Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2024

o tym, że nadal pizga lodowatym zimnem.

Nigdzie wczoraj, ani przedwczoraj nie pojechaliśmy, wyło, wiało tak, że ptaki krzywo latały, a nam się świerki wyginały we wszystkie strony. STRACH normalnie na to patrzeć. strach się szwendać po ogrodzie... normalnie.

Robiliśmy Drobne roboty w domu ale w nastroju DO przodu !

 i do końca kwietnia jest szansa na dogłebnokątne sprzątnięcie chałupy, umycie okien, zrobienie porządków z domowymi kwiatkami i zmianę wystroju. No chyba, że nie przestanie wiać i pizgać lodowatym zimnem.

poza tym przespałam niedzielę, całe popołudnie, tak mnie mieliło. Wczoraj słońce owszem  ale nadal lodowato zimno. Wiosna. kurwa. nie wiem jak się ubrać?? nigdzie mi się nie chce iść, niczego ciekawego robić. ani pracować. tylko masaż z indibą na zakończenie dnia był miłym rozluźniającym akcentem. plastrem na ciało i duszę. 

A dziś dla odmiany leje. Ślimory bez domów wpierdolą mi wszystkie młode roślinki. Z drugiej strony dobrze że leje. Nawsadzałam cebul w skrzynie i donice. 

[wstałam dość wcześnie nagle a niespodziewanie, widocznie znów mi cos doskwiera, nawet nie chce myśleć co]

Choć zimno i leje to jednak

W powietrzu wisi zapowiedz całkiem ciepłych dni i myśli szybują do miejsc ulubionych. A cały człowiek wyrywa do wyjazdu, podróży przemieszczania. jestem biegunem nie ma rady.

i lubię zaglądać we własne wspomnienia i miejsca do których tęsknię:

 Zdjęcia są wymieszane, Karpacz, Śnieżka, Karkonosze, Sudety, Dolny Śląsk i nasze bliskie tereny kaszubskie czyli Szczelina Lechicka. O wszystkim tym już tu wspominałam. Góry kocham wszystkie, wiadomo i wracam tam zawsze chętnie. W niektóre miejsca po wielokroć.

w taki Karpacz, to nagminnie, do różnych hoteli, a teraz to do domu przyjaciół. Samego Karpacza nie znoszę, bo wszędzie pod górkę ;-))



Dolny Śląsk

Śnieżka wiadomo.
no i
najpiękniejszy fragment z Samotnią




a tu już nasze  kaszubskie tereny SZWAJCARIA  Kaszubska jesienią

Rezerwat przyrody Szczelina Lechicka (kaszb Lechickô Strzelëna) – leśny rezerwat przyrody na Pojezierzu Kaszubskim (utworzony w 1990 r., o powierzchni 41,32 ha ) na obszarze Kaszubskiego Parku Krajobrazowego w kompleksie Lasów Mirachowskich. Ochronie podlegają lasy bukowe (kwaśna buczyna niżowa i żyzna buczyna pomorska), łęgi i olsy  TU





i znów Dolny Śląsk

No więc Dolny Śląsk, jest przepiękny i magiczny. wiadomo. oprowadzaniem zajmuje się nasz przyjaciel 
Wszystkie te zdjęcia mają wspólny mianownik a mianowicie nie robiłam ich ja.

*
Dyskusja o ustawie antyaborcyjnej i w efekcie o płodzie w 12 tygodniu mnie powaliła. i rozwaliła. zobaczyła wyedukowana jedna z drugą, jak wygląda i ... przecież to człowiek !! 
No tak samo jak słoń, kot, myszka, rybka ...Eureka. a podobno człowieka wyższą rasę, Nadzwierzę odróżnia myślenie abstrakcyjne, od krowy. oraz wiara w bogów. Zabijacie zwierzęta, zadajecie im krzywdę, świadomie je męczycie i żrecie ich dzieci, i nosicie na dupie a tu taka afera. o zwierzątko ? serio. 

Nie wiem czego nie rozumieją pewne typy, to jest czas na definitywne zakończenie sprawy, czyli oddanie życia kobiet, kobietom. nie ma co dyskutować. wiadomo starebaby wiedzą najlepiej. zwłaszcza wąsate. Ale dyskutować może każda, tylko gdyby przyszło do referendum, to dramat. z takim średniowieczem i hipokryzją. 

poniedziałek, 7 maja 2018

Trwają.

Postanowiłam sobie, że nic i nikt mnie nie wyprowadzi z równowagi, że nic.
ni to. ni tamto. ni owo. nic. okazało się, że to nie zależy tylko ode mnie. ale pracuje nad sobą.
Każdą porażkę i każde zwycięstwo muszę przerobić. mus przerobić. żeby nie wpadać w te same koleiny.
Teraz i zawsze myślę, że to niedobrze tak wpadać i iść utartą ścieżką.
Latami układałam te klocki, wypracowywałam metody,
tylko po to, żeby teraz ...burzyć? tak burzyć, zaczynać inaczej, od innego końca, mieć odwagę
zaczynać! mieć odwagę popełniać błędy. próbować. choć to zawsze niewygodne.
Nie dające gwarancji sukcesu, nie dające spokoju. wieczny niepokój i zmęczenie.
Zgodnie z zasadą wyrytą na tabliczce, którą powieszę w kuchni na honorowym miejscu:
Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się twoja strefa komfortu.
**
Trwają przygotowania do remontu-przebudowy dołu chałupy. zrobiło się ciężko pod każdym względem. Nie mamy siły i nie chce nam się oraz nie ogarnęliśmy jeszcze burdelu oborowego sprzed dwóch lat. Nie ma się gdzie ruszyć.  Na pierwszy strzał wywalania poszły buty, stare buty, zbite doniczki, plastyk w postaci wszystkiego, jakieś materiały niezidentyfikowane, lampy, cośtam cośtam. złom.
**
 Kalina, fotos for ju

 W tym budynku są pokoje u góry a na dole śniadania, knajpa i miejsce imprez...śniadania bardzo smaczne i obfite.

 a tu budynek w którym spaliśmy

 stajnie
ogólnie ciekawie zaaranżowane aleee dość kiczowate i nie lubię niedbania o zwierzęta a zawsze się dopatrzę głodnego kota z kleszczami ...

Specjalnie dla Kaliny miejscówka w której mieszkaliśmy w Bieszczadach,  po środku niczego podobno w okolicach Baligrodu, wyrosła w miejscu dwóch wsi, niegdyś bojkowskich na bardzo dużym obszarze. Spanie, którego dla takich ludzi jak my, nie polecam. Nie ma to zbyt dużo wspólnego z nazwą. Niestety. a dodatkowo można się natknąć na wycieczkę - tfu jegomać.
Poza tym tylko tu śpimy, bo my z takiego rodzaju ludzkiego, któremu nikt czasu i rozrywki organizować nie musi, sami to robimy, sami wybieramy, sami decydujemy. głównie chodzimy po górach i głównie stronimy od ludzi i szukamy samotności.