Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szyjogrzeje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szyjogrzeje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2012

Komin - Inspira

Inspira Cowl robiłam bardziej z ciekawości, aniżeli z rzeczywistej potrzeby. Zainteresowały mnie wzór i technika wykonania tzn. wzór ściągacz 2 x 2 lub 3 x 3, wykonany naprzemiennie kolorowymi włóczkami. Prościzna, ale bardzo efektowna. Dobranie odpowiednich włóczek i ich komponowanie daje niepowtarzalny, oryginalny rezultat. Mało tego, nie ma dwóch takich samych egzemplarzy.

Druty 5,5 mm; włóczka "Rozetti Sarayli"  70% akryl, 30% wełna;  180 m/100 g 
- zużycie 100 g; 
Jasminum 50% wełna, 50% akryl; 200 m/100 g - zużycie  100 g




Zabawa  cieniowaną "Rozetti Sarayli" była doskonała. Właściwie, kiedy zamawiałam ten kolor: 104-04, to wyobrażenia nie miałam, jaki będzie w rzeczywistości. Już w motku widziałam, że kolory są dość intensywne, dlatego dobrałam drugi kolor (tło) w stonowanym kolorze stalowym).



Rozmiary komina: 60 cm na dole (220 oczek - początek robótki), około 32-33 cm (134 oczka) na górze; wysokość 38 cm. Siódme powtórzenie wzoru wpłynęło na wydłużenie komina i chwilami może wydawać się on za długi, ale można go zawinąć do środka.



Inne uwagi techniczne: gubiłam oczka w miejscu przechodzenia kolorów, tzn. w rzędach robionych wzorem  pończoszniczym (kolor stalowy) - robiłam 2 rzędy tym kolorem. Oczka gubiłam na tzw. oko - po pierwszym powtórzeniu zgubiłam około  30, potem gubiłam kilka razy po 22 -18 , by w końcu gubić po 12. Komin wkładany na płaszcz, czy kurtkę - ma odpowiednią szerokość (przeznaczony był dla pani noszącej rozmiar około 42), dla szczuplejszej osoby należy na dole  zrobić komin węższy. Zresztą można skorzystać z opisu na Ravelry, gdyż jest darmowy. Ja jak zwykle, z opisu nie korzystałam,  robótkę zaczynałam na wyjeździe, z pamięci. Dół i górę wykończyłam oczkami rakowymi, bo nie zaczynałam jej tym ozdobnym wzorem , gdyż nie miałam możliwości podglądania, jak to zrobić. Może innym razem wykorzystam ten sposób.

środa, 19 stycznia 2011

Szalik na każdy dzień (1)

Moda na różnego rodzaju akcesoria omotujące i otulające szyję trwa. Dziś mały przegląd.

Na polskiej ulicy daje się zauważyć wielki pochód szali, szalików, kominów, szalokominów, chust. Mało tego - nie zdejmuje się ich nawet w pomieszczeniach. Szal (-ik) pełni niemal rolę biżuterii. Jestem od zawsze wielką wielbicielką szali i chust wszelkiego rodzaju, dlatego pilnie obserwuję co się nosi. Różnorodność jest ogromna, zarówno jeżeli chodzi: o tkaniny (szale materiałowe, dziane, tkane, ze szlachetnych surowców z zawartością wełny, moheru, kaszmiru oraz ze zwykłych materiałów: akrylowe, poliestrowe i bawełniane); fakturę, grubość, no i w końcu fasony i zestawienia kolorystyczne).

Szaliki klasyczne - zdjęcie z Osinki

Nosi się szale, szaliki, szalokomimy, kominy, chusty, szyjogrzeje. Szaliki średniej długości, bardzo długie, wąskie, bardzo wąziutkie, szerokie, ale przeważnie takie, który można omotać się kilka razy.

Szalik tuba (Phildar)

Szalik łańcuch (Phildar)

Szalik warkocz: czerwony pleciony (Phildar); niebieski robiony wzorem warkoczowym (Osinka)

Szalik kolorowy - wzory żakardowe (Phildar)

Szalik "makaron" (Phildar)


Szalik pętelkowy - zdjęcie z Osinki (nie znam źródła jego pochodzenia)


Szalik żeberkowy - zdjęcie z Osinki (nie znam źródła jego pochodzenia)



Szalik zapinany na guziki - może utworzyć komin (zdjęcie z Internetu - nie znam źródła)

Kominy z kolei zyskują coraz to nowe kształty, klasyczna tuba wkładana na szyję i ewentualnie na głowę, rozszerzyła się i powstał szalkomin motany kilka razy; jeżeli jest szeroki wkładany bywa również jako osłona pleców, albo noszony swobodnie jak szalik, lub zmienia kształt i tworzy kominoponczo lub kominootulacz.

Komin męski - zdjęcie z Osinki


 Komin noszony z szalem innego koloru  (Phildar)

Szalokomin (Osinka)

Szalokomin (Phildar)


Kominoponczo (Phildar)

Chusty i chustki: tu już mamy do czynienia z takim bogactwem, iż nie sposób objąć tego wszystkiego: wszelkiego rodzaju chusty wiązane jak bandamki (spotkałam się jeszcze z inną pisownią”wandamki”, ale nie wiem która jest prawidłowa), czyli trójkątem z przodu. Wymieniam: arafatka, baktus, chusty dzianinowe małe i duże (szydełkowe i wykonane na drutach), chusty w stylu ludowym, na lato bawełniane, jedwabne itd, itd.

Chusty dziane (Phildar)


Chusta w stylu ludowym (zdjęcie stąd)

O szalikach jeszcze będzie - następnym razem o sposobach noszenia. 

piątek, 25 grudnia 2009

Prezenty, prezenty

Takie robótkowe prezenciki przygotowałam w tym roku:



Mogę je już pokazywać, bo dotarły do obdarowanych osób.

Etui na telefon

Zakładki do książki


Komin (prezentuje Matylda)

Druty 4,5 mm; włóczka "Classic" (100% akryl), 330 m/50 g; podwójna nitka - zużycie 100 g



Wzór: polska nazawa - ścieg w pnące gałązki; angielska - trveling vine (schemat z blogu Dagny)

Do kompletu - mitenki  z  motywem tego wzoru:


Następnym razem  prezenty otrzymane (nie tylko przeze mnie).

piątek, 13 listopada 2009

Nowe czapki i „Baktusy”

Właściwie dziś bez rewelacji: dwie nowe czapki (czapy) i dwa "Baktusy".



Matylda i Piotr prezentują „Baktusy” wykonane z włóczki jednokolorowej 
(Piotr – typowo męski w kolorze grafitowym)
Druty 4,5 i 5 m; włoczka "Liwia" (20% wełna, 80% acrylic); 185 m/100 na każdy szalik wyszło po 100 g

Zielony komplet to przeróbka starego – teraz powstała nowa czapa i golfik - szyjogrzej . Czapka zrobiona zgodnie ze wcześniejszymi opisami (nabrałam mniej oczek początkowych, bo włóczka grubsza).

Konstrukcja zielonego golfika to prostokąt zrobiony na drutach wzorem francuskim o wymiarach 26 x 46 cm zeszyty z tzw. przesunięciem od połowy wysokości (13 cm) – dzięki temu udało uzyskać wywinięcie golfa.


Na cały komplet wyszło 150 g włóczki z nierównościami, nazwy już nie pomnę. Zastał niewielki motek, z którego w przyszłości sklecę jakieś rękawiczki.

Drugi komplet - beżowy to szalik „Baktus” i czapka-krasnal zrobiona ulubionym przeze mnie ażurem (listeczki). Zużycie włóczki na całość - 200 g.



Czapka ażurowa

Opis
 
Wzór listki druty 4,5 mm, włóczka "Liwia".
Nabrać na druty 72 oczka, połączyć i przerabiać na okrągło (drut z żyłką) 13 rz. ściągaczem 2 x 2;
14 rz. dodać równomiernie na całym obwodzie 16 oczek (wypadło co 4).Przerabiać prosto wzorem listków motywów. Dodam, że poszczególne sekwencje wzoru dzieliłam nie jednym oczkiem lewym (jak jest we wzorze), a dwoma. W trakcie przerabiania 12 motywu robić oczka podwójnie (tak jak wychodzą) ze wzoru, ale nie wykonywać narzutów ażuru. Pozostałe ściągnąć nitka i zaszyć.

poniedziałek, 26 października 2009

Do kompletu

Zrobiłam do kompletu, czyli do czap: musztardowej i miętowej, dodatki w postaci tzw. „szyjogrzejów”, a do miętowej dodatkowo dorobiłam jeszcze (szykując się do zimy) ciepłe rękawiczki. Światło jesienne jednak jest tak fatalne, że trudno zrobić sensowne zdjęcia.

Wykorzystałam wzór listeczkowy podpatrzony u Dagny:
http://dagi35.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?18 (powtórzyłam go na rękawiczkach).
Bardzo sympatycznie robi się tym wzorem.








Pierwsza wersja (zdjęcie ostatnie) robiona na okrągło i bez zapinania w formie golfika, w praktyce, czyli w noszeniu okazała się nieco niewypałem, gdyż po prostu roluje się pod szyją (czy za wysokie te golfy, czy za mało rozszerzające się na dole?).
Robiłam je świadomie w formie rury, bo widziałam takie na innych blogach. Widać trzeba było robić na dole bardziej rozszerzajace się.


Stąd zmiana opcji i szyjogrzeje są robione z zapięciem na guziczki - lepiej przylegają do szyi i lepiej się układają.
Spodobały mi się takie golfiki – świetnie zastępują małe szaliki i teraz na zimne jesienne dni są doskonałe.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails