Pierwsze w Polsce tak szerokie ujęcie tematu musicalu.
Moja miłość do musicali narodziła się właściwie jeszcze w dzieciństwie, stąd też przypuszczam, że większość moich czytelników również je kocha - choć czasami może nieświadomie. Bo któż nie obejrzał przynajmniej jednej bajki Disneya?
No właśnie.
Bądź co bądź uważam animacje Disneya jako dobry start w poznawaniu o wiele szerszego zjawiska, jakim jest teatr muzyczny, by doświadczyć różnicy pomiędzy muzyką płynącą z głośników a muzyką na żywo. A ów musicale w tym roku świętują swoje stulecie (gdyż za świadomy początek istnienia tego artystycznego odłamu uważa się zakończenie I wojny światowej), dlatego warto się przekonać, o czym te musicale właściwie są. Pomóc w tym może właśnie ta pozycja. Ale ostrzegam! Powoduje nagły zakup biletów!
Ale musicale! Złote stulecie to istna - nie bójmy się użyć tego słowa - encyklopedia wiedzy na temat najważniejszych musicale, jakie pojawiły się na scenie i albo wciąż w najlepsze na niej balują (The Phantom of the Opera, Hamilton, Les miserables, The Lion King!), albo pojawiły się tylko na chwilę i poniosły porażkę na Broadwayu (Tanz der Vampire, Metro), albo właściwie niewiele miały wspólnego z musicalem samym w sobie (La la land, GLEE) . Ale to nie tylko o tym jest ta wyjątkowa książka - to także kompendium wiedzy o twórcach, kompozytorach, piosenkach czy aktorach.