Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 marca 2019

Wielkanocna ozdoba

Witajcie,

święta wielkanocne coraz bliżej, więc czas najwyższy zabrać się za przygotowanie ozdób wielkanocnych. U mnie w tym roku powstało jajko z wesołym zajączkiem. Najpierw natrafiłam na wzorek z tym słodkim zajączkiem i postanowiłam go wyszyć, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Później do głowy przyszedł pomysł by hafcik użyć do ozdobienia styropianowego jajka - wysokość ok 9 cm. A żeby nie było nudno, na drugą stronę jajka postanowiłam wyszyć jakiś hafcik w żywszych, wiosennych kolorach. Od razu przypomniały mi się wzorki z Kokardki z wiosennymi kwiatkami i wybór padł na żonkile. Pozostało tylko dobrać ozdobne tasiemki i jajko gotowe :)






A tutaj jeszcze w wersji "surowej" czyli hafcik zajączka oraz oba razem z żonkilami. Kanwa pomięta, ponieważ nie prasowałam jej przed naciąganiem na jajko - było to zbyteczne, gdyż na jajku i tak kanwa dostawała odpowiedni kształt.









Ozdobne jajeczko idealnie wpisuje się w marcowe Wyzwanie hafciarskie #2 u Uli, w którym za zadanie jest wykonać ozdobę wielkanocną. Sponsorem tego wyzwania jest sklep needleart.pl, który notabene uwielbiam:)





Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 30 września 2018

Puchate owieczki

Witajcie,

dziś będzie znów w temacie szydełka, jednakże nie będą to serwetki a maskotki. Do zeszłego roku wzdychałam do puchatych owieczek jakie widywałam na blogach koleżanek. Więc w tym roku dokonałam zakupu specjalnej włóczki Himalaya Dolphin Baby i sama wyszydełkowałam te słodziaki.
Włóczka ta jest bardzo gruba i super mięciutka - aż mnie zauroczyła! Jednakże podczas mojej pierwszej styczności z nią nie było łatwo.. Otóż końce strasznie się strzepią (konieczne jest przypalenie końcówek zapalniczką), oraz nie ma mowy o pruciu robótki wykonanej z tej włóczki -  również się strzępi. Samo przeciąganie końca nitki by na przykład zakończyć robótkę i zaciągnąć nić albo zaciągnąć nić na koniec zszywania pojedynczych elementów też jest niezłym wyzwaniem. Włóczka zwyczajnie się pruje w swojej strukturze. Jednakże już przy drugiej maskotce bardzo z włóczką się polubiliśmy - najzwyczajniej w świecie ona lubi delikatne traktowanie:D ;-)

Podczas zakupu włóczek nie mogłam zdecydować się na jeden kolor więc wzięłam na próbę dwa odcienie włóczki Himalaya Dolphin Baby - białą i ciemno szarą, oraz trzy odcienie włóczki Yarn Art Jeans - brązową, jasno beżową i grafitową. Jednakże jasno beżowa nie została na razie przeze mnie wykorzystana, na nią też przyjdzie kiedyś czas. Użyłam szydełek 4.0 i 2.5

I przechodząc do meritum, powstały takie oto owieczki - bo na jednej nie mogłam poprzestać, tak przyjemnie się je robiło:) Czyż nie są słodkie? ;-) Każda ma ok 20 cm wysokości na siedząco (ok. 25 cm na stojąco).


I każda osobno:











I jak Wam się podobają?
Pozdrawiam zaglądających na mojego bloga:)

środa, 11 kwietnia 2018

Porcelanowe-haftowane jajko

Witajcie,

nie planowałam tak długiej przerwy w blogowaniu, a ten post miał się pojawić przed świętami, jednakże wyszło całkiem inaczej.. Cóż, i tak niestety bywa..

W sumie już dawno po świętach, jednak chciałam pokazać co w tym roku przygotowałam do dekoracji na tegoroczne święta. Szału nie ma w porównaniu z poprzednim rokiem, ponieważ teraz powstało tylko jedno jedyne jajko, ale za to jakie - moje pierwsze haftowane i do tego dość wymagające, bo wyszywane w całości! 

Dane techniczne:
- wzór pochodzi z "Igraszki z igłą" nr 2/2018
- kanwa 16 ct,
- mulina Ariadna 4 kolory,
- wyszywałam 2 nitkami,
- wielkość ok. 10 cm wysokości.


Już od jakiegoś czasu miałam pomysł by wykonać jajka wielkanocne z motywami wyszywanymi haftem krzyżykowym. Jak to u mnie bywa, ciągle przesuwało się to w czasie. Ale gdy tylko zakupiłam najnowszą gazetkę "Igraszki z igłą" i zobaczyłam jajko z "porcelanowym" motywem to przepadłam! Postanowiłam wyszywać od razu.
Wzór składa się z czterech części, rozpisany jest w odcieniu niebieskim, jednakże wzór ten jest tak wdzięczny, że spokojnie można paletę kolorów zamienić na inne odcienie. Ja jednak zostałam przy odcieniu niebieskim, gdyż po prostu to jeden z moich ulubionych kolorów :)
Według mnie, w legendzie kolorów zakradł się błąd, gdyż kolor najciemniejszy do wyszywania krzyżyków został zamieniony z kolorem, którym powinno zrobić się backstitche. Ja je zamieniłam, chociaż widziałam już w necie prace dziewczyn bez zamiany kolorów (jak dla mnie kontrast kolorów krzyżyków za bardzo się gryzie a nie widać wtedy wyraźnie konturów). 

Tak wyglądały moje poszczególne hafciki, w kolejności w jakiej powstawały:


W moich zasobach nie posiadałam dużej formy styropianowej w kształcie jajka, a największa to była o wysokości 10 cm. Dobrałam więc do niej kanwę o większej gęstości, czyli 16 ct i wyszywałam dwoma nitkami muliny. Wzorek spasował się idealnie do formy :)
Na koniec ozdobiłam jajko niebieską tasiemką, jednakże miałam jej już tylko końcówkę, więc nie starczyło na okazalszą kokardkę. Ale tak myślę, że też jest dobrze:)







Nie wiem jak Wam, ale mi się bardzo podoba. Może kiedyś powstaną jeszcze inne wersje kolorystyczne, kto wie :)
Pozdrawiam :)

piątek, 21 kwietnia 2017

Jajka - zawieszki

Witam,

dzisiaj zapowiadany drugi i zarazem ostatni post ze świątecznymi dekoracjami. Były już kurki to teraz czas na jajka! Również, jak w przypadku kurek, tak i jajka już kiedyś szydełkowałam, tyle, że były wtedy kolorowe i zdobiłam je jedynie wstążeczkami przy zawieszce. Tym razem w głowie zrodził mi się pomysł na białe jajka z wiosennymi kwiatami.
Zdjęć dzisiaj byłoby sporo, gdyż sfotografować jajko z każdej strony to nie lada sztuka, tak więc zdecydowałam się na kolaże (to moje pierwsze próby z kolażami zdjęć).


Zattem najpierw wydziergałam różne jajeczka, plus powstały dwa - oszydełkowane włóczką jajka styropianowe. Następnie kwiatki - spoooro kwiatków.. i jeszcze więceeeeeej listków! (listki to moja inwencja twórcza, robiłam je zupełnie z głowy, także są różne, mniejsze i większe, w zależności co w głowie zaświtało). Dość monotonne było ich dzierganie, ale najgorsze było dopiero przede mną - wciąganie nitek! Przyznam szczerze, że nie lubię wciągania nitek i o ile w serwetkach jest ich nie dużo, tak w kwiatkach czy listach takiej ilości tych nitek było razy dwa (albo po 6 nitek jak w przypadku żonkili)! Ale się nie poddałam :D


Później zaświtało mi w głowie, że może jeszcze by motylki zrobić :) Jako pierwszy, zgodnie ze wzorem powstał motylek różowy. Stwierdziłam, że jest dość duży w stosunku do jajka, a niektóre jajka są też mniejsze, także zdecydowałam się każdy element wzoru zrobić o jeden mniejszy, czyli zamiast słupka potrójnego-podwójny, zamiast słupka-półsłupek itd. Różnicę w wielkości widać na drugim zdjęciu porównawczym.


I teraz prezentacja każdego jajka osobno.








Dwa ostatnie jajka są z tego samego wzoru, jednakże użyłam dwóch różnych nici. Pierwsze z nich (jak i wszystkie pozostałe) jest wykonane z kordonka Filo di scozia 5 i szydełka 1,25 mm, natomiast drugie z Muzy 20 i szydełka 0,85 mm. Różnicę w ich wielkości widać na kolejnym zdjęciu.


I jeszcze dwa mniejsze jajeczka styropianowe, oszydełkowane włóczką melanżową. Finalnie też zdecydowałam się na zawieszki.




A tu już cała produkcja razem:)


Jajeczka, tak jak i kurki powędrowały do znajomych i rodziny, tym razem wszystkie, gdyż w domu mam jeszcze jajka z poprzednich lat:)
I na tym zakańczam produkcję wielkanocną, która w tym roku była dość spora jak na mnie i moje możliwości czasowe ;-)

czwartek, 20 kwietnia 2017

Kolorowe kokoszki

Witajcie!

Bardzo dziękuję za życzenia świąteczne, ubolewam, że nie mogłam zajrzeć do każdej z Was osobiście, ale najważniejsze, że w ogóle wreszcie dotarłam na bloga.
Dziś tak na szybko bo pora już późna. Nadrabiając zaległości przedświąteczne, chciałam Wam pokazać jakie urocze stadko przybyło do mnie na święta ;-)


Parę lat temu już szydełkowałam kurki, jednakże poprzednie były z innych wzorów. Te urzekły mnie od razu jak tylko zobaczyłam je gdzieś w necie. Poszukałam wzór i do dzieła! W większości z nich użyłam białego kordonka Filo di scozia 5 (bądź ecru w jednym przypadku) i kolorowych kordonków Ariadny oraz cieniowanych Shnehurki ombre lub Ariadny Kaja. Szydełko 1,5 mm lub 1,25 mm, w zależności od nici. Wielkość kurek to mniej więcej 8-9 x 9-10 x 9 cm (długość kurki x rozpiętość ogona x wysokość).
W przypadku najmniejszej ciemnożółtej kurki użyłam białego kordonka MUZA 20 i żółtego Cable 5, szydełko 0,85 mm. Z kolei jej wielkość to 6 x 7 x 7 cm (długość kurki x rozpiętość ogona x wysokość).

Najpierw szydełkowałam prawie, że hurtowo, później nastąpiło hurtowe krochmalenie na jajkach styropianowych coby nadać im odpowiedni kształt. Część kokoszek posiada skrzydełka, część jest bez, obie możliwości mi się spodobały, więc zrobiłam różnorodnie.


I prezentacja pojedynczo:








Prawdziwie kolorowe stadko:



Niektóre z nich pofrunęły w prezencie dla znajomych i rodziny, niektóry zostały u mnie, by zdobić mój stół na święta:)

Jeszcze jedna część świątecznych ozdób czeka na prezentację, która już niebawem. Także zaglądajcie;-)