Wczoraj późnym wieczorem okleiłam czekoladowniki zakupione na próbę w eco-scrapbooking. Dobrze, że skończyłam, bo dzisiejszy ranek zaczęłam od wizyty u lekarza - moja córcia złapała paskudne zapalenie oskrzeli i mamy godzinne inhalacje i zastrzyki na najbliższe kilka dni.
Opakowania na słodkości powstały dla mojego synka, a właściwie jego Pań z przedszkola.
Królują papiery galeriowe i popularne róże z papierniczego.
Kwiaty z Rapakivi - nadal ćwiczę układanie kompozycji.
Śliczne stempelki od Novinki.
Bardzo dziękuję, że zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarzy.
Pozdrawiam serdecznie
Tori