Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2026

Roślina dla Wandy

Moja wnuczka Wanda zażyczyła sobie rośliny: zwisając liście. Kupiłyśmy więc odpowiednią włóczkę (tu akryl) w kolorze zielonym i tak uczyniłam szydełkową roślinę zwisającą, składającą się z łodyżek z liśćmi, których różnej długości wyszło kilka sznurów. Liście nieco się zwijały, więc potraktowałam je żelazkiem i wtedy się "rozwinęły". Doniczki wnuczka nie chciała, nie wiem więc, jak je będzie sobie mocowała, ale to późniejsza "pieśń"

Oto roślina:



Prezentuję ją wiszącą na drzwiach (to tak na razie tymczasowo do zdjęć).

piątek, 13 lutego 2026

Walentynki

 Witam tegoroczne Walentynki takim oto sercem:


Na brzozowych gałązkach ułożonych w kształcie serca rozpięta została mała serwetka wykonana też w kształcie serca z sercem w centrum. Ot taki mały drobiażdżek ku ozdobie w Walentynki. Nadmienię jeszcze, że szydełkowe serce jest koloru różowego. I tak mi się złożyło, że całość wpisuje się w zabawę blogową u Anetty "Nici, nitki i niteczki".

Są serca, jest miłość, kolor różowy, jest i dekoracja:


Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek.

niedziela, 8 lutego 2026

Godzina pąsowej róży

ten tytuł książki Marii Krüger  zaraz mi się przypomniał, kiedy Splocik w swoim przesłaniu na luty, Małe dekoracje, zaproponowała - pąs. Niezwykła to propozycja, gdyż kolor pąsowy w odniesieniu do robótek ręcznych jest zwyczajnie nieużywany. Właściwie jaki to kolor? Wywodzony z życia kolor kojarzy się z poczerwieniałą twarzą czy to ze złości, czy też z emocji, czy po użyciu alkoholu, albo zawstydzenia. Słowniki tłumaczą, że to kolor: jasnoczerwony, taki jak maki, a nawet jasny, nasycony czerwony, czasem z tonami różowymi. Stąd pojawia się pąsowa róża, usta czy bluzka. Nie jest to stricte kolor różowy, ani też czerwony. To odpowiedni odcień raczej czerwonego, ale też zmieszanego z różowym.

        

Stąd też szukałam w swoich zasobach takiego koloru włóczki, żeby sprostał powyższym wymaganiom i mam wrażenie, że mi się udało:


Ten pierwszy czerwony ma wymieszany odcień z jakimś różem, czego nie widać na fotce.
Na poniższym zdjęciu, też nie jest właściwie oddany odcień, to już inny kolor włóczki. Ale także mi się kojarzy w naturze z pąsowym.


Na poniższym zdjęciu obie róże razem:


Wracając do książki "Godzina pąsowej róży", musiała na mnie, wówczas nastolatce, wywrzeć duże wrażenie, skoro tytuł kołatał mi się po głowie do teraz. 
Pąsowa róża pełni w powieści rolę magicznego rekwizytu, który przenosi w czasie główną bohaterkę; z czasów przaśnego PRL-u do XIX- wiecznej Warszawy. Róża jest rekwizytem prababki ze starej fotografii. Kiedy Anda (główna bohaterka) przestawia wskazówki starego zegara, prababka schodzi ze zdjęcia wachlując się kwiatem, który jest związany z przenoszeniem się w czasie, symbolem dawnej epoki, przymierza płci i przygody romantycznej. 
Na zakończenie moich wywodów  zdjęcia róż, tym  razem różowych:



Doszyte do gumki do włosów i frotki zostały już wykorzystane praktycznie, na włosy i na rękę - jako bransoletka.

wtorek, 9 grudnia 2025

Poduszki i pled na okres bożonarodzeniowy

Zamówiłam materiał w kratkę czerwoną, żeby uszyć bożonarodzeniowy komplet na kanapę do salonu. I tak powstały poszewki na poduszki i pled:

Uszyłam trzy poszewki w kratkę na poduszki, 45/45 cm.

Następnie zajęłam się pledem: 1,5 m szerokości na 2 m długości miał materiał w kratkę i takiej wielkości kupiłam popielaty polar. Wszystko sfastrygowałam i uszyłam na maszynie.


Niestety wierzch koca żyje własnym życiem, a spód polarowy własnym. Muszę jeszcze po prostu przepikować pled - wtedy uzyska pożądany wygląd.

Moje poduszkowe i pledowe dokonania pragnę dedykować zabawie blogowej u Splocika "Małe dekoracje" na grudzień bieżącego roku.


piątek, 7 marca 2025

Następne kosze osłonki

wykonałam z wełny owczej, która wydała mi się całkiem zdatna do takiego projektu. Kosze stanowią doskonałe osłonki na doniczki z kwiatkami:

 Ten owalny koszyk służy na razie jako pojemnik na włóczki, 
z których coś tam teraz robię

Zbliżenie

A tu trzy razem

Kolejne dwa koszyki powstały z dość grubego sznurka konopnego w kolorze brudnego beżu i są świetnymi osłonkami na drzewka cyprysowe:


Na powyższym zdjęciu, cyprysiki czekają na przesadzenie do większych doniczek.
Wszystkie kosze mają denka ze sklejki. Następne zamawiałam już nie na Allegro, a na Temu (gdzie wydawało mi się, że jest taniej).

Te kosze osłonki dedykuję zabawie blogowej u Splocika:

Kolaż koszyków przeznaczony do prezentacji u Splocika

wtorek, 11 lutego 2025

Serce,

serduszko, serdeńko. Post pod tym tytułem można znaleźć w etykietach "Serce". Dzisiaj powtarzam ten tytuł - wyjaśnię jedynie, że dawne "serdeńko" odpowiada dzisiejszemu "kochanie". A więc można powiedzieć: "Kochanie podaj mi kawę", ale i: "Serdeńko podaj mi kawę. Samo słowo "serdeńko" pochodzi jak najbardziej od słowa "serce". No i tyle rozważań słowotwórczych na temat serca.

Walentynki przywitałam w moim domu dekoracjami z sercem

Są to serduszka wiszące w różnych miejscach: w łazience, na klamce okiennej, na kluczach do serwantki, czy też naklejka na kontakcie w przedpokoju nalepiona przez moją młodszą wnuczkę. Mam też podarowaną  mi serwetkę z wyhaftowanymi sercami:

Ostatecznie jednak witam Walentynki takimi oto serduszkami zrobionymi z foremek do ciasta i mchu:



Wykorzystałam takie foremki:


A serduszka z mchu dedykuję zabawie blogowej zorganizowanej przez Ulę "Coś prostego" na luty tego roku.

środa, 5 lutego 2025

Choinki

Chociaż czas świąteczny mamy za sobą, jednak do końca zimy jest nieco czasu. Aura nie jest zimowa, a raczej przedwiosenna, rośliny w ogrodzie wyraźnie wychylają łebki z ziemi. W domu pachną kwitnące hiacynty i zaczynają w doniczkach wychodzić tulipany. Dawniej to wszystko działo się w marcu, a teraz mamy przełom stycznia i lutego...


Wracając do choinek. Zrobiłam w tym roku dwa komplety i oba powędrowały do ludzi jako upominki.



To są "koszulki" zrobione półsłupkami  
nałożone na styropianowe stożki 
(wszystkie w odcieniach zieleni)

Tu na fotografii tylko jeden komplet, drugi nie ma zdjęć. Ciągle jednak takie choinki mogą służyć, jako zimowa ozdoba mieszkania. Dedykuję je zabawie blogowej u Splocika "Małe dekoracje" .



niedziela, 26 stycznia 2025

Kosze ciąg dalszy

ale tym razem inne. Robiłam kosze półsłupkami, z prawie białego sznurka bawełnianego o grubości 2 mm. Bazą były krążki ze sklejki zamówione na Allegro, co dało w efekcie płaskie, twarde i stabilne denko. Kupiłam trzy rozmiary (próbnie) o średnicy 19, 17,15 cm. Takie kosze można wykorzystać na różności: np. na kosmetyki w łazience, na przydasie krawieckie, czy robótkowe, czy też jako osłonki na doniczki. Tak wiem, wiem, naturalnie można podobne kupić, w różnych sklepach jest koszyków multum. 






Wybrałam te koszyki jako ilustrację części cytatu z zabawy u Splocika  "Wielkie rzeczy nie powstają w wyniku impulsu, a wyniku poskładania małych rzeczy w jedną całość" (Vincent van Gogh). Chodzi tu o tę część cytatu: " poskładania małych rzeczy w jedną całość". No i poskładałam denko ze sklejki, sznurek bawełniany, szydełko i półsłupki... 

sobota, 11 stycznia 2025

Duże skrzaty

Żeby zakończyć zimowy etap skrzatów, dzisiaj zaprezentuję ostatnie,  różniące się od poprzednich rozmiarem. Powstały jako ozdoba np. na krzesło na tarasie, albo na korytarz przed wejściem do mieszkania.

Te skrzaty zostały uszyte na maszynie. Wykorzystałam stary koc popielaty w gwiazdki, czego tu na zdjęciach nie widać. Brody są z mopów strzępiastych z fliseliny, nogi i ręce uszyłam ze starej koszuli w kratkę. Czapki kupiłam w sklepie zdaje się po złotówce.


Naturalnie po sezonie skrzat zostaje zapakowany do worka i wędruje do piwnicy. Tu na zdjęciach są dwa, gdyż jeden został uszyty dla córki.

Tu siedzi na tarasowej ławeczce

Te skrzaty dedykuję zabawie blogowej  u Splocika Małe dekoracje edycja trzecia.

środa, 8 stycznia 2025

Skrzaty - podsumowanie

Obok zabaw blogowych, w których brałam udział u Splocika i Reni, prowadziłam przez cały poprzedni rok swoją własną zabawę: co miesiąc wykonywałam skrzata, który najbardziej kojarzył się z określonym miesiącem i był związany tematycznie z kolorami przypisanymi do niego.

Tu cała dwunastka, którą trudno było ująć
 w jednym szeregu

I tak w 2024 roku powstało dwanaście skrzatów. Chociaż robione były szydełkiem według tego  samego schematu, różnią się między sobą. Nie ma dwóch podobnych skrzatów i akcesoriów z nimi związanych. 

Styczeń:  


Luty:

Marzec:

Kwiecień:

Maj:  

Czerwiec:

Lipiec:

Sierpień:

Wrzesień:

Październik:

Listopad:

Grudzień:

Na koniec podsumowanie kwartalne:




LinkWithin

Related Posts with Thumbnails