Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrus. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2025

Obrus lniany

okrągły, kupiłam kilka lat temu. Splot dość gruby, wygląd siermiężny, ale doskonale pasuje na okrągły stół w chałupie. I tak sobie leżał na tym stole, od czasu do czasu prany. Jednak nie byłaby sobą, gdybym nie wymyśliła, że trzeba go wykończyć na brzegu. A że wpadły mi w ręce nici do złudzenia przypominające kolor obrusa, to już nie było wyjścia i po ostatnim praniu obrobiłam półsłupkami z pikotkami 5,40 m na okrągło, gdyż tyle wyniósł obwód obrusa. Wydawało mi się, że nigdy nie skończę tej pracy.



Na powyższych zdjęciach obrus został sfotografowany na podłużnym stole w altance, w chałupie było zbyt ciemno.

Splocik w swojej zabawie "Rękodzieło i przysłowia... albo 3" zaproponowała na sierpień taki cytat:

"Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają" (Mark Fisher).

Mam wrażenie, że ta praca wpisuje się w ww. cytat. Szybko zadziałam, kiedy odpowiednie nici trafiły do moich rąk i obrobiłam obrus. 

wtorek, 5 sierpnia 2025

Obrusiki

Obrabiam szydełkiem obrusiki ogrodowe, których używam na stół pod altanką. Lubię wykończenie choćby najmniejszą koroneczka czy wzorkiem. I tak z kawałka grubego lnu (jakaś resztka pozostała chyba po sienniku) powstał taki obrus:




Drugi obrusik wcześniej służył także bez obrębienia (miał tylko brzegi podwinięte maszynowo). Teraz zyskał maleńką koroneczkę:




Obydwa obrusiki wpisują się w zabawę blogową u Reni "Coś prostego", zarówno jako recykling, jak i ufoki, które leżały kilka lat zanim otrzymały szydełkową lamówkę.


Podobnie pasują też do zabawy u Splocika "Małe dekoracje" na tegoroczny sierpień.

A oto fotka do wklejenia, jako prezentacja:

wtorek, 6 maja 2025

Obrusy

Uszyłam dwa obrusy w kratkę (jakbym miała mało obrusów), ale podobały mi się właśnie takie w krateczkę. Jeden z jakiegoś materiału niewiadomego pochodzenia (jest to chyba bawełna, ale nieco grubsza):





Na tym trzecim zdjęciu mam jeszcze bieżnik z tkaniny dżinsowopodobnej, pasują do siebie kolorystycznie.

Drugi obrus, również z elementami granatu, czerwonego i zieleni powstał z kawałka kory:



Obrusiki wpisują się w konwencję zabawy u Splocika "Rękodzieło i przysłowia, albo...3" na maj,  co ilustruje cytat:

"Kreatywność jest wyjściem poza wyobraźnię, bo wymaga, żeby daną rzecz rzeczywiście wykonać, a nie tylko myśleć o niej". - Ken Robinson

A dość długo myślałam o wykorzystaniu tych kawałków materiału (miały być początkowo poszewki na poduszki). Powstały obrusiki, które dobrze współgrają z podkładkami, które pokażę w innym terminie.


poniedziałek, 24 lutego 2025

Zimowy recykling

Często wykorzystuję miesiące zimowe na proste szycie: są to jakieś reperacje, obszycia krawędzi, jakieś poprawione szwy w wyrobach, czasem poszewki na jaśki czy poduszki.

Tym razem ze starej flanelowej pościeli uszyłam ścierki do naczyń i obrębiłam kawałki flaneli na szmaty. Naturalnie podzieliłam się z córką. Flanelowe ręczniki do naczyń sprawują się bardzo dobrze, niemal jak lniane. Nie trzeba ich nawet krochmalić. Już od lat wykorzystuję starą flanelę na takie ścierki:



Z pościeli bawełnianej, dziecięcej i z kawałka bawełny w kwiatki uszyłam z kolei obrusy ogrodowe (dwa powędrowały do córki, jeden pojedzie do Zagórza). No i na koniec powstała poszewka na małą poduszkę i ściereczka bawełniana ogrodowa:


Czasochłonny, ale prosty w realizacji recykling materiałów nieco "przechodzonych" mam w tym roku za sobą.

środa, 25 września 2024

Twoja pasja czeka na odwagę,

by nadrobić zaległości. (Isabelle Lafleche). Ten cytat przyświecał mi, kiedy wykonywałam zadanie przypisane na wrzesień, do zabawy blogowej u Splocika "Rękodzieło i przysłowia"


Praca z pozoru wydawała się bardzo łatwa: należało serwetę haftowaną obrobić szydełkową koroneczką. Kupiłam ten obrus w szmateksie kilka lat temu. Spodobał mi się kwiatowy haft na białym tle. Niestety posiadał przyszytą ordynarną, sklepową koronkę, która nijak nie pasowała. Postanowiłam więc się jej pozbyć i samodzielnie obrobić serwetę. Problem w tym, że obrębek był szeroki i nie dało się go "objąć" półsłupkiem. 

Tu pokazuję lewą stronę robótki

Więc trzeba było wyrysować sobie schemat, a dziurki na wbicie szydełka przekłuwać dłutem, bo materiał kilka razy złożony na obrębku nie dał się przekłuć szydełkiem. Bardzo długa i żmudna praca trwająca nieskończenie długo, zanim obrobiłam półsłupkami ten pierwszy rząd. 



Dwa lata woziłam ten obrus razem z nićmi, dłutkiem i szydełkiem na trasie Kraków-Zagórz i Zagórz-Kraków. Tak długo trwała moja niechęć, by się zabrać do tej pracy. W końcu stwierdziłam, że wrześniowy cytat pasuje, by wykonać obrębek obrusu. No to powoli sobie robiłam. Wczoraj skończyłam, dziś wyprałam i wyprasowałam i oto jest:



Dedykuję tę pracę wrześnowemu wezwaniu u Splocika.

piątek, 5 kwietnia 2024

Obrusy ogrodowe

Sezon ogrodowy, z powodu ciepłej aury, zaczął się w tym roku niezwykle szybko. Już trzy razy byliśmy, jako goście, w ogrodzie działkowym mojej córki i piekliśmy kiełbasę na ognisku. Naturalnie wcześniej pomagałam córce w pracach na działce. Udało nam się zrobić nową rabatę dla roślin kwaśnolubnych, część iglaków poprzesadzać, a resztę uporządkować.  Rabata z azalii i rododendronów wymagała tylko oczyszczenia i mam nadzieję, że już niedługo będzie cieszyć oczy kwitnącymi roślinami.

Wracając jednak ogólnie do ogrodu - moja córka wymyśliła recykling. Przyniosła do mnie starą pościel dziecięcą dziewczynek i powiedziała, żeby uszyć jej obrusy ogrodowe:

No więc sprułam pościel, która okazała się na tyle wdzięczna, że poszwy były zrobione z dwóch materiałów o różnych wzorach - dzięki temu uzyskałam cztery różne kawałki. Obrębiłam je na maszynie i powstały ogrodowe obrusy. Dwa w kolorze różowym, a dwa w paski biało zielone:



A tu jeszcze obrusy pojedynczo:





Na koniec z poszewek na poduszki zrobiłam małe ściereczki, też cztery sztuki. Trzeba na stole w ogrodzie nakrywać kiełbasę czy chleb, więc będą jak znalazł:


Największym problemem okazało się to, że materiały były krzywo cięte, więc musiałam je równać za tzw. nitką

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails