Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2026

Poduszka Zosi (3)

Przed wyjazdem z Krakowa zdążyłam jeszcze skończyć haftowanie poduszki Zosi, aczkolwiek nie uszyłam samej poduszki. Pragnę pokazać tylko ukończone jej "lico". Widzę, że nie jest to ładna praca, ale w hafcie krzyżykowym nie jestem dobra, a teraz jak mam już stare i niedowidzące oczy, to jakość pracy zdecydowanie spada.


Chociaż termin wypadał do końca roku 2025, jakoś nie skończyłam wyszywania w tym czasie. Dokończyłam dopiero kilka dni temu:

Poduszkę uszyję zapewne dopiero pod koniec tego roku, kiedy ponownie jesienią zjedziemy do Krakowa. I tak uważam, że ukończenie tego haftu, to mój osobisty sukces, gdyż na co dzień po prostu się tym nie zajmuję.

czwartek, 26 marca 2026

Chyba wielkanocnie

wygląda mój zając z balonem przypominającym pisankę. Wprawdzie hafcik nie jest pastelowy, tylko biały, występują na nim niedociągnięcia (trudno było liczyć krzyżyki z dwóch nitek na dwie nitki, bo haft jest na jucie, a nie na kanwie, a juta ma nierównej grubości niteczki):



Jednak sądzę, że zaklasyfikuje się do marcowej odsłony zabawy blogowej u Anetty. Jeszcze nie wiem czy będzie z tego kawałka juty mała serwetka, czy też hafcik zakwalifikuje się do oprawienia w ramki. 

piątek, 20 lutego 2026

Siatka - haft płaski

Już kiedyś pokazywałam siatki, na których wykonałam haft płaski tu i tu.  Gdzie rozwodzę się na ideą haftu płaskiego. Powróciłam do tego samego pomysłu i powstała kolejna siatka z białego płótna z haftem. Nawet podobnie odszyłam ucha siatki. Widać takie siaty mi się podobały. A oto dzisiejsza:




Siata przeznaczona na zakupy spożywcze: pieczywo lub owoce i warzywa ma wyhaftowane symbole kuchenne.

czwartek, 9 października 2025

Kolejna kartka od Czarnej Damy

która obiecała, że zrobi dla mnie specjalnie, jeżeli wybiorę sobie temat. Poprzednia kartka, była na dowolny temat, pisałam o niej tu. Ta nowa dostała temat: wyhaftować wizerunek osoby wykonującej jakieś rękodzieło. 

Dotarła do mnie: przepiękna, wyhaftowana drobniusieńkimi krzyżykami wyglądającymi, jak malowane. Zostały też wyszyte kontury, ale sama nie wiem jak, bo są takie misterne. 

Temat naturalnie rękodzielniczy. Karta przedstawia hafciarkę. Oczywiście sama kartka została cudownie ozdobiona i pięknie zapakowana w pasującą kopertę z emblematem autorki: 

Otrzymałam także urocze życzenia:

jakże potrzebnymi mi teraz i przekonywującymi do realizacji moich marzeń.

Karteczka sprawiła mi wiele radości i stała się spełnieniem moich pragnień. Jest taka piękna, że nie mogę się napatrzeć. Zajęła miejsce w witrynie, obok poprzedniej. Napisać o niej same superlatywy, to jak nic nie pisać, po prostu brak słów na opisanie tego cudu rąk Czarnej Damy.

Wypada mi jeszcze raz gorąco podziękować za to wyróżnienie (kartka wyszyta specjalnie dla mnie) i za pamięć, i za wzniesienie się na wyżyny haftowania krzyżykami.

czwartek, 29 maja 2025

Poduszka Zosi (2)

To dopiero druga odsłona mojego wyszywania poduszki Zosi. 

Najwięcej trudności sprawiło mi wypełnienie czarnym konturem środków czworokątów. Ileż to ja się naprułam, tego co wyhaftowałam, to moje. Jakoś mi to nie szło. Potem wypełnianie zarysowanych konturów to już sama przyjemność. Prace przyspieszyły z powodu deszczowej aury w maju. Były dni, że lało całymi dniami, co w efekcie przełożyło się na fakt, że w ogrodzie nie dało się pracować. Po prostu tonęło się w rozmoczonej glinie. A, że haftowanie to nie do końca moja bajka, to na poduszce widać drobne błędy i niedociągnięcia. Dla mnie sukcesem jest, że porwawszy się na to co jest dla mnie trudne, udaje mi się to jako, tako realizować:

Nie tak dużo zostało do końca, może uda się nie za długo ukończyć pracę. 

Na koniec przyszła poduszka, jako tło dla czerwonych korali. Niosą one jednoznaczne przesłanie dla wszystkich moich czytelników. 

czwartek, 15 maja 2025

Taką kartkę

haftowaną, otrzymałam zupełnie bezinteresownie od Czarnej Damy z blogu Misiowy Zakątek. Pomimo tego, że kartka "szła" 10 dni, sprawiła mi wiele radości:


Po pierwsze zdziwiła mnie zupełna bezinteresowność Czarnej Damy, która sama zaproponowała mi, że wykona dla mnie kartkę. Po drugie kartka powala starannością wykonania: haftu i ozdób. Po trzecie była bardzo elegancko zapakowana. Po czwarte zawiera piękny wpis:


Mogłabym tak mnożyć superlatywy na temat karteczki. 

Dodam jeszcze, że w kopercie znalazłam przydasie - naklejki ze skrzatami:


Nie ukrywam, że prezent sprawił mi ogromną przyjemność. Sama już tak pięknie i precyzyjnie nie potrafię haftować (haftowałam ostatnio ponad trzydzieści lat temu). Kartka zyskała miejsce za szybką regału i cieszy oczy.

Czarna Dama zapowiada, że wykona dla mnie kolejną kartę.

poniedziałek, 7 kwietnia 2025

Poduszka

a raczej poszewka na poduszkę jest bohaterką dzisiejszego postu. Już kilka lat zamierzałam uszyć tę poszewkę. Tzn. wykorzystać haft krzyżykowy kupiony w lumpeksie, na którym brakowało nieco krzyżyków. I te brakujące krzyżyki stały na przeszkodzie, by użyć do czegoś tego haftu. No i natchnęła mnie trochę wiosna i ciepło, a obrazek wyglądał obiecująco. 

Doszyłam krzyżyki i uszyłam poduszkę, z której w ostateczności nie jestem zadowolona. Miała być dżinsowa poszewka, ale zaczęłam eksperymentować i wyszło ni to, ni owo.



Po pierwsze sposób nakładania materiału jasno-dżinsowego na ciemniejszy dżins mi się nie podoba. Następnie tył postanowiłam uszyć z kawałka bawełny w kwiatki, miał on jednocześnie stanowić obramowanie poduszki z przodu. I jakoś to nie wyszło zgodnie z moimi wyobrażeniami:



W końcu poszewka powstała, chociaż haft układał się na ukos. Będzie to już takie, bo prucia  ściegu maszynowego byłoby zbyt dużo. 

Tę poduszkę chciałabym poświęcić zabawie blogowej u Splocika Rękodzieło i przysłowia, albo...3. Pasuje tu, jak najbardziej, cytat: "Humor jest najwspanialszą przyprawą w czasie uczty życia. Śmiej się ze swoich błędów, ale czerp z nich naukę, kpij ze swoich trosk, ale zdobywaj z nich siłę. Obracaj swoje trudności w żart, ale przemagaj je" (Lucy Maud Montgomery). 

Jak ulał sprawdzają się słowa: "Śmiej się ze swoich błędów, ale czerp z nich naukę... Obracaj swoje trudności w żart, ale przemagaj je."  

Nie pozostaje mi nic innego jak starać się nie popełnić opisanych błędów.


środa, 26 marca 2025

Poduszka Zosi (1)

Jako, że marzec dobiega końca czas pokazać moje zmagania z haftowaniem poduszki. Idzie mi kiepsko, wszak nie haftowałam krzyżykami ze 35 lat, albo więcej. Jednak staram się jak potrafię.

A oto moja dotychczasowa praca:

wtorek, 11 lutego 2025

Serce,

serduszko, serdeńko. Post pod tym tytułem można znaleźć w etykietach "Serce". Dzisiaj powtarzam ten tytuł - wyjaśnię jedynie, że dawne "serdeńko" odpowiada dzisiejszemu "kochanie". A więc można powiedzieć: "Kochanie podaj mi kawę", ale i: "Serdeńko podaj mi kawę. Samo słowo "serdeńko" pochodzi jak najbardziej od słowa "serce". No i tyle rozważań słowotwórczych na temat serca.

Walentynki przywitałam w moim domu dekoracjami z sercem

Są to serduszka wiszące w różnych miejscach: w łazience, na klamce okiennej, na kluczach do serwantki, czy też naklejka na kontakcie w przedpokoju nalepiona przez moją młodszą wnuczkę. Mam też podarowaną  mi serwetkę z wyhaftowanymi sercami:

Ostatecznie jednak witam Walentynki takimi oto serduszkami zrobionymi z foremek do ciasta i mchu:



Wykorzystałam takie foremki:


A serduszka z mchu dedykuję zabawie blogowej zorganizowanej przez Ulę "Coś prostego" na luty tego roku.

wtorek, 31 grudnia 2024

Czas się pochwalić

kolekcją haftowanych kartek bożonarodzeniowych, które corocznie otrzymuję od Teni. Karty są tak piękne, że za każdym razem z ciekawością czekam na to, co w tym roku dostanę. Po prostu je uwielbiam, a autorkę podziwiam za pomysły, inwencję i talent. Często w okresie przedświątecznym lub w czasie świąt komponuję sobie z tych kart wystawkę. Jest jeszcze złoty haft, na czerwonym tle, ale oprawiłam tę kartę w ramki i prezentuję co jakiś czas. 

Wielkie dzięki Teniu za tak wspaniałą pamięć.




Ta jest tegoroczna









środa, 25 września 2024

Twoja pasja czeka na odwagę,

by nadrobić zaległości. (Isabelle Lafleche). Ten cytat przyświecał mi, kiedy wykonywałam zadanie przypisane na wrzesień, do zabawy blogowej u Splocika "Rękodzieło i przysłowia"


Praca z pozoru wydawała się bardzo łatwa: należało serwetę haftowaną obrobić szydełkową koroneczką. Kupiłam ten obrus w szmateksie kilka lat temu. Spodobał mi się kwiatowy haft na białym tle. Niestety posiadał przyszytą ordynarną, sklepową koronkę, która nijak nie pasowała. Postanowiłam więc się jej pozbyć i samodzielnie obrobić serwetę. Problem w tym, że obrębek był szeroki i nie dało się go "objąć" półsłupkiem. 

Tu pokazuję lewą stronę robótki

Więc trzeba było wyrysować sobie schemat, a dziurki na wbicie szydełka przekłuwać dłutem, bo materiał kilka razy złożony na obrębku nie dał się przekłuć szydełkiem. Bardzo długa i żmudna praca trwająca nieskończenie długo, zanim obrobiłam półsłupkami ten pierwszy rząd. 



Dwa lata woziłam ten obrus razem z nićmi, dłutkiem i szydełkiem na trasie Kraków-Zagórz i Zagórz-Kraków. Tak długo trwała moja niechęć, by się zabrać do tej pracy. W końcu stwierdziłam, że wrześniowy cytat pasuje, by wykonać obrębek obrusu. No to powoli sobie robiłam. Wczoraj skończyłam, dziś wyprałam i wyprasowałam i oto jest:



Dedykuję tę pracę wrześnowemu wezwaniu u Splocika.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails