Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czapki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 listopada 2023

Czapki dwie

zrobiłam ściągaczem 2x2 (mój ulubiony splot czapkowy w ostatnim czasie). Była mi potrzebna czapka w kolorach niebieskości. Znalazłam gdzieś resztki tego samego gatunku włóczki (bez banderoli) i wydziergałam czapkę najpierw bardziej niebieską (dodałam cieniutką nitkę szafirowej) i cieńszą, taką na jesienne dni:

Następnie do resztek niebieskiego doszły resztki stalowego i wielbłądziego koloru, tutaj cieniutka nitka była jasnoniebieska, dodałam też inną niebieską i wydziergała się czapka grubsza i cieplejsza - taka na teraz:

Tu obie razem:

Obie czapki zrobione drutami 3,5 mm; cieńsza ma 112 oczek obwodu, grubsza 92 oczka. Obie robione bezszwowo; dodam jeszcze, że początkowe 12 rzędów robię ciasno na drutach 3 mm, żeby ściągacz dobrze trzymał się głowy.

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Cztery czapki

bazą których stała się angora, której miałam tak po 1 motku, a czasem 1,5.  Robiłam w dwie nitki dodając do tej angorki drugą nitkę typu cieniutka anilana albo cieniutki moherek.  


Do zrobienia  tych czapek przymierzałam się już ze trzy lata. Niestety czapki zrobione z domieszki z wełną gryzą mnie w czoło i ogólnie w głowę, więc nie wytrzymuję w nich długo. Angora zmniejszała zdecydowanie ten problem. 



A ponieważ kolory były dość jaskrawe, wyszły i czapki takie, w których widać mnie z daleka. Zrobiłam je głównie w celu chodzenia z psami. Chociaż Ifunia ma już prawie 16 lat i trudności ze wstawaniem z legowiska - nie podaruje głównego spaceru i te 5-6 km dziennie muszę przejść. Jak już idzie, to daje radę i pracujemy nad utrzymaniem tempa w granicach 13 min./km. Mały piesek też dzielnie przechodzi ten sam dystans. 




Obecnie w szarzyźnie nawłociwych łąk i ciemnych pól doskonale widać moje "płomienne", śmieszne czapki. Doskonale też odbijają się na tle śniegu (jeżeli takowy spadnie).  

Konstrukcja jak najbardziej zwyczajna: ściągacz 2/2, prosto w górę do wykończenia nitki, pod koniec dziania przerabiam razem po dwa oczka lewe (zostaje po 1 lewym), w trzecim rzędzie przerabiam razem dwa oczka prawe. Potem wszystkie ściągam nitką i dobrze zeszywam czubek czapy. Czapki robiłam  na drutach 3,5 mm na okrągło. Ale pierwsze 8 rzędów bardzo ciasno na drutach 2,5 mm, żeby ściągacz lepiej trzymał. Nabierałam na druty 92 oczka.

Świadomie robiłam takie dłuższe sterczące czapy, bo tak mi się teraz podobało.

piątek, 19 października 2018

Jesienne czapki dla dziewczynek

Z resztek różnych bawełniano-wełniono-akrylowych włóczek powstały jesienne czapeczki dla kilkuletnich dziewczynek. Sfotografowane zostały jeszcze podczas pełnego kwitnienia zimowitów.
Zimowity juz prawie przekwitły. Gdzieś tam w ogrodzie widać pojedyncze kwiatki.








niedziela, 14 stycznia 2018

Drobiazgi dla niemowląt

Jeszcze późną jesienią wykonałam kilka drobiazgów dla niemowlaków. Powstała  spersonalizowana smycz  (do smoczka) dla synka bratanka:



Niestety później okazało się, że mały Antoś nie używa smoczka. Mam nadzieję, że smycz przyda się np. jako zawieszka na jakąś zabawkę.

Wnuczka Mela otrzymała jeszcze szydełkowego zajączka:

 
Przydałby się dzwoneczek włożony do środka, ale wówczas jeszcze nie kupiłam takiego przydasia.
 
Zrobiłam też dla Melanii nową zimową, ocieplaną polarem czapkę:
 
 
Włóczka to jakaś mieszanka wełny merino z akrylem - wyszło około 50 g.

Baktusik:


W szpitalu, kiedy czekałam na operację ręki "ukręciłam" dla małej Meli dwa golfiki:


 
Golfiki znakomicie sprawdzają się dla niemowląt. Włożone pod kombinezon, albo kurteczkę świetnie otulają szyję.

środa, 25 stycznia 2017

Czapka i komin dla dziewczynki

W nocy, przed wyjazdem Wandzi (tata przyjechał po nią bardzo wcześnie rano), kończyłam komin  do kompletu  - czapkę zrobiłam dzień wcześniej. Komplet cieplutki - mam nadzieję, że przyda się jeszcze tej zimy na mrozy.



Wandula dostała swój pierwszy komin (będzie wkładany na kurtkę zamiast zewnętrznego szalika). Dziewczynka jest blondyneczką o niebieskich oczkach - dlatego wybrałam kolor niebieski.


Nawet nie wiem ile dokładnie wyszło włóczki. Niebieski to 100 g "Kotka" (nitka podwójna), biały to "Soft Baby Steps".


Zdjęcia robione około pierwszej w nocy, zaraz po zamknięciu oczek w kominie, dlatego takie kiepskie. Wiedziałam, że rano już nie zdążę zrobić fotek. Nawet nie mierzyłam czapki na głowie dziecka, gdyż polar wszywałam, gdy poszło
spać. Czapa gruba i solidna - tak ocieplona - ma służyć w tęgie mrozy.


Kolor niebieski w rzeczywistości jest nieco ładniejszy - trudno w świetle elektrycznym, w nocy zrobić sensowne zdjęcia.


Całość wykonana ryżem na okrągło; ściągacze nabrane sposobem włoskim; białego ściągacza już nie zakańczałam sposobem włoskim, bo idzie mi to wolno, a już było bardzo późno.
Dziewczynce ponoć ładnie w tych niebieskościach; niestety czapka troszkę za głęboka (zrobiłam głębszą, bo chciałam, żeby nieco zwisała z tyłu).

piątek, 6 stycznia 2017

Czapka i komin

Zostały zrobione w czasie okołoświątecznym. Nawet nie zdążyłam zrobić pompona do czapki (o pośpiechu w wykonywaniu tego kompletu pisałam w poprzednim poście). Zdjęcia tez wyjątkowo kiepskie (pogoda nie sprzyjała, robiłam je szybko, bez przygotowania), dało się wybrać tylko jedno na córce.

Druty 6 mm; włóczka "Czterdziestka" (podwójna nitka) 60% akryl, 40% wełna,
300 m/100 g; zużycie 450 g



Wzór warkoczowy, przeplatany francuskim - znaleziony gdzieś w necie. W efekcie  wzór + podwójna nitka dały dzianinę dość mięsistą i ciepłą. Myślę, że oczekiwania córki (pragnienie posiadania ciepłego, czarnego kompletu) - zostały spełnione.

Zbliżenie wzoru

czwartek, 22 grudnia 2016

Czapka i komin

Ta czapka i komin stanowią komplet przypadkowy. Łączy je kolor fioletowy, włóczki są rożne - inny gatunek i splot.


Czapkę zrobiłam w poprzek splotem francuskim - była to próbna robótka. Spodobały mi się czapki zrobione właśnie w taki sposób i chciałam go wypróbować. Kształtuje się ją rzędami skróconymi i na koniec zszywa. To zszywanie nie bardzo mi pasowało (lata już robię czapki na okrągło bez szwów). Myślę, że niegłupio wyglądałaby taka czapa zrobiona z włóczki melanżowej lub typu Himalaya Padisah.


Do kompletu komin - włóczka dwunitkowa ze zgrubieniami z fioletowej przędzy:


Na czapkę wyszło 50 g; komin około 170 g. Druty 5,5m - 6 mm.
Zdjęcia  pokazujące wykonany komplet na mnie robione na balkonie w ponury, szary dzień i niestety nie udało się uzyskać lepszej jakości. Fotka stolikowa i wisząca - dzisiaj już w słońcu.

sobota, 17 grudnia 2016

Nowe czapki

Zimno. Wypadało coś nowego zrobić na drutach. Powstały dwie czapki z bardzo kolorowych włóczek:


Ta przeznaczona została dla córki:


Sobie zrobiłam z takiej melanżowej kolorowej wełenki:


Zostało mi jeszcze jakieś 120g - nie wiem czy zrobię jakiś komin (za mało), czy szaliczek  - dodam jakąś drugą nitkę.
Rano pojechaliśmy do Zagórza, do chałupy. Zdjęcia czapek dość ciemne, bo słońce jeszcze nie wyszło i cała posesja była mocno zacieniona. Śniegu dużo, biało, zimno.
Wróciliśmy szybko po spacerze z psami i ruszyłam do robienia uszek z grzybami oraz pierogów z kapustą i ziemniaczanych. Uszek wyszło jakieś 150, pierogów nie mniej. Teraz systematycznie je zamrażam układając luzem na tackach. Czekam aż zamarzną, a potem wkładam do woreczków. Będzie zapas na kolację wigilijną i święta.

niedziela, 28 lutego 2016

Jeszcze czapki

Pokazuję, bo to już niemal schyłek zimy i powoli zaczyna się odkładać do szafy bardzo ciepłe rzeczy. Czapki zostały zrobione jakiś czas temu, są noszone do kurtki, z której wystaje podszewka w kolorze morskim (szmaragdowym?). No i taki był plan - zrobić czapkę pasującą do podszewki kurtki. Najpierw miałam problem z tym kolorem (nie było na stanie), myślałam o czapie by była jednolicie w kolorze morskim. Ostatecznie skończyło się na tym, że morska zieleń (szmaragd) została zaakcentowana tylko jako pasek ściągacza i pompon:



Do tego odgrzebałam w czeluściach szafy szalik współgrający kolorystycznie:


Z rozpędu powstałą druga czapka, tyle że z akcentami niebiesko-turkusowymi:

 
 
Obie czapy zostały zrobione według pomysłu z zeszłego roku - wtedy zrobiłam taką czapkę z czerwonym ściągaczem i pomponem.
Jeszcze dwie razem:

wtorek, 9 lutego 2016

Komplet owsiankowy

Na początku był on - ten oto szalik zrobiony jeszcze przez moją mamę, z grubaśnej włóczki, długi - taki do zamotania wokół szyi ze trzy razy.


Nieco gryzie. Wyciągam go z szafy tylko podczas wielkich mrozów. Takie przypadły w tym roku w kilka dni styczniowych. Wtedy okazało się, że w zasadzie nie mam do niego odpowiedniej czapki. Dobrałam więc z zapasów włóczkę, też w owsiankowym kolorze (okazała się nieco jaśniejsza) i w dwie nitki machnęłam w jeden wieczór czapę według wzoru i opisu Renaty Witkowskiej. Czapa gruba, ciepła i faktycznie z szalikiem stanowi komplet na mroźną zimę. Pani Renata gdzieś tam na swych blogach umieściła opis wykonania, jednak teraz nie mogę go znaleźć.


Ciekawy splot warkoczowy autorstwa Pani Renaty nazwany "choinkowym" świetnie pasuje do wykonania dzianin, które mają być grube, ciepłe i przytulne.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Druga myboshi

Powstała druga czapka myboshi - również dla zięcia.


Rok temu otrzymał tę, w jedynie słusznym, ulubionym kolorze dżinsowym. Kolejna zima i kolejna czapka, tym razem w mocno czerwonym kolorze. Ponoć już stała się ulubioną. Poprosiłam o zdjęcia, bo czapka  zeszła z drutów i od razu odjechała. Dostałam kilka:



Wykonana została identycznie jak ta zeszłoroczna, zaczęta ściągaczem nabieranym sposobem włoskim, robiona prosto do góry, gdzie zebrałam wszystkie oczka.


Jest też wspomnienie zeszłorocznej - zostały sfotografowane razem:


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails