Dopadł mnie jesienno - halloween'owy szał. Kupiłam dynię, zrobiłam zupę dyniową, upiekłam ciasto marchewkowe i nazbierałam bukiet jesiennych liści. Brakuje mi tylko czarnego kota :)
Naszła mnie ochota na wyszywanie i znalazłam kilka ciekawych wzorów na tym blogu. Dynia mnie urzekła, a skoro okazja miała być niebawem, zabrałam się za wyszywanie. Serduszko uszyłam na mojej nowej maszynie ;) Mam do niego parę zastrzeżeń, ale może z czasem dojdę do perfekcji. Mam już też zaplanowane kolejne schematy krzyżykowe - tym razem bardziej zimowe.
Pozdrawiam, Ola