to jedna z dolinek krakowskich. Piszę o niej dopiero teraz, z obowiązku kronikarskiego, gdyż razem z rodziną córki odwiedziliśmy tę dolinkę w okresie świąt wielkanocnych.
Jest tam i miejsce parkingowe, gdzie można postawić samochód, i malownicze widoczki oraz skały treningowe dla wspinaczy. Wtedy na początku kwietnia urzekła nas jeszcze nieśmiała zieleń wiosenna.
Sama dolinka ma około 4 km długości i znakomicie można tam spacerować z dziećmi i psami.
Wylot doliny ograniczony jest bramą skalną o szerokości około 30 m, znajdującą się pomiędzy Ponad Gnój Turnią i drugą, bezimienną turniczką. Wyżej, pomiędzy Żabim Koniem i Małą Płytą jest druga brama skalna, zwana Bramą Kobylańską.
Prowadzą stąd w ścianach wschodniego zbocza wąwozu schody do znajdującej się w grocie skalnej kapliczki Matki Boskiej. Wmurowana po lewej stronie tablica głosi: „Rok pamiętny objawienia Matki Boskiej 1914. Tu jest moja wola stwierdzają wierni”. Spod kapliczki się ładny widok na dolinę.
Wyżej ścieżka przekracza potok prowadząc obok samotnej skalnej iglicy wystającej z ziemi. Jest to Płetwa. Górna część doliny porośnięta jest lasem mieszanym. W nim również znajdują się wysokie skały wapienne.
Dnem Doliny Kobylańskiej płynie potok Kobylanka, w niektórych miejscach zanikający. Zasilany jest wieloma źródłami i wywierzyskami, jednym z nich jest Źródło św. Antoniego znajdujące się tuż obok ścieżki w dolnej części doliny.
Przepływ wód w dolinie w większości odbywa się podziemnymi szczelinami i pustkami krasowymi.
Kto uważnie oglądał zdjęcia, zobaczy że Ifunia jeszcze była z nami.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Kobyla%C5%84ska