Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzat. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2025

Duże skrzaty

Żeby zakończyć zimowy etap skrzatów, dzisiaj zaprezentuję ostatnie,  różniące się od poprzednich rozmiarem. Powstały jako ozdoba np. na krzesło na tarasie, albo na korytarz przed wejściem do mieszkania.

Te skrzaty zostały uszyte na maszynie. Wykorzystałam stary koc popielaty w gwiazdki, czego tu na zdjęciach nie widać. Brody są z mopów strzępiastych z fliseliny, nogi i ręce uszyłam ze starej koszuli w kratkę. Czapki kupiłam w sklepie zdaje się po złotówce.


Naturalnie po sezonie skrzat zostaje zapakowany do worka i wędruje do piwnicy. Tu na zdjęciach są dwa, gdyż jeden został uszyty dla córki.

Tu siedzi na tarasowej ławeczce

Te skrzaty dedykuję zabawie blogowej  u Splocika Małe dekoracje edycja trzecia.

środa, 8 stycznia 2025

Skrzaty - podsumowanie

Obok zabaw blogowych, w których brałam udział u Splocika i Reni, prowadziłam przez cały poprzedni rok swoją własną zabawę: co miesiąc wykonywałam skrzata, który najbardziej kojarzył się z określonym miesiącem i był związany tematycznie z kolorami przypisanymi do niego.

Tu cała dwunastka, którą trudno było ująć
 w jednym szeregu

I tak w 2024 roku powstało dwanaście skrzatów. Chociaż robione były szydełkiem według tego  samego schematu, różnią się między sobą. Nie ma dwóch podobnych skrzatów i akcesoriów z nimi związanych. 

Styczeń:  


Luty:

Marzec:

Kwiecień:

Maj:  

Czerwiec:

Lipiec:

Sierpień:

Wrzesień:

Październik:

Listopad:

Grudzień:

Na koniec podsumowanie kwartalne:




czwartek, 2 stycznia 2025

Skrzaty ze skarpetek

powstały dosyć dawno, w czasach zawieszenia mojej działalności blogowej i były pierwszą próbą wykonania jakiegokolwiek skrzata. Wtedy jeszcze nie myślałam  o robieniu skrzatów szydełkiem. Popielate corocznie zdobią moje mieszkanie, a tych z czapką w paski czerwono-białe nie mam. Też były dwa: jeden powędrował do córki, drugi do sąsiadki. 


Opisów jak wykonać skrzata ze skarpetek jest mnóstwo, toteż nie będę tego relacjonować.

Skrzaty te dedykuję zabawie blogowej u Reni "Coś prostego" na styczeń 2025 roku.

piątek, 6 grudnia 2024

Skrzat grudniowy

to klasyczny Mikołaj, w czerwonym ubranku i białą sowitą brodą, w czapce z białym otokiem i dzwoneczkami. Jedyna inność to to, że został wykonany z włóczek z moherem, żeby uzyskać efekt mgły, czy zamglenia.

Kolory grudnia czerwony i biały, zostały już opisane przy poprzednich skrzatach, więc powtarzać się nie będę. Grudzień symbolizują też złoty i srebrny, ale ja, wykonując skrzata, te kolory pominęłam.


Postanowiłam tego ostatniego skrzata w tym roku zadedykować zabawie blogowej u Splocika Rękodzieło i przysłowia, albo...2


A dlaczego, bo "Cierpliwość i wytrwałość mają magiczne działanie - dzięki nim trudności znikają, a przeszkody ulatniają się". - John Quincy Adams
Tak brzmi cytat do grudniowej zabawy i moim zdaniem  doskonale pasuje do podsumowania mojej prywatnej zabawy blogowej: jeden skrzat na miesiąc dopasowany kolorystycznie do miesiąca. 


Udało mi się zadanie zrealizować, powstało dwanaście tematycznych skrzatów dzięki mojej wytrwałości i cierpliwości. Mało tego polubiłam robienie skrzatów i sprawia mi to przyjemność.

poniedziałek, 25 listopada 2024

Skrzat choinka

powstał na zamówienie monigrafii (komentarze pod postem ze skrzatem listopadowym). Zadanie było o tyle trudne, że wiedziałam o tym, że tak zrobiona czapka skrzata będzie dość ciężka i będzie przeważała tułów (skrzat będzie leżący, a nie stojący).


Jednak poradziłam sobie wkładając na dno tułowia kamyki, które go obciążyły i nie ma już problemu z przewracaniem się skrzata.


Założenie było takie, że choinką będzie czapka skrzata, a tułów trzonem (dlatego jest brązowy). Zrobiłam najpierw czapkę normalną: półsłupkami innym kolorem zielonego. W jakimś sklepie chyba w Tedim, kupiłam zieloną włóczkę z cekinami i tą włóczką obrobiłam czapkę półsłupkową - muszelkami (co drugi rząd). Stwierdziłam jednak, że cekinowa czapa jest za mało choinkowa, więc naszyłam na nią małe koraliki. Teraz była to już prawdziwa choinka. Postał taki stożek kilka dni i zabrałam się za wykończenie skrzata.


Skrzacik otrzymał czerwony nos, białą brodę, zielone rączki z czerwonymi rękawiczkami.

I oto jest skrzat-choinka.

poniedziałek, 4 listopada 2024

Skrzat listopadowy

jest brązowy. Kojarzy mi się bardziej z ziarnami kawy i jej aromatem. Kiedy na niego patrzę, widzę przed sobą filiżankę ze świeżo zaparzoną kawą. Znaczenie koloru brązowego wyjaśniłam tu. Listopad zdecydowanie jest smutny, krótki dzień, świat spowity w ciemnościach, drzewa są już golutkie (bez liści) i widać ich szaro-brązowe gałęzie.

Mojemu skrzatowi zrobiłam do towarzystwa duszki, bo przecież i uroczystość przywoływania duchów zmarłych przodków na poczęstunek, czyli uroczystość dziadów, ale i od niedawna w Polsce - Halloween.



Skrzata listopadowego wraz z duszkami dedykuję zabawie blogowej u Splocika Rękodzieło i przysłowia, albo...2, a konkretnie wiążę skrzata i duszki z cytatem: 

"Pewnego dnia coś zrobisz, coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi. Kiedy tak się stanie, nie wolno ci tego zignorować. Otwórz umysł i podążaj za tym pomysłem. Podtrzymuj płomień. A wtedy na pewno znajdziesz swój ogień". - Beth Hoffman 



piątek, 25 października 2024

Mówisz, masz

 w poście wrześniowym pojawił się komentarz: monigrafia@o2.p "Super skrzat, jeszcze proszę zrobić skrzata-muchomorka", co też uczyniłam. Ponieważ przebywam jeszcze w Zagórzu, toteż codziennie chodzę do lasu z psami, więc zrobienie grzybów muchomorów i samego skrzata, poprzedziły "studia" nad wyglądem muchomorów w naturze. Jak się okazuje są różnorodne. Niektóre czerwone, inne bardziej pomarańczowe, albo czerwone z obwódką pomarańczy, większość ma jednak nierównomiernie rozłożone białe kropki: jedne mają ich bardzo dużo, inne niewiele, jeszcze inne bardzo nierówno rozłożone na kapeluszu. Same grzyby są także różnego kształtu: są krótkie i przysadziste, na cieńszej nodze, dość wysokie o płaskim kapeluszu, są też stożkowe, albo mające typowy grzybiasty kształt; malutkie, duże i średnie... Materiał poglądowy miałam prawie na wyciągnięcie ręki:





A moje szydełkowe wyglądają tak:


Mam nadzieję, że są dosyć realistyczne.

Do towarzystwa wydziergałam im skrzata-muchomora. Ten jednak, jako że w naturze jest niedostrzegalny na co dzień, reprezentuje już wyłącznie moją wizję:


Skrzata, razem z muchomorami dedykuję: monigrafia@o2.pl oraz zabawie blogowej u Splocika Małe dekoracje, tym razem na październik.


Tu jeszcze zdjęcia skrzata-muchomora w przybliżeniu:



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails