Przeglądając blogi znalazłam mnóstwo przepisów na taką sałatkę... surówkę (?).
Szczerze mówiąc nie wiem czym się różni jedno od drugiego i byłabym bardzo zadowolona jeśli ktoś
w końcu mi to wyjaśnił.
Niezależnie od tego jak to nazwać połączenie banana, marchewki i śniadaniowego musli zasługuje na uwagę. Do tego seler, który zaostrza smak i daje potrawie korzenny posmak. Zdrowe i sycące! Gorąco polecam tym, którzy mają 10 minut na przygotowanie sałatki. Bo jej jedyną wadą jest to, że nie można jej robić wcześniej...