Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcesoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcesoria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2026

Siatka - haft płaski

Już kiedyś pokazywałam siatki, na których wykonałam haft płaski tu i tu.  Gdzie rozwodzę się na ideą haftu płaskiego. Powróciłam do tego samego pomysłu i powstała kolejna siatka z białego płótna z haftem. Nawet podobnie odszyłam ucha siatki. Widać takie siaty mi się podobały. A oto dzisiejsza:




Siata przeznaczona na zakupy spożywcze: pieczywo lub owoce i warzywa ma wyhaftowane symbole kuchenne.

piątek, 23 stycznia 2026

Praca wnuczki

Raczej nie chwalę się dokonaniami wnuczek, ale tym razem praca mojej starszej wnuczki - Wandzi bardzo mnie zauroczyła. Dziewczynka, jak się okazuje, przejawia talent plastyczny. Dzisiaj pokazuję w jaki sposób przygotowała prezent dla swojej koleżanki. 

Wandzia kupiła pudełko, do którego spakowała prezent, jednak sama to pudełko ozdobiła. Na czarnym tle pudełka pojawiły się stemple różowe w kształcie serduszek i napis "Agacia". Na wierzchu pudełka podobny napis, na kratkowanej kartce:


Bardzo ciekawie prezentuje się odwrócona pokrywka pudełka:


Na białym tle pokrywki są kolorowe stemple wykonane folią bąbelkową. Na tym wycięte litery przyklejone do sznurka układające się w napis: "Happy birthday".

Na koniec karteczka na pamiątkę z symboliczną "13" (tyle lat ma dziewczynka) i kolażem, gdzie m.in. znajduje się zdjęcie dziewczynek (tu przysłonięte).


Moja wnuczka Wandzia okazała się bardzo kreatywna i ciekawie przygotowała prezent dla koleżanki.

czwartek, 11 grudnia 2025

Kolaże do zabaw blogowych u Splocika

Stworzyłam po dwa kolaże do każdej zabawy w 2025 roku: "Małe dekoracje" i "Rękodzieło i przysłowia, albo 3". 

"Małe dekoracje":



"Rękodzieło i przysłowia, albo 3":



czwartek, 4 grudnia 2025

Podkładki pod talerze

Mam sporo podkładek na stół, pod talerze. Są głownie haftowane (z dawnych lat), kiedy jeszcze w Polsce nie były popularne. Widziałam takie w Ameryce i przeniosłam do swojego domu. Faktem jest, że nie były plastikowe, łatwe w utrzymaniu i czyszczeniu. Ale mi to nie przeszkadzało, prałam poplamione podkładki z materiału i też służyły wielokroć.

Ostatnio  uszyłam nowe podkładki: duże, z podwójnym materiałem. Na wierzch powędrowały stare kawałki dżinsu, resztki ze skróconych spodni, czy fragmenty zasłony. Drugą stronę uszyłam z podszewki, z kolorowej bawełny, która gdzieś tam pozostała w resztkach.



Sądzę, że moje podkładki, chociaż nie wyszydełkowane czy zrobione na drutach wpisują się w wezwanie zabawy blogowej Soplocika "Rękodzieło i  przysłowia":



Pasuje mi  tu cytat: "Pewnego dnia coś zrobisz, coś zobaczysz albo wpadniesz na pomysł, który pozornie pojawi się znikąd. I poczujesz, że coś w tobie drgnęło, jakieś ciepło w piersi. Kiedy tak się stanie, nie wolno ci tego zignorować. Otwórz umysł i podążaj za tym pomysłem. Podtrzymuj płomień. A wtedy na pewno znajdziesz swój ogień". - Beth Hoffman

Prosta forma, dość ciemny materiał podkładki, ale dobrze prezentują się na stole i chronią stół przed odparzeniem.

wtorek, 11 lutego 2025

Serce,

serduszko, serdeńko. Post pod tym tytułem można znaleźć w etykietach "Serce". Dzisiaj powtarzam ten tytuł - wyjaśnię jedynie, że dawne "serdeńko" odpowiada dzisiejszemu "kochanie". A więc można powiedzieć: "Kochanie podaj mi kawę", ale i: "Serdeńko podaj mi kawę. Samo słowo "serdeńko" pochodzi jak najbardziej od słowa "serce". No i tyle rozważań słowotwórczych na temat serca.

Walentynki przywitałam w moim domu dekoracjami z sercem

Są to serduszka wiszące w różnych miejscach: w łazience, na klamce okiennej, na kluczach do serwantki, czy też naklejka na kontakcie w przedpokoju nalepiona przez moją młodszą wnuczkę. Mam też podarowaną  mi serwetkę z wyhaftowanymi sercami:

Ostatecznie jednak witam Walentynki takimi oto serduszkami zrobionymi z foremek do ciasta i mchu:



Wykorzystałam takie foremki:


A serduszka z mchu dedykuję zabawie blogowej zorganizowanej przez Ulę "Coś prostego" na luty tego roku.

środa, 5 lutego 2025

Choinki

Chociaż czas świąteczny mamy za sobą, jednak do końca zimy jest nieco czasu. Aura nie jest zimowa, a raczej przedwiosenna, rośliny w ogrodzie wyraźnie wychylają łebki z ziemi. W domu pachną kwitnące hiacynty i zaczynają w doniczkach wychodzić tulipany. Dawniej to wszystko działo się w marcu, a teraz mamy przełom stycznia i lutego...


Wracając do choinek. Zrobiłam w tym roku dwa komplety i oba powędrowały do ludzi jako upominki.



To są "koszulki" zrobione półsłupkami  
nałożone na styropianowe stożki 
(wszystkie w odcieniach zieleni)

Tu na fotografii tylko jeden komplet, drugi nie ma zdjęć. Ciągle jednak takie choinki mogą służyć, jako zimowa ozdoba mieszkania. Dedykuję je zabawie blogowej u Splocika "Małe dekoracje" .



wtorek, 13 sierpnia 2024

Podkładki kuchenne

Grubszych podkładek wykonanych szydełkiem używam pod gorące garnki zestawiane z kuchni. Czasem układam je obok siebie i wtedy doskonale nadają się do postawienia blaszki z plackiem. Zwykle robię je z bawełny. Tym razem w ramach uzupełnienia zużytych podkładek, wykonałam trzy w różnych rozmiarach w jednolitym beżowym kolorze. Ta najmniejsza różni się odcieniem, bo zabrakło mi już nitki beżowej w odcieniu dwóch wcześniejszych.



Uważam, że podkładki pasują do zabawy  u Splocika "Małe Dekoracje" i powędrują do splocikowej galerii sierpniowej:

środa, 22 maja 2024

Skarabeusza

ceramicznego - dostałam od córki po jej powrocie z Egiptu. Był to jeden z najprzyjemniejszych prezentów. Posiadał dziurkę, przez którą można było przewlec nitkę i zrobić z niego zawieszkę, ale mnie jakoś nie widziała się taka ozdoba i wymyśliłam bransoletkę:

Żuk ceramiczny miał jeszcze wyrzeźbione rowki, co pozwoliło na oplecenie go sznurkiem woskowanym. Kilka koralików, zapięcie, najprostszy splot makramy i tak w kilka chwil powstała nowa bransoletka. Lubię korale z kamieni półszlachetnych i podobnież bransoletki (nie ukrywam, mam tego sporo), więc nowa bransoletka powiększyła moją kolekcję.

W starożytnym Egipcie skarabeusz był uważany za zwierzę święte. Stał się symbolem wędrówki słońca po niebie i symbolem odrodzenia. 

Pod postacią skarabeusza czczono Bóstwo Starożytnego Egiptu - Chepri („Ten, który się rozwija”). 

Skarabeusz należał do najczęstszego wyposażenia grobowców. Wytwarzany z kamienia, fajansu, drogich metali, często z kości słoniowej lub kości innych zwierząt, pełnił funkcję amuletu. Zazwyczaj noszony był w postaci naszyjnika lub obrotowego pierścienia. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Skarabeusz)

Mojego skarabeusza dedykuję majowej odsłonie zabawy u Splocika Rękodzieło i Przysłowia. A oba teksty zaproponowane na maj wpisują się w konwencję, to je tu zamieszczę.


Przysłowie: "Ręka pracuje, głowa rozkazuje". Oraz cytat: "Podstawowe składniki kreatywności są dokładnie takie same dla wszystkich: odwaga, czary, pozwolenie, wytrwałość, ufność - a te elementy są dostępne dla wszystkich. To wcale nie oznacza, że twórcze życie zawsze jest łatwe, oznacza natomiast, że twórcze życie jest możliwe." (Elizabeth Gilbert)

sobota, 24 lutego 2018

Torebki szydełkowe dla dziewczynek

Torebki szydełkowe zrobiłam jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Były drobnym upominkiem dla małych dziewczynek, które uczestniczyły w chrzcinach Meli. A że w najbliższej rodzinie tylko dziewczynki, pomyślałam, że będzie im miło, kiedy otrzymają jakieś drobiazgi w dniu, w którym przypadało święto najmłodszej wnuczki. Najmłodsza - Melania oczywiście torebki nie dostała, zrobiłam dla niej spersonalizowaną smycz do smoczka.


Torebki - sowy
(projekt znaleziony na Pintereście)
 
Nie robiłam tych torebek według opisanego wzoru, tylko na tzw. "oko". Dodałam zapięcie na kokardkę (kokardki odprute z jakieś bluzki - tu nadały się idealnie).
 



Do torebek włożyłam spersonalizowane bransoletki  - wykonane z koralików oraz jajka niespodzianki i żelki.



Chyba dziewczynkom podobał się prezencik.

piątek, 6 stycznia 2017

Czapka i komin

Zostały zrobione w czasie okołoświątecznym. Nawet nie zdążyłam zrobić pompona do czapki (o pośpiechu w wykonywaniu tego kompletu pisałam w poprzednim poście). Zdjęcia tez wyjątkowo kiepskie (pogoda nie sprzyjała, robiłam je szybko, bez przygotowania), dało się wybrać tylko jedno na córce.

Druty 6 mm; włóczka "Czterdziestka" (podwójna nitka) 60% akryl, 40% wełna,
300 m/100 g; zużycie 450 g



Wzór warkoczowy, przeplatany francuskim - znaleziony gdzieś w necie. W efekcie  wzór + podwójna nitka dały dzianinę dość mięsistą i ciepłą. Myślę, że oczekiwania córki (pragnienie posiadania ciepłego, czarnego kompletu) - zostały spełnione.

Zbliżenie wzoru

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails