Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swetry moherowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swetry moherowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 czerwca 2023

Pomarańczowy sweter

Sweterek zrobiłam jeszcze w zimie i jakoś nie było kiedy go zaprezentować. W międzyczasie kolor pomarańczowy przestaje być modny, ale sweter zostanie do wkładania w dni chłodne. 



Włóczka Kartopu Angora Natural, 530 m/100 g; zużycie: 300 g,  podwójna nitka; druty 5 mm i 4 mm ściągacze




Został zrobiony w klasyczny sposób: każda część osobno. Zszyłam wszystkie części, łącznie z rękawami, które doszyłam do korpusu, by utworzyły obniżoną pachę. Ot zupełny zwyklak, jakie produkowałam w dużych ilościach w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. 
 

środa, 17 maja 2023

Białe sweterki

Na I komunię zrobiłam dla starszej wnuczki Wandy pelerynkę, którą już prezentowałam tutaj w którymś z wcześniejszych postów. Mama dziewczynek zapragnęła również sweterków, które przydałyby się po południu do ubrania na sukienki; dla starszej po przebraniu sukienki komunijnej, dla młodszej do sukieneczki wizytowej. Zaplanowałam więc wykonanie cieniutkich sweterków moherowych, które jak się potem okazało bardzo się przydały, gdyż aura mocno nie sprzyjała krótkim rękawkom. 

Wykorzystałam mohery ze starych zapasów. 

Sweter Wandy:


Włóczka "Samanta", 48% wiskoza, 39% moher, 13% wełna, druty 4 -4,5 mm

Sweter Melanii:


Włóczka "Sunny", 70% poliakryl, 20% wełna, 10% poliamid, druty 4 -4,5 mm

Na  sweterki wyszło bardzo mało włóczki w granicach 4-5 motków 25g. Oba robione od góry według tego samego schematu, różnią się tylko rozmiarem.

Okazały się cieniutkie, ale ciepłe i całkowicie spełniły swoje zadanie w dzień komunii, który okazał się najpierw deszczowym, a potem niezbyt ciepłym i pochmurnym.



Oba sweterki dedykuję majowej zabawie blogowej u Splocika "Rękodzieło i przysłowia, albo..."  ilustrujące cytat Melchiora Wańkowicza:

"Mama to miękkie ręce. Mama to melodyjny głos, to chuchanie na uderzone miejsce. Mama to samo dobro i przyjemność. Coś, co dobrze jest mieć w każdej chwili życia koło siebie, dookoła siebie, gdzieś na horyzoncie." 

Troska mamy dziewczynek o nie, całkowicie przejawia się w tym cytacie, nawet w kontekście swetrów.



piątek, 15 stycznia 2021

Swetry moherowe - nr 4

Kontynuuję temat swetrów moherowych. Czas pokazać następny wykonany z moheru z odzysku. Sprułam starą moherową kamizelkę i jak się okazało można było zrobić kolejny sweter. Ten także powędruje do koleżanki, której takie futrzaste, grube, nic, a nic nie gryzą.

Druty 7 mm; moher z odzysku + niteczka cieniutkiego akrylu;
waga 460 g



 
 

 
 

Prezentuję swetrzysko na sobie, wyszło grube i obszerne - przyda się na nadchodzące wielkie mrozy.

Kolor głęboki granatowy. Nie wystarczyło już na podwójny golf - oczywiście włóczkę wyrobiłam do końca - zostało jakieś 40 cm
.

sobota, 9 marca 2019

Swetry moherowe - nr 3

Wiosna za pasem. Przedwiośnie trwa w najlepsze, a ja mam jeszcze spóźnione zimowe zdjęcia kolejnego swetra z moheru. 



Włóczki  nie było za dużo, wiec zaczynałam sweter ze trzy razy, bo nie mogłam utrafić z  zużyciem. Widać było, że nie wystarczy. W końcu dodałam druga nitkę wełenki turkusowej i udało się zrobić sweterek, nawet z golfem. Zostało ze 30 cm nitki moherowej. Połączenie moheru, który był w kolorze morskim jaśniejszym i ciemniejszym z nitką turkusową, dały ciekawy kolor: ni to jakiś melanżowy morski, ni to powiew turkusu.


Druty 7 mm; włóczka moher z zapasów + nitka wełny w kolorze turkusowym; 
zużycie 200 g





Sweterek został przeznaczony dla koleżanki, która jest znacznie niższa, więc wyraźnie widać, że rękawy są na mnie za krótkie.



Na powyższych zdjęciach kolor jest najbliższy rzeczywistości.

I jeszcze detale:




poniedziałek, 11 lutego 2019

Swetry moherowe - nr 2

Drugi sweter moherowy zrobiłam dla siebie. Sprawdził się bardzo podczas styczniowych mrozów. Do tego koloru dodałam jakąś cieniutka nitkę akrylową ze szpuli. Tym razem kolor swetra jest malinowy. Nie jest tak jaskrawy, jak ten koleżanki. Fason podobny: raglan robiony od dołu na okrągło, rękawy na okrągło połączone z tułowiem na poziomie pach. Sweter wykończony niewielką pliską przy szyi (chyba golfu bym nie zdzierżyła).
 
Druty 7 mm; zużycie 200 g;
moher niewiadomego  pochodzenia
 



Zbliżenie na szczegóły
 

niedziela, 3 lutego 2019

Swetry moherowe - nr 1

Swetry moherowe stały się znów modne. Przez wiele lat nie robiłam i nie nosiłam takich swetrów. Te dawne po prostu gryzły. Miałam w młodości jeden przepiękny, jak na owe czasy, w moim ulubionym kolorze dżinsowym i chociaż gryzł - uwielbiałam go.

Jednak jak przystało na "starą dziewiarkę", zapasy moheru mam... Na pierwszy ogień poszedł sweter przeznaczony dla koleżanki, której gryzienie aż tak nie przeszkadza. Wyrób powstał z moheru w kolorze fuksjowym - magenta (zdjęcia zupełnie nie oddają "mocy" kolorystycznej). Wydaje się więc, że wpasował się również w trendy modowe.
Zdjęcia jeszcze świąteczne, bo sweter był szybko robiony na prezent mikołajowy i zapomniałam zrobić fotki. Te prezentowane pochodzą od koleżanki, dla której go zrobiłam.





Sweter robiony na drutach 6 mm, zużycie włóczki 200 g. Na dwóch ostatnich fotkach wydaje się, że jest po prostu czerwony.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails