Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lipca 2023

Urlop dzień 12

Ostatni etap naszej podróży. Na trasie idealnie wypadła nam Miśnia i jej manufaktura porcelany. Bardzo podobało nam się zwiedzanie połączone z pokazem kolejnych etapów powstawania porcelanowych prac. 

Potem obejrzeliśmy kolekcję eksponatów, z których nastarsze pochodziły z początku XVIII wieku. Była też wystawa prac zupełnie nowych. Oraz galeria prac, które można kupić. Na parterze jest sklep, jednak ceny zdecydowanie zaporowe, by skusić się choćby na maleńką pamiątkę. 


czwartek, 6 lipca 2023

Urlop dzień 11

Podróż powrotną podzieliliśmy sobie na dwa odcinki, by po drodze jeszcze coś obejrzeć. 

Pierwszą atrakcją był przejazd autem "w" pociągu, który przewiózł nas tunelem na drugą stronę góry. Zamiast wspinać się serpentyną na przełęcz Furka i potem znów serpentyną w dół, zrobiliśmy skrót przez górę. Ciekawe wrażenie 😁 Po wyjechaniu z tunelu podjechaliśmy zobaczyć Diabelski Most. 


Drugim punktem było odwiedzenie Liechtensteinu. Vaduz, stolica tego małego, ale bogatego kraju, przywitała nas ulewą. Rzuciliśmy więc okiem na zamek książęcy, który niestety otulony rusztowaniami jest akurat remontowany, oraz na siedzibę Landtagu, czyli lokalnego parlamentu oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej Hilti - dwa nowoczesne budynki, których architektura wzbudza dyskusję (muzeum zostało uznane za jeden z 10 najbrzydszych budynków na świecie).


Dojechaliśmy do Plauen. Bardzo ładne miasteczko z pięknymi zadbanymi kamienicami i willami. 

środa, 5 lipca 2023

Urlop dzień 10

Zermatt. Najdroższy kurort w okolicy. Pojechaliśmy tam, by zobaczyć Matterhorn, czyli najbardziej znaną górę w Szwajcarii. Znany szczyt w kształcie trójkąta, od którego kształt wzięły czekoladki tobblerone. Niestety chmury odrobinę popsuły widok, choć wciąż był piękny. Przy okazji przejechaliśmy się słynną szwajcarską koleją, bo do samego Zermattu nie da się dojechać autem. 


Drugim punktem programu było największe w Europie naturalne  jezioro w grocie się Lac Souterain Saint-Léonard. Przepłynięcie łódką po krystalicznej wodzie, w której nawet pływają ryby to ciekawe przeżycie. 

wtorek, 4 lipca 2023

Urlop dzień 9

Dzisiejszy dzień to dzień przełęczy i serpentyn - długich, stromych i pnących się po zboczu ostrymi zygzakami.

Najpierw pojechaliśmy na przełęcz Furka (2436 m n.p.m.), gdzie są - prócz obłędnych widoków - dwie znane atrakcje. Pierwsza, to hotel Belvedere (już nieczynny), znany z filmu o Jamesie Bondzie "Goldfinger". Druga atrakcja, to czoło lodowca Rodanu, skąd początek bierze rzeka Rodan. Lodowiec, niestety, bardzo szybko topnieje (30-40 metrów rocznie, szacuje sie, że do 2100 roku może całkiem zniknąć). W niej wykuta jest grota. Więc można wejść do środka lodowca - niesamowite wrażenie! 

Następnym punktem progamu na dziś była przełęcz Grimsele (2165 m n.p.m.). Tam na jeziorze zbudowana jest ogromna tama, a przy niej piękny hotel,  który jako pierwszy w okolicy miał elektryczność (tama i elektrownia wodna przy niej dostarczały prąd).

Wracając zatrzymaliśmy się przy jeziorku obok, by podziwiać piękną panoramena wysokie szczyty Alp, a przy okazji odkryliśmy kilka świstaków 😁


Przy okazji porobiłam mnóstwo zdjęć kwiatków, które dają radę na ponad 2300 metrach. Później planuję je posprawdzać, bo rozpoznaję tylko stokrotki i niezapominajki 🙂

poniedziałek, 3 lipca 2023

Urlop dzień 8

Przyjaciele zabrali nas na szlak w miejsce, gdzie można zobaczyć świstaki. Szwajcaria to jeden wielki szlak. Są łatwe i trudniejsze i całkiem trudne. Każdy znajdzie coś dla siebie, a Szwajcarzy każdą wolną chwilę, a już obowiązkowo weekendy spędzają na wędrówkach. 


Szlak do świstaków zaczyna się przy muzeum minerałów. Nie mogliśmy nie wejść! Piękna kolekcja, dziesiątki eksponatów, głównie z okolicy bliższejlub ciut dalszej - wyszliśmy zachwyceni tym, co natura potrafi stworzyć w twardej skale. 


Potem długi spacer, który ja (z braku kondycji) skończyłam ciut wcześniej. Nie dotarłam do świstaków, ale rodzinka porobiła mi zdjęcia - spotkali pięć 😁 A ja wracając, miałam czas pozaglądać roślinkom w kwiatki 😁


Wieczorem grill i planszówki dopełniły cudny dzień 🥰

niedziela, 2 lipca 2023

Urlop dzień 7

Wybraliśmy się pozwiedzać zameczek Chillon w Villeneuve. Piękny, którego początki sięgają XI wieku. Dobrze zachowany, bardzo przemyślany w kwestii zwiedzania. Ponad 2,5 godziny chodzenia. 


Naprzeciw z kolei jest Fort-Muzeum. Zupełnie inny okres w historii, ale muzeum interaktywne, w którym wszystkiego można było dotknąć. Ja nie poszłam, ale chłopaki wrócili zachwyceni 😁


Gdy wracaliśmy, dojrzeliśmy tęczę 🌈

piątek, 30 czerwca 2023

Urlop dzień 6

Dzień poświęcony na przemieszczenie się z Gardy we Włoszech do Lax w Szwajcarii. Po drodze planowaliśmy pozwiedzać Mediolan, ale wielka ulewa plany nam pokrzyżowała i w Lax wylądowaliśmy wcześniej. 


Teraz czas na odpoczynek, kawę oraz planszówki w doborowym towarzystwie przyjaciół, u których najbliższe kila dni gościmy 🥰

Jutro ma znowu być ładniejsza pogoda, więc ruszymy zwiedzać okolicę 🙂

Urlop dzień 5

Dzień zaczęliśmy odrobiną lenistwa i taplania się w basenie, nadrabiania zaległości w szydełkowej robótce,  małym praniem. 


Po lunchu pojechaliśmy do Werony. Ładne miasteczko. W "najważniejszych" punktach (jedna z największych Arena, Dom Julii (który w sumie nigdy nie należał do rodziny) ze słynnym balkonem (byliśmy świadkami oświadczyn - pan przemyślał sprawę, bo która kobieta odmówiłaby w takim miejscu przy tylu świadkach nagrywających i fotografujących całą scenę? 😁), grobowce Scaligere'ich) było trochę turystów, ale spodziewałam się więcej. Im bardziej oddalaliśmy się od centrum, plątaniną uliczek wędrując do Mostu Ponte Pietra) i zamku San Pietro, tym mniej ludzi i niemal pusto. Cała Werona otoczona jest dobrze zachowanymi murami obronnymi. 

Gdy wracaliśmy, Arena była już otoczona sznurami i bramkami, bo akurat trwa 100 Festiwal Opery - wielkie wydarzenie. Fajnie wyglądały elementy scenografii porzucone dookoła Areny. 🙂


Wieczorem, po wymoczeniu się w basenie, kolejna porcja pyszności z lokalnej kuchni 😁

czwartek, 29 czerwca 2023

Urlop dzień 4

Wenecja. Tramwajem wodnym dotarliśmy na plac św. Marka, przy którym stoi przepiękna bazylika oraz pałac dożów. Jest tam też jedna z najstarszych kawiarni w Europie, Cafe Florian. Potem poszliśmy przez dziesiątki wąskich uliczek, małych i większych mostków, by znaleźć najwęższą uliczkę w Wenecji - ma ledwie 53 cm szerokości. I kończy się nad kanałem. Ponad 2 godziny spacerów urokliwymi zakątkami - piękne to miasteczko. Na szczęście jeszcze chyba przed szczytem sezonu, bo ludzi w głównych miejscach sporo, ale uliczki, którymi szliśmy, w większości były całkiem puste lub pojedyncze osoby spotykaliśmy. 


Wieczorem postanowiliśmy zobaczyć starówkę Gardy. Kolejne wąskie urocze, brukowane kamieniami uliczki. 
I ogromne, naprawdę ogromne drzewa magnolii nad promenadą. 
Przysiedliśmy w jednej z restauracji przy stoliku niemal nad samym jeziorem. 


Jeśli chodzi o jedzenie, ja wybieram głównie sałaty lub caprese, rodzinka testuje różne makarony. I desery testujemy również. Tworzymy własny ranking panna cotty oraz tiramisu 😁 I na razie obydwa desery z restauracji w Malcesine wygrywają 😁

środa, 28 czerwca 2023

Urlop dzień 3

Od rana odwiedziliśmy Muzeum Oliwy w Cisano. Pięknie zachowane maszyny, gdy ręcznie tłoczono oliwę, film opowiadający o procesie od pielęgnacji drzew, przez zbiór po tłoczenie, porównujący XVIII-wieczne techniki i dzisiejsze. Ciekawe to bardzo 😁 A na koniec sklep z dziesiątkami odmian oliwy, pastami i kosmetykami - wszystko z lokalnej tłoczni. 


Potem pojechaliśmy do Malcesine - tam atrakcją jest pięknie zachowany zamek Castello Scaligero. Samo miasteczko z jego ciasnymi, wybrukowanymi kamieniem uliczkami jest bardzo urokliwe. Malcesine ma jeszcze jedną atrakcję, z której nie korzystaliśmy, czyli wjazd kolejką na Monte Baldo (na 2218 m n.p.m.). Trasa składa się z dwóch etapów. Pierwszy do San Michele (436 m m.p.m.) i drugi, bardziej widowiskowy ze względu na obracająca się wokół własnej osi gondolę, na Monte Baldo. 


PS. Zachwycają mnie oleandry, które kwitną wszędzie dosłownie. Oraz jaśmin gwiaździsty, który pachnie oszałamiająco. I drzewka oliwne. I winnice w każdej wolnej przestrzeni. 😁

wtorek, 27 czerwca 2023

Urlop dzień 1 i 2

Naszą wycieczkę do Włoch i Szwajcarii podzieliliśmy na mniejsze odcinki, by się nie wykończyć w samochodzie. 
Niedziela była tylko dniem na dotarcie do Ingolstadt. W poniedziałek od rana zwiedzaliśmy Mobile Museum Audi. W ubiegłym roku była Skoda, w tym kolejna marka. 


Tuż przed południem ruszyliśmy przez kawałek Austrii i Przełęcz Brenner nad Jezioro Garda, gdzie będzie nasza baza wypadowa na kolejne kilka dni zwiedzania okolicy. 


PS. Basen to podstawa przy tych temperaturach 😁

sobota, 13 sierpnia 2022

Urlop. Dzień 6.

Czas do domu. Droga kręta, mglista, bo w górach chmury nisko. Ale po drodze jeszcze kilka atrakcji.



piątek, 12 sierpnia 2022

Urlop. Dzień 5.

Energii w wycieńczonym choróbskiem ciele wystarczyło na krótki spacer nad pobliską rzeczkę Izerę.



czwartek, 11 sierpnia 2022

Urlop. Dzień 4.

Mnie rozłożyło, ale reszta rodzinki zrobiła sobie męską wycieczkę do Świeradowa Zdroju. Dwie atrakcje w planie:

1. Wieża widokowa Sky Walk

2. Kopalnia w Krobicy


Wycieczka udana, niestety wieczorem reszta rodziny dołączyła do mnie w walce z rotawirusem.

wtorek, 9 sierpnia 2022

Urlop. Dzień 2.

Bardzo intensywny w zwiedzanie.

1. Muzeum Szkła i Biżuterii w Jablonec na Nysa.

2. Muzeum Skody w Mlada Boleslav.

3. Jicin, czyli Rumcajs z rodzinką



poniedziałek, 8 sierpnia 2022

sobota, 14 sierpnia 2021

Szlakiem diabła Boruty

Szlakiem diabła Boruty. Zamek w Łęczycy, na którym urzędował i kolegiata w Tumie, gdzie w kamieniu ślady palców zostawił. 

Kilka zakątków...

Łódź. Znaleźliśmy Colargola do wczorajszej kolekcji bajkowych postaci. Zajrzeliśmy do wyłożonego kawałkami luster zakątka Pasaż  Róży. A na koniec zaplątaliśmy się do Manufaktury - świetnie wykorzystanej przestrzeni po XIX-wiecznej fabryce.

Kończymy dziś nasze spotkanie z miastem kontrastów. Ale wrócę tu jeszcze, zajrzeć w te mniej oczywiste miejsca.

piątek, 13 sierpnia 2021

Małe podróże - cd.

Łódź. Poszliśmy szlakiem bajek - w kilku miejscach miasta stoją pomniki związane z polskimi animowanymi wieczorynkami, które powstały w Se-ma-forze. Jest ich w sumie 10, my znaleźliśmy 6. Pozostałe są dalej od centrum.

Przy okazji odwiedziliśmy Palmiarnię, a potem ulicę Piotrkowską.