Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2023

Na urodziny po raz drugi

Witajcie,

i rzutem na taśmę jeszcze jedna karteczka urodzinowa dla dziecka. Tak jak w przypadku poprzedniej tutaj również pracowałam na papierach z kolekcji Best Friends od ScrapBoys.


Po raz drugi wykonałam ruchomy element. Na kolejnych zdjęciach widać jak misio "jeździ" na hulajnodze. 







I obie karteczki razem z tą z poprzedniego wpisu. Użyłam jednej kolekcji papierów, ale jak widać karteczki wyszły zupełnie inne kolorystycznie, przez co widać, że z papierów dedykowanych głównie dla chłopca może powstać coś również i dla dziewczynki. 



Kartkę również zgłaszam na lutowe wyzwanie u ScrapBoys.

Pozdrawiam serdecznie:)

piątek, 10 lutego 2023

Dla chłopca na urodziny

Witajcie,

wreszcie pojawiam się tutaj z czymś innym aniżeli tylko z Choinkowymi haftami. Ostatnio dużo działam w papierach. Niedawno powstał zimowy album, ale zanim go pokażę to na początek pojawiam się z mniejszą formą. Dziś zaprezentuję Wam karteczkę, którą przygotowałam dla chłopca na urodziny. Użyłam tutaj papierów ScrapBoys z kolekcji Best Friends. Ubolewam nad jakością zdjęć, ale niestety w aparacie padła mi lampa błyskowa i zdjęcia wychodzą strasznie ciemne. 


Kartka jest dość minimalistyczna, ale za to zamontowałam w niej element ruchomy, który wykonałam po raz pierwszy w swojej pracy. Myślę, że fajnie urozmaici kartkę i przykuwa uwagę, szczególnie jeśli chodzi o kartki dla dzieci. Na kolejnych zdjęciach pokazuję, jak samolocik "lata" na karteczce.  




Część z elementów podkleiłam na kosteczkach 3D, co by uzyskać przestrzenny wygląd kartki. 


Kartkę zgłaszam na wyzwanie z kolekcjami ScrapBoys, w którym to w miesiącu lutym trzeba wykonać dowolną pracę z użyciem kolekcji papierów Best Friends lub Sweet Ballet.


Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 30 września 2018

Puchate owieczki

Witajcie,

dziś będzie znów w temacie szydełka, jednakże nie będą to serwetki a maskotki. Do zeszłego roku wzdychałam do puchatych owieczek jakie widywałam na blogach koleżanek. Więc w tym roku dokonałam zakupu specjalnej włóczki Himalaya Dolphin Baby i sama wyszydełkowałam te słodziaki.
Włóczka ta jest bardzo gruba i super mięciutka - aż mnie zauroczyła! Jednakże podczas mojej pierwszej styczności z nią nie było łatwo.. Otóż końce strasznie się strzepią (konieczne jest przypalenie końcówek zapalniczką), oraz nie ma mowy o pruciu robótki wykonanej z tej włóczki -  również się strzępi. Samo przeciąganie końca nitki by na przykład zakończyć robótkę i zaciągnąć nić albo zaciągnąć nić na koniec zszywania pojedynczych elementów też jest niezłym wyzwaniem. Włóczka zwyczajnie się pruje w swojej strukturze. Jednakże już przy drugiej maskotce bardzo z włóczką się polubiliśmy - najzwyczajniej w świecie ona lubi delikatne traktowanie:D ;-)

Podczas zakupu włóczek nie mogłam zdecydować się na jeden kolor więc wzięłam na próbę dwa odcienie włóczki Himalaya Dolphin Baby - białą i ciemno szarą, oraz trzy odcienie włóczki Yarn Art Jeans - brązową, jasno beżową i grafitową. Jednakże jasno beżowa nie została na razie przeze mnie wykorzystana, na nią też przyjdzie kiedyś czas. Użyłam szydełek 4.0 i 2.5

I przechodząc do meritum, powstały takie oto owieczki - bo na jednej nie mogłam poprzestać, tak przyjemnie się je robiło:) Czyż nie są słodkie? ;-) Każda ma ok 20 cm wysokości na siedząco (ok. 25 cm na stojąco).


I każda osobno:











I jak Wam się podobają?
Pozdrawiam zaglądających na mojego bloga:)

niedziela, 9 marca 2014

Album dla Filipa

Robiąc porządek w swoim komputerze natknęłam się na zdjęcia albumu, który - uwaga- robiłam aż dwa lata temu!!! ale musiałam go przeoczyć, gdyż nie doczekał się publikacji... Nie wiem jak to się mogło stać.. w każdym razie nadrabiam moje przeoczenie i album publikuję właśnie teraz zgodnie z mottem, że lepiej późno niż wcale;-)
Daaawno już nie robiłam albumów, tym milej ogląda mi się te zdjęcia:)
Album był prezentem na narodziny małego Filipa. Mieści on sporo kart, łącznie 30 stron + 2 okładki i jest pewnego rodzaju pamiętnikiem obrazującym najważniejsze etapy w życiu nowego członka rodziny. Tak więc są tam m.in. karty upamiętniające narodziny, pierwszy dzień w domu, pierwszy spacer itp., chrzciny, roczek, pierwszy dzień w szkole, komunię, kilka kart na własne zapiski z ważnych dni, a na ostatniej karcie jest miejsce na zdjęcia z 18tki.
Za kolor przewodni postawiłam na delikatną zieleń i błękity. Dla nadania wyrazu niektóre elementy potraktowałam Glossy acent bądź pękającym Crackle acent.
Pod niektórymi zdjęciami schowałam tagi na dowolne zapiski, a niektóre białe karty są rozkładane dzięki czemu album może pomieścić więcej zdjęć - o ile dobrze liczę to aż 45 zdjęć:)

Dosyć już gadania, teraz zapraszam do oglądania i z góry mówię, że zdjęć jest spooooro;-)


































Wytrwał ktoś do końca? ;-)
Pozdrawiam serdecznie:)