnionko przemknie bokiem.
A to dzisiejsze jest też trudne, bo aby je posłać dalej, trzeba spełnić kilka warunków - m.in. wysłać aż do 16 blogów - warunek trudny i czasochłonny...
No dobra: jeżeli którejś z pań nie pasuje wyróżnienie, które jej wręczam i nie chce się bawić - niech go nie bierze. Bo nic mnie tak nie irytuje jak, informacja w stylu: "dostałam, dziękuję, ale nie wymienię blogów, którym przyznaję, bo (i tu następuje najlepsza wymówka), wszystkie są znakomite, wszystkie jednakowo cenię" itd, itd. Więc: "przyznaję je a) wszystkim blogom, które mam w zakładkach; b) wszystkim osobom, które mnie odwiedzają". Oczywiście w takiej sytuacji nikt, tego wyróżnienia nie bierze, a autorka takiego wspaniałego pomysłu ma spokojnie sumienie: przecież spełniła warunki zabawy... A w gruncie rzeczy zabawa blogowa, to także forma poznawania nowych blogów i ciekawych osób.
Wracając jednak do powyższego wyróżnienia. Przyznaję je następującym 16 blogom:
Przy okazji; naszła mnie taka oto garść refleksji na temat wyróżnień. Swego czasu na wielu blogach pojawiły się znaczki, których treść jednoznacznie informowała, że blogerki nie życzą sobie wyróżnień. I dobrze, może nie chciało im się kolekcjonować znaczków, może nie chciało im się wyszukiwać kolejnych dziesięciu... Może uznały, że zabawa głupia jest. Faktyczne był moment, że doszło do absurdu, kiedy przyznawano wyróżnienia gromadząc je całymi blokami, co faktycznie było już idiotyzmem. Potem to już ta euforia wyróżnieniowa nieco opadła i od tylko czasu do czasu jakieś wyróżnionko przemknie bokiem.
A to dzisiejsze jest też trudne, bo aby je posłać dalej, trzeba spełnić kilka warunków - m.in. wysłać aż do 16 blogów - warunek trudny i czasochłonny...
No dobra: jeżeli którejś z pań nie pasuje wyróżnienie, które jej wręczam i nie chce się bawić - niech go nie bierze. Bo nic mnie tak nie irytuje jak, informacja w stylu: "dostałam, dziękuję, ale nie wymienię blogów, którym przyznaję, bo (i tu następuje najlepsza wymówka), wszystkie są znakomite, wszystkie jednakowo cenię" itd, itd. Więc: "przyznaję je a) wszystkim blogom, które mam w zakładkach; b) wszystkim osobom, które mnie odwiedzają". Oczywiście w takiej sytuacji nikt, tego wyróżnienia nie bierze, a autorka takiego wspaniałego pomysłu ma spokojnie sumienie: przecież spełniła warunki zabawy... A w gruncie rzeczy zabawa blogowa, to także forma poznawania nowych blogów i ciekawych osób.
Wracając jednak do powyższego wyróżnienia. Przyznaję je następującym 16 blogom:
Osoby, autorki blogów, które wymieniłam proszone są o:
1. Skopiowanie znaczka i umieszczenie go na swoim blogu.
2. Wytypowanie kolejnych 16 osób, którym chcą przyznać tę nagrodę.
3. Powiadomienie nagrodzonych o przyznanej nagrodzie.
4. Napisanie o sobie "siedmiu rzeczy"
1. Skopiowanie znaczka i umieszczenie go na swoim blogu.
2. Wytypowanie kolejnych 16 osób, którym chcą przyznać tę nagrodę.
3. Powiadomienie nagrodzonych o przyznanej nagrodzie.
4. Napisanie o sobie "siedmiu rzeczy"
A teraz siedem informacji o mnie:
1.Chociaż lustro i metryka są bezlitosne, mentalnie czuję się ciągle dość młodo. Może nie aż tak, jak moja babcia, której ta historia jest wspominana w rodzinie. Babcia była już zdecydowanie leciwa (miała ponad osiemdziesiąt lat) i znalazła się w szpitalu. Kiedy jej córka, a moja mama, ją odwiedziła - babunia zażyczyła sobie koszuli nocnej z dekoltem (dużym), jakoś zapomniała, że trapią ją dolegliwości reumatyczne, że zimno w kark. W końcu przyznała się, że pan doktor skomplementował ją, że ma piękny dekolt (ot kokietka!).
2.Nie lubię gotować i od kiedy dziecię opuściło gniazdo, zupełnie się do tej czynności nie przykładam. Gotuję, bo muszę i dlatego, że trzeba coś zjeść, tzn, mąż i pies muszą coś zjeść (dla psa oczywiście gotuję osobno psie jedzenie). No niekiedy robię jakieś danie, na które sama mam ochotę... Na szczęście mąż znosi ze stoickim spokojem fakt, że trzy dni je np. schabowego z ziemniakami.
3.Ciągle się odchudzam, toteż jadam różne inne rzeczy, raczej nie są to schabowe...
4.Dlatego, że się odchudzam, a potem znów mam efekt jojo - mam w szafie ubrania w kilku rozmiarach. Już nie wyrzucam za małych, albo za dużych...
5.Nigdy się nie nudzę, raczej zawsze mi brak czasu, szkoda mi go nawet na sen.
6.Chciałabym, jak u Brylla, jeszcze "swoje ucapić"...
7.Jestem raczej solidna i obowiązkowa (ostatnio jakby mniej...).
Miłej zabawy!
sobota, 12 lutego 2011
Wyróżnienie
Dostałam kolejne. Od krasnala - krasnalkowe robótki:
http://cozklebuszkazrobicumiem.blogspot.com/
http://welniana-skarpetka.blogspot.com/
http://crochet5010.blogspot.com/
http://violaslomka.blogspot.com/
http://babusiowerobtki.blogspot.com/
http://cobytujeszcze.blogspot.com/
http://ithija.blogspot.com/
http://evejank.blogspot.com/
Zasady przekazania dalej:
1. Podziękować osobie przyznającej nagrodę.
2. Umieścić na swoim blogu link do bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
3. Umieścić na swym blogu odznaczenie.
4. Wyznaczyć 10 blogów, którym przyznaje się nagrodę i podać link do tych blogów.
5. Powiadomić w komentarzu osoby, którym przyznaje się nagrodę.
A także po raz drugi takie:
i jeszcze taki dyplom:
Przekazuję je następującym osobom/blogom:
http://welniana-skarpetka.blogspot.com/
http://crochet5010.blogspot.com/
http://violaslomka.blogspot.com/
http://babusiowerobtki.blogspot.com/
http://cobytujeszcze.blogspot.com/
http://ithija.blogspot.com/
http://evejank.blogspot.com/
Zasady przekazania dalej:
1. Podziękować osobie przyznającej nagrodę.
2. Umieścić na swoim blogu link do bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
3. Umieścić na swym blogu odznaczenie.
4. Wyznaczyć 10 blogów, którym przyznaje się nagrodę i podać link do tych blogów.
5. Powiadomić w komentarzu osoby, którym przyznaje się nagrodę.
A także po raz drugi takie:
tym razem od anabell.
Obu Paniom bardzo dziękuje - jest mi ogromnie miło. A wyróżnienia sprawiają mi wiele, wiele radości.
* * *
Miało być coś więcej, ale sił nie mam, gdyż dopadła mnie jakaś okropna infekcja wirusowa, która aktywnie się jeszcze rozwija. Marzę o położeniu się- co niebawem uczynię, chociaż w ciągu dnia leżeć za bardzo nie ma jak, bo i z psem trzeba wyjść i rodzicom zakupy dowieźć. Do mieszkania rodziców nawet nie wchodziłam (zakupy przekazałam na schodach), żeby im tego nie "sprzedać", bo ojciec leciwy bardzo i różnie mogłaby skończyć się dla niego taka infekcja.
sobota, 5 lutego 2011
Wyróżnienie
Kolejne dostałam. Jest mi bardzo miło. Cieszę się, bo podobało mi się od dawna. A pomyślała o mnie ksania . Bardzo dziękuję. Wyróżnienie jest piękne i pełne optymizmu:
Dzielę się z nim z następujacymi osobami/blogami:
http://cozklebuszkazrobicumiem.blogspot.com/
http://podmotylem.blogspot.com/
http://zaczarowaneszydekoinietylko.blogspot.com/
http://bachud.blogspot.com/
http://mojeroboty.blogspot.com/
http://wloczkomania.blogspot.com/
A oto zasady przekazania dalej tego wyróżnienia:
1. Podziękuj za wyróżnienie.
2. Umieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
3. Umieść u siebie logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę kolejnym10 blogom.
5. Umieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
Poza tym stwórz listę rzeczy, które czynią Was szczęśliwymi.
A więc bawcie się dobrze.
A listy rzeczy wpływajacych na szczęście nie będzie. Tylko jedno życzenie: oby było jak najdłużej tak, jak jest teraz i żeby nikt z mojej rodziny nie chorował.
czwartek, 20 stycznia 2011
Wyróżnienie dostałam
od Oleny, dokładnie o tu zostało to napisane. Cieszę się i dziękuję za to wyróżnienie. Dawno żadnego nie dostałam.
Ładne jest - prawda?
I jeszcze zasady przyznawania i posyłania dalej:
Dla nieznających jezyka rosyjskiego postaram się je napisać po polsku:
- Podziękować osobie przyznającej nagrodę.
- Umieścić na swoim blogu link do bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
- Umieścić na swym blogu odznaczenie.
- Wyznaczyć 10 blogów, którym przyznaje się nagrodę i podać link do tych blogów.
- Powiadomić w komentarzu osoby, którym przyznaje się nagrodę.
http://tkaitka.blogspot.com/
http://mmmordka.blogspot.com/
http://evejank.blogspot.com/
http://3nereida.blogspot.com/
http://drutoterapia.blogspot.com/
http://drutowalniaanust.blogspot.com/
http://jetelblox.blogspot.com/
http://grahasil.blogspot.com/
http://hortenzie.blogspot.com/
http://male-robotki.blogspot.com/
Miłej dalszej zabawy życzę.
wtorek, 9 marca 2010
Rozdawajka, Wyróżnienia
Rozdawajka u Jagienki z okazji 3 rocznicy powstania bloga - tylko do 17 marca,
a do wygrania piękna ręcznie przędziona włóczka.
Otrzymałam kolejne wyróżnienie od tojateni i zuli:
1. Podziękować osobie, która je podarowała.
2. Podlinkować ją na swoim blogu.
3. Podarować kolejnym 10 osobom.
4. Wyróżnione osoby podlinkować.
5. Poinformować je, zamieszczając informację w komentarzach.
Wyróżnienie przekazuję osobom/blogom:
http://2knitornot2knit.blogspot.com/
http://kuchennepogawedki.blogspot.com/
http://sanka1.blogspot.com/
http://anpar40.blogspot.com/
http://ponitcedoklebka.blogspot.com/
http://mikarobotki.blogspot.com/
http://piumka.blogspot.com/
http://bietas.blogspot.com/
http://antosia2.blogspot.com/
http://olajda.blogspot.com/
a do wygrania piękna ręcznie przędziona włóczka.
Otrzymałam kolejne wyróżnienie od tojateni i zuli:
Bardzo, bardzo dziękuję
Należy je przekazać dalej.
Zasady przekazywania tego wyróżnienia:
1. Podziękować osobie, która je podarowała.
2. Podlinkować ją na swoim blogu.
3. Podarować kolejnym 10 osobom.
4. Wyróżnione osoby podlinkować.
5. Poinformować je, zamieszczając informację w komentarzach.
Wyróżnienie przekazuję osobom/blogom:
http://2knitornot2knit.blogspot.com/
http://kuchennepogawedki.blogspot.com/
http://sanka1.blogspot.com/
http://anpar40.blogspot.com/
http://ponitcedoklebka.blogspot.com/
http://mikarobotki.blogspot.com/
http://piumka.blogspot.com/
http://bietas.blogspot.com/
http://antosia2.blogspot.com/
http://olajda.blogspot.com/
wtorek, 2 marca 2010
Wyróżnienie i prezent
Dostałam cały pakiet wyróżnień od KonKaty :
U Kagi natomiast wylosowałam śliczną, w kolorze bzowym, bawełnę "Miyę". Dziś otrzymałam przesyłkę:
Bawełny jest 300 g i zapewne wystarczy na letnią bluzeczkę. Cieszę się niezmiernie, gdyż właśnie minionego lata przymierzałam się do kupienia takiego właśnie koloru bawełenki. Dlatego ten prezent jest dla mnie szczególnie miły.
Spłynęła też pierwsza informacja od malgorzaty-p17 o wykonaniu pisanek w ramach "Zabawy blogowej Pisanki 2010" - dziękuję.
Myślę, że będę zgłaszane realizacje doraźnie (w miarę wolnego czasu) umieszczać na blogu "Zabawy blogowe u Antoniny". Blog ma dość dużą oglądalność - warto więc promować, nawet wcześniej, dzieła osób, które do zabawy się zgłosiły.
Serdecznie za nie dziekuję
U Kagi natomiast wylosowałam śliczną, w kolorze bzowym, bawełnę "Miyę". Dziś otrzymałam przesyłkę:
Bardzo, bardzo dziękuję
Spłynęła też pierwsza informacja od malgorzaty-p17 o wykonaniu pisanek w ramach "Zabawy blogowej Pisanki 2010" - dziękuję.
Myślę, że będę zgłaszane realizacje doraźnie (w miarę wolnego czasu) umieszczać na blogu "Zabawy blogowe u Antoniny". Blog ma dość dużą oglądalność - warto więc promować, nawet wcześniej, dzieła osób, które do zabawy się zgłosiły.
piątek, 29 stycznia 2010
Deszcz wyróżnień
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Rzecz o rękawiczkach (5) - rękawiczki pięciopalcowe
Rękawiczki z pięcioma palcami wydają się najtrudniejsze do zrobienia. Przyznam się, że takich jeszcze nie robiłam, chociaż literaturę na ten temat zebrałam. No tylko usiąść i robić. Mogą także być wykonane na drutach i szydełkiem; robione od ściągacza/mankieta, od palców, albo w poprzek - wszystko zależy od umiejętności, chęci i upodobań.
Na początek skany z literatury (może te stare, ale dość przejrzyste, opisy przydadzą się komuś);
Jadwiga Turska, Kamila Wołoszyńska: „Abc dziewiarstwa ręcznego”, Wydawnictwo „Warta”, Warszawa 1976:
Gazeta „Przyjaciółka” (brak danych na temat daty wydania; ok. 1950 r.):
http://knittingincolor.blogspot.com/search?updated-max=2007-04-06T11%3A48%3A00-06%3A00&max-results=20
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=330
Pięciopalcowe robione w poprzek:
http://knitty.com/ISSUEwinter05/PATTurbanrustic.html
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=330
Szydełkowe z 5 palcami – kurs wykonania:
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=45
Szkółka robótkowa:
http://abc_robotek_na_drutach.republika.pl/abc_przepisy/str_inne/rekawiczki_z_5_palcami.html
Technika robienia rękawiczek pięciopalcowych:
http://www.fluffbuff.com/2006/11/
Wzory i schematy:
http://forum.knitting-info.ru/index.php?showtopic=905
A wyróżnienie od bean pragnę przekazać następujacym osobom i blogom:
Przemkowi
Mice
Bietas
Szydełkiem i łyżką
Piumie
Na początek skany z literatury (może te stare, ale dość przejrzyste, opisy przydadzą się komuś);
Jadwiga Turska, Kamila Wołoszyńska: „Abc dziewiarstwa ręcznego”, Wydawnictwo „Warta”, Warszawa 1976:
Gazeta „Przyjaciółka” (brak danych na temat daty wydania; ok. 1950 r.):
Przydatne linki:
Rękawiczki robione od palców i nie tylko:
http://knittingincolor.blogspot.com/search?updated-max=2007-04-06T11%3A48%3A00-06%3A00&max-results=20
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=330
Pięciopalcowe robione w poprzek:
http://knitty.com/ISSUEwinter05/PATTurbanrustic.html
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=330
Szydełkowe z 5 palcami – kurs wykonania:
http://club.osinka.ru/topic-3901?&start=45
Szkółka robótkowa:
http://abc_robotek_na_drutach.republika.pl/abc_przepisy/str_inne/rekawiczki_z_5_palcami.html
Technika robienia rękawiczek pięciopalcowych:
http://www.fluffbuff.com/2006/11/
Wzory i schematy:
http://forum.knitting-info.ru/index.php?showtopic=905
A wyróżnienie od bean pragnę przekazać następujacym osobom i blogom:
Przemkowi
Mice
Bietas
Szydełkiem i łyżką
Piumie
niedziela, 24 stycznia 2010
Co na prezenty walentynkowe (2)
Dziś dalej prezenty na Walentynki. Można ustroić ulubiony kubek na kawę czy herbatę w ubranko, które pozwoli dłużej utrzymać ciepło napoju. Przygotowałam propozycje typowo walentynkowe:
Do tak ubranych kubków można dorobić podkładkę w kształcie serca:
zrobioną według takiego schematu:
Otrzymałam też takie wyróżnienie od bean, marzyłam o nim, bo strasznie mi się podoba (mam słabość do guzików).
Na polu robótkowym lekki przestój – tzn. robi się, ale powoli i żmudnie, więc na efekty przyjdzie poczekać.
I jeszcze takie serduszko (podobne już było, ale powędrowało do ludzi):
Do tak ubranych kubków można dorobić podkładkę w kształcie serca:
Otrzymałam też takie wyróżnienie od bean, marzyłam o nim, bo strasznie mi się podoba (mam słabość do guzików).
Serdecznie dziękuję
Komu je dalej przekazać, jeszcze się zastanowię.Na polu robótkowym lekki przestój – tzn. robi się, ale powoli i żmudnie, więc na efekty przyjdzie poczekać.
I jeszcze takie serduszko (podobne już było, ale powędrowało do ludzi):
Subskrybuj:
Posty (Atom)